Promocja dla studentów

Studencie mamy dla Ciebie pomysł nie tylko na świetną zabawę, ale i przydatne profesjonalne zdjęcia. Wystartował rok akademicki z tej okazji mamy promocję dla studentek i studentów na profesjonalne sesje zdjęciowe. Dla wszystkich studentów, z ważną legitymacją studencką, wykonamy o 20% taniej zdjęcia w plenerze. Zadzwoń lub napisz do nas już dziś w celu ustalenia szczegółów i koniecznie powołaj się na 20% RABATU. Zastanów się czy nie potrzebujesz profesjonalnych zdjęć do social media lub do budowania swojego wizerunku. Być może zbliża się też fajna okazja, którą warto uwiecznić za pomocą obiektywu na dłużej. Czekamy na Ciebie.

 Promocja ważna do odwołania.
Kontakt do nas znajdziecie tutaj.

druk 2

linia

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

Zobacz również nasze promocje.
*promocje, vouchery i rabaty nie łączą się

#jesienna promocja zdjęciowa #profesjonalna sesja w plenerz #promocja studencka #sesja plenerowa #fotografia lublin #najlepszy fotograf lublin #agencja fotograficzna #sesja dla studentów #fotograf lublin

 

loga

1800 polubień na FB

Nasz facebook’owy licznik przekroczył właśnie liczbę 1800 fanów!!! Dziękujemy Wszystkim, którzy polubili naszą stronę. Mamy też dla Was z tej okazji niespodziankę. Pierwsze trzy e-mailowe zgłoszenia na dowolną sesję zdjęciową otrzymają 18% rabatu. Bądźcie czujni i śledźcie nasz fan page, gdyż szykujemy dla Was nowe promocje. Do zobaczenia na sesjach zdjęciowych lub szkoleniach fotograficznych. Serdecznie pozdrawiamy Agencja Fotograficzno-Szkoleniowa.

 Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

linia

kontaktWszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

#sesja zdjęciowa #szkolenia fotograficzne #1800 like #agencja fotograficzna lublin #fotograf lublin #najlepszy fotograf lublin #sesje fotograficzne #szkolenia #fotograf płock #fotograf warszawa 

polecamy szkolenie

Sen o Mieście

Widowisko „Sen o mieście” to niezwykłe i emocjonalne przedstawienie historii miasta Lublin, to zawieszony pod niebem, teatralny poemat o dziedzictwie i wartościach kulturowych miasta. Mianownikiem jest tu „Poemat o mieście Lublinie” Józefa Czechowicza. Przedstawienie 700 lat miasta Lublin początkowo uważaliśmy za niemożliwe, mając na uwadze, że całość widowiska trwa około 45-minut. Po obejrzeniu zmieniliśmy zdanie i reżyser Janusz Opryński wg nas, zrealizował to zadanie praktycznie perfekcyjnie. Poniżej zamieszczamy nasze obiektywne spojrzenie oraz subiektywne spostrzeżenia na temat tego wyjątkowego snu…

   

 

 

 

…Bohaterami tej podniebnej opowieści są mężczyzna i kobieta. On pewnie spaceruje w powietrzu chodząc po linie, a ona przepięknie tańczy na szarfie, w tle miasto przeżywa swoje wzloty i upadki. To oni są częścią miasta i to dzięki nim przyszłość Lublina jest pewniejsza, gdyż to dzięki nim jest i miasto. Para z sukcesem powstaje i odradza się po każdym kataklizmie. W tle tych wydarzeń znajduje się słońce, a całość widowiska uzupełniają slacklinerzy, którzy spacerowali nad dziedzińcem zamku lubelskiego na taśmach rozpiętych między wieżami a ścianami budowli oraz tancerki podwieszone na chustach akrobatycznych. To co zasługuje również na pochwałę – to muzyka skomponowaną przez lubelskiego kompozytora Rafała Rozmusa oraz teksty czytane w sposób mistrzowski przez Dorotę Landowską oraz Zdzisława Dziducha. Scenografię przygotował Jarosław Koziara. 

Pierwsza prezentacja „Snu o mieście” odbyła się już we Wrocławiu w ramach prezentacji Europejskiej Stolicy Kultury w maju 2016 roku. W kolejnym roku wykorzystano scenerię dziedzińca zamku lubelskiego, a narrację widowiska uzupełniła inspiracja freskami z Kaplicy Trójcy Świętej. Spektakl można było więc łącznie obejrzeć łącznie 6 razy, przy czym w Lublinie pokazywano go w 2017 roku w dniach 5, 6, 12, 13 i 14 sierpnia.

Wg nas jest to niesamowita opowieść, która jest pełna symboli, pełna różnych emocji, nie zabrakło tu smutku i lęku, ale i radości czy odwagi, która towarzyszyła Lublinianom przez około 700 lat. Podczas spektakli odbywała się zbiórka pieniężna na operację małej dziewczynki – Wiktorii Bednarz. Dziewczynka urodziła się z licznymi wadami wrodzonymi, między innymi z wadą serca i wymaga kosztownej operacji, stąd wielkie ukłony dla twórców i artystów za wsparcie potrzebującej Wiktorii.

 

 Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

linia 

ZOBACZ TEŻ NASZ WPISY O:

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2017

Carnavalu Sztukmistrzów 2017

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2016

Jarmarku Jagiellońskim 2016

Carnavalu Sztukmistrzów 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

Europejskim Festiwalu Smaków 2016

CARNAVALU SZTUKMISTRZÓW 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

liniakontakt#Lublin Miasto Inspiracji #Fotografia #Zamek Lubelski #Polska #Lublin #Sen o Mieście
#Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Fontanna Multimedialna w Lublinie

Fontanna Multimedialna w Lublinie

 

Prać, kąpać się w niej czy tylko oglądać… Dziś słów kilka o różnym zastosowaniu fontanny na Placu Litewskim, jakiego świadkami byliśmy w tym roku. Jakiś czas temu pisaliśmy o otwarciu fontann multimedialnych w Lublinie, link do tego wpisu znajdziecie tutaj. Dziś Waszą uwagę zwrócimy na inny aspekt – „program tanie pływanie”, czyli kąpiele, pluskanie się, zabawy i robienie selfie dzieci i dorosłych w samym sercu Placu Litewskiego, co ciekawe wszystko to w centrum miasta w samym środku lata. Podkreśla się, że fontanny te, to na dzień dzisiejszy jeden z najmłodszych tego typu obiektów w Polsce, to słynie już z jego utylitarnego wykorzystywania. Dla wielu nawet tabliczka informująca o zakazie wchodzenia do fontanny nie jest dość przekonywująca.

Zlokalizowana na odnowionym placu Litewskim budowla ma kształt liścia przedzielonego groblą, a przy widowiskach wykorzystuje pełną paletę elementów charakterystycznych dla fontann multimedialnych, tj. wodę, światło, dźwięk, obraz oraz lasery, ale to nie koniec jego możliwości. W naszej ocenie w gorące dni i upalne noce przyciągało w jej głąb jednak coś innego, bezpłatna możliwość schłodzenia ciała, której już wielokrotnie byliśmy świadkami. Raz nawet byliśmy świadkami jak mama z córką znajdowały  się wewnątrz fontanny i dyskretnie realizowały wieczorną sesję zdjęciową telefonem komórkowym.

Szanowni mieszkańcy, turyści i pływacy, a przede wszystkim drodzy rodzice – przypominamy, że ta fontanna to nie jest basen i serdecznie polecamy udać się na kąpiele do Aqua Lublin lub latem na Słoneczny Wrotków. Pozwólmy, by inwestycja w tętniącym sercu miasta, była dla jego mieszkańców przestrzenią reprezentatywną, a nie kąpieliskiem.

Jeżeli nie przemawia do rozsądku argument estetyczny, może warto spojrzeć na to od innej strony. Kąpiele w fontannach mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia osób korzystających z nich. Trudno jest bowiem wymagać spełniania standardów sanepidu w takim zbiorniku wodnym, jakie są wdrażane chociażby na basenach. Trzeba pamiętać, że zanieczyszczenie wody w takich miejscach mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi, a wpływ na to ma wiele czynników w tym zanieczyszczenia mikrobiologiczne pochodzące od zwierząt, ale i ludzi. Woda może ulec skażeniu fekalnemu bakteriami obecnymi w odchodach zwierzęcych np. E. coli, enterowirusami czy też pasożytami, to też dlatego warto podziwiać piękno lubelskich fontann z zewnątrz, a nie z  ich środka. Może i dobrze, że do Lublina zawitała pomału jesienna aura, pewnie to rozwiąże choć tymczasowo, tę problematyczną kwestię.
 

Szczególnie polecamy jednak wybrać się by obejrzeć fontanny, podczas pokazów specjalnych, które odbywają się w różnych godzinach i dniach. Na dzień dzisiejszy prezentowane są dwa pokazy – pierwszy z nich to Wydarzenia kulturalne, czyli przegląd wszystkiego co warto zobaczyć w Lublinie, jeżeli chodzi o imprezy kulturalne, natomiast drugi to Sen o Mieście, pobudzająca emocje inscenizacja, którą po prostu trzeba zobaczyć. Spektakl jest opowieścią o kluczowych epizodach z historii Lublina. Widowisko zostało zrealizowane przy udziale tancerzy, sztukmistrzów, artystów nowego cyrku – w formie multimedialnej.

 

 

 

 

Zapraszamy więc na ostatnie w tym miesiącu dwa pokazy fontann. Pierwszy z nich odbędzie się w sobotę, 23 września o godz. 21.00 (Wydarzenia kulturalne). Drugi tydzień później w sobotę, 30 września o godz. 21.00 to wspomniany Sen o mieście, a powyżej zamieszczamy dla Was zdjęcia z tych pokazów, tak na wypadek, gdybyście nie mieli okazji obejrzeć ich osobiście.
 
 

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

linia 

ZOBACZ TEŻ NASZ WPISY O:

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2017

Carnavalu Sztukmistrzów 2017

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2016

Jarmarku Jagiellońskim 2016

Carnavalu Sztukmistrzów 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

Europejskim Festiwalu Smaków 2016

CARNAVALU SZTUKMISTRZÓW 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

liniakontakt#Lublin Miasto Inspiracji #Fotografia #Plac Litewski #Polska #Lublin
#Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Wyniki Konkursu

Mamy wyniki naszego ostatniego konkursu. Pytaliśmy w nim o nazwę wyspy z naszej fotografii. Prawidłowa odpowiedź to Alegranza (hiszp. Isla de Alegranza). Wszystkim którzy brali udział w konkursie dziękujemy. Padły zarówno prawidłowe odpowiedzi, jak i typy zupełnie nietrafione np. Teneryfa czy Gran Canaria – choć na pocieszenie dodamy, że terytorialnie było blisko do Archipelagu Chinijo – gdzie znajduje się Alegranza. Dokładną lokalizację naszej wyspy znajdziecie na poniższej mapie, zaraz obok wyspy Lanzarote. Wszystkim, którzy udzielili prawidłowej odpowiedzi przysługuje RABAT – 20% na indywidualną sesję zdjęciową, który można zrealizować do końca 2017 roku.

Charakterystyczny dla niewielkiej wyspy, gdyż jej powierzchnia wynosi 10,2 km2, jest widoczny na naszym zdjęciu krater wulkaniczny. Sama wyspa choć nie jest zaludniona, jest godna zobaczenia, podobnie z resztą jak i pozostałe z wysp kanaryjskich. I chociaż nie poznacie tam wielu nowych znajomych, to koniecznie zabierzcie tam ze sobą aparaty, bo jest tam może nie kogo, ale co fotografować.

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

linia#konkurs #konkurs na sesję zdjęciową #sesja zdjęciowa #fotografia lublin #agencja fotograficzno szkoleniowa #rafał podróżuje #fotografia #tajemnicza wyspa

wakacyjny konkurs

Pozdrawiamy ze słonecznego pleneru zdjęciowego, niestety mamy na tej gorącej wyspie ograniczony dostęp do sieci, dlatego przepraszamy, że nie odpisujemy od razu na Wasze e-maile. W zamian mamy dla Was wakacyjny konkurs. Wystarczy w komentarzu na naszym fanpage na facebooku napisać – jak nazywa się wyspa, która widnieje na poniższym zdjęciu? Każdy kto poda prawidłową odpowiedź otrzyma RABAT – 20% na indywidualną sesję zdjęciową, którą zrealizować będzie można do końca  2017 roku. Podpowiemy tylko, że dziś było tam bardzo ciepło. Wyniki konkursu podamy niebawem na naszym fanpage.

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

01

linia#konkurs #konkurs na sesję zdjęciową #sesja zdjęciowa #fotografia lublin #agencja fotograficzno szkoleniowa #rafał podróżuje #fotografia #tajemnicza wyspa

 

Jarmark Jagielloński 2017

jarmark jagielloński logo

Tegoroczny Jarmark Jagielloński już za nami, więc nadszedł czas oceny tego czterodniowego święta kultury tradycyjnej. W tym roku spotkać w Lublinie mogliśmy sztukę ludową twórców z Polski, Ukrainy, Słowacji, Węgier, Białorusi i Litwy. Często mówi się, że z masowością spada jakość, ale czy to stwierdzenie ma rację bytu w tym wypadku? Chyba niekoniecznie, co stopniowo postaramy się udowodnić.

W tym roku postawiono na jaja i to dosłownie, bo tematem przewodnim tegorocznej edycji Jarmarku Jagiellońskiego było pisankarstwo. Dzięki temu praktycznie każdy mógł zobaczyć wzory i techniki zdobienia jaj z wybranych państw Europy.Dodatkowo warto zaznaczyć, że w tegorocznym programie znalazły się też wydarzenia specjalne. Wiązało się to ściśle realizowanym z okazji Wielkiego Jubileuszu 700-lecia lokacji Lublina na prawie magdeburskim. Program Festiwalu również i  w tym roku był rozbudowany. Bogata oferta warsztatowa dotycząca m.in. sztuki i rzemiosł tradycyjnych, warsztaty tańca, czy warsztaty o dzikich jadalnych roślinach, sprawiły, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

      

Program artystyczny Jarmarku to od lat różnorodność kultur, które już w czasach Jagiellonów wzbogacały miasto i stanowiły o jego sile na arenie międzynarodowej i chociażby dlatego tą mnogość warto kultywować. Organizatorem Festiwalu są Warsztaty Kultury w Lublinie oraz Miasto Lublin, gratulujemy kolejnego sukcesu i do zobaczenia za rok.

                  

              

  

 

 

   

 

   

   

 

        

 

  

 

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

linia

#Jarmark Jagielloński #Lublin #Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

#Fotografia Lublin #Lublin Miasto Inspiracji

 

 

 

 

1700 polubień – dziękujemy

Nasz facebook’owy licznik przekroczył właśnie liczbę 1700 fanów!!! Dziękujemy Wszystkim, którzy polubili naszą stronę. Bądźcie na bieżąco i śledźcie nasz fanpage, niebawem znajdziecie tam niespodzianki i nowe promocje. Serdecznie Was pozdrawiamy i mamy nadzieję – do zobaczenia na sesjach zdjęciowych oraz szkoleniach fotograficznych.

Zapraszamy też do śledzenia naszych aktualnych promocji. Link do nich znajdziecie na naszej stronie lub klikając bezpośrednio tutaj. Zapraszamy również na nasz fanpage na facebooku, aby się tam znaleźć wystarczy kliknąć tutaj.

 polecamy szkolenie

#sesje zdjęciowe #szkolenia fotograficzne #agencja fotograficzna lublin #fotograf lublin #najlepszy fotograf lublin #sesje fotograficzne #fotograf płock #fotograf warszawa #1700 like  #podziękowania #agencja fotograficzno szkoleniowa w lublinie

like polubienia

Zakochani w Lublinie – Koncert z okazji 700. lecia miasta Lublin

Zakochani w Lublinie…

Tysiące osób mogły pokochać Lublin podczas koncertu z okazji 700. lecia miasta, który odbył się na lubelskim Placu Zamkowym. Na scenie wystąpili artyści związani z miastem. Nie zabrakło oczywiście Beaty Kozidrak, Urszuli, Krzysztofa Cugowskiego, Piotra Cugowskiego,  Lubelskiej Federacji Bardów. Swój występ tego dnia mieli również Jan Kondrak oraz Natalia Wilk. Co ważne pogoda podobnie jak i frekwencja widowni sprzyjały, a Plac szybko został wypełniony był po brzegi.

Być może wielu z przybyłych gości czuło się zawiedzionym tym faktem, że nie usłyszeliśmy tam przebojów  takich jak: „Rzeka Marzeń”, „Na sen” czy „Bal wszystkich świętych”. Koncert ten miał mieć zupełnie inny uniwersalny i ponadczasowy wymiar i w naszej ocenie w pełni się to udało zrealizować, za co wielkie słowa uznania dla producentki koncertu, którą była  Ewa Tutka, za muzykę odpowiadał Tomasz Momot, a za słowa Jan Kondrak, także wszelkie reklamacje zawiedzionym prosimy kierować nie do nas. Co istotne związani z Lublinem artyści wystąpili w towarzystwie: Tomasz Momot Orkiestry, Orkiestry Trybunału Koronnego, Chóru Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej im. Jadwigi Czerwińskiej oraz Akademickiego Chóru Politechniki Lubelskiej pod dyrekcją Tomasza Momota, dając przepiękne widowisko nie tylko dla oczu, ale przede wszystkim dla uszu. Trzeba przyznać, że było to godne świętowanie 700. lecia miasta Lublin.

Podsumowując – koncert ten był naszym zdaniem największą obok widowiska teatralnego pt. „Sen o mieście”, atrakcją tegorocznego Jarmarku Jagiellońskiego, na który zjechało ponad 250 wystawców z rękodziełem i przysmakami, ale o tym więcej napiszemy na naszym blogu niebawem w oddzielnych wpisach. Dziś zdradzimy tylko, że jeden z nich poświęcony zostanie całemu Jarmarkowi Jagiellońskiemu, a kolejny skupi się na  temacie barwnego widowiska opowiadającego  o ważnych epizodach z historii Lublina. Warto zatem śledzić nasz blog, by być na bieżąco.

N koniec kilka słów wyjaśnienia. Nie ujmując pozostałym twórcom, artystom i inicjatywom zrealizowanym w ramach Jarmarku Jagiellońskiego w 2017 roku, to te dwie wyżej wymienione imprezy zapadły nam i naszym obiektywom najbardziej w pamięci i dlatego poświęcimy im więcej uwagi i przygotujemy dla Was dwa oddzielne wpisy. Teraz składamy gratulacje na ręce organizatorów i czekamy na kolejne tego typu imprezy, które warto zatrzymać w kadrze. Jarmark Jagielloński i świętowanie urodzin 700.lecia miasta Lublin, uznajemy za udane.

 

 ZOBACZ TEŻ NASZ WPISY O:

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2017

Carnavalu Sztukmistrzów 2017

NOCY KULTURY W LUBLINIE 2016

Jarmarku Jagiellońskim 2016

Carnavalu Sztukmistrzów 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

Europejskim Festiwalu Smaków 2016

CARNAVALU SZTUKMISTRZÓW 2016

JARMARKU JAGIELLOŃSKIM 2016

liniakontakt#Lublin Miasto Inspiracji #Fotografia  #Polska #Lublin #700.lecie
#Agencja Fotograficzno Szkoleniowa #Sen o Mieście #Zakochani w Lublinie #Zakochani w Lublinie #Koncert #Beata Kozidrak #Urszula #Natalia Wilk #Krzysztof Cugowski
#Jan Kondrak #Piotr Cugowski #Lubelska Federacja Bardów


Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Carnaval Sztukmistrzów 27-30 lipca 2017

 

Czas na podsumowanie tegorocznego Carnavalu Sztukmistrzów, wszystko oczywiście naszym subiektywnym zdaniem i obiektywnym spojrzeniem za pośrednictwem naszych aparatów. Dla osób, które nigdy nie uczestniczyły w tej imprezie, nakreślimy tylko, że jej istotą jest zabawa i tej również w tym roku nie zabrakło. Było nie tylko śmiesznie, ale i strasznie, a czasem nawet obrzydliwie – wszystko za sprawą Sztukmistrzów. Przejdźmy zatem do naszej oceny od A do Z, obieramy zatem kierunek na Carnaval, by bez litości, ale za to uśmiechem ocenić całą tą imprezę. O samym Carnavalu Sztukmistrzów można poczytać również na stronie organizatorów – wystarczy kliknąć w poniższy baner.

 

 

A jak Abraham Arzate „The record breaker”

Nam osobiście dużo uśmiechu dał Abraham Arzate ze swoim „The record breaker” i to od niego zaczniemy naszą carnavalową podróż po mieście. Takie poczucie humoru lubimy. Dystans do ludzi, świata i samego siebie, to jest w dzisiejszym świecie w cenie i tego nam nie zabrakło. Dziękujemy za wyjątkowe show i kolejny duży like, tym razem dla „The record breaker”. Szczególnie gratulujemy umiejętności nawiązania współpracy z publiką. Imponuje nam również sarkazm oraz umiejętność wymiany głupoty w smaczny żart.

#Abraham Arzate „The record breaker”

B jak Bar Żongler

Przed spektaklem lub po spektaklu warto było odwiedzać strefę chilloutu, która mieściła się na Błoniach pod Zamkiem – to tu znajdował się klub festiwalowy pod enigmatyczną nazwą Bar Żongler. To niezobowiązująca przestrzeń relaksu, w której będzie można odpocząć z muzyką przy kawie, yerbie lub piwie. My zdecydowaliśmy się na tą drugą opcję, szczególnie, że była ona dostępna o smaku bananowym. Wyjątkowy smak i pozytywna energia bananowej yerby pozwoliła fotografować nam do późnych godzin nocnych. Wróćmy jednak do sedna w to wyjątkowe miejsce na mapie festiwalu, jakim jest Carnaval Sztukmistrzów, bo to tutaj głodnych się karmi, a spragnionych poi tak jak na to przystało, czyli smacznie. Miejsce wyjątkowe nie tylko dlatego, że czynne całą dobę z krótką przerwą na rozgrzeszenie, ale m.in. i dlatego, że urządzono je w bardzo dobrym stylu, nad którym główkowało jak mniemamy wielu światowej sławy projektantów. Nie w każdym klubie zawiśnie w powietrzu przecież modelka, a w Barze Żongler wszystko jest możliwe.

# Bar Żongler

 
C jak Claudio Mutazzi „Street Coffee”
 

Kto lubi komedie uliczne we włoskim stylu na pewno świetnie bawiłby się przy Claudio Mutazzi „Street Coffee”.  Każdy przechodzień dla niego mógł współtworzyć Jego show, dopiero na miejscu tego spektaklu  tworzy się historia do opowiedzenia, a Claudio jest jej świetnym reżyserem. Pokaz ten oparty jest na bezpośredniej improwizowanej interakcji z otoczeniem. Wielki szacunek za to, że każdy jego spektakl staje się zupełnie innym, nowym widowiskiem a w dużej mierze zależy to właśnie od samej publiki – lajk za to dla Claudio Mutazzi.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
#Claudio Mutazzi „Street Coffee”
 
 
D jak Drink … „Wonder Drink”
 

Na nasz szacunek zasłużył również Mantega ze swoim show pod nazwą „Wonder Drink”. Podziwialiśmy Jego plastykę twarzy, ten człowiek potrafi wyrazić emocje, a przy tym ma bardzo zwinne dłonie i umie polewać, więc jak można go nie lubić? Like dla Ciebie – Panie Mentega.

 
 
 
 
 
 
 
  #Mantega „Wonder Drink”
 
 
E jak euforia
 
Euforia to stan wyjątkowo dobrego samopoczucia z tendencją do śmiechu, radości, płytkiej wesołości i dowcipkowania, doznawany nawet pomimo rzeczywistych niedomagań organizmu. To Euforia jest właściwym określeniem na to co dzieje się w Lublinie podczas Carnavalu Sztukmistrzów. Nawet najbardziej zgorzkniali i smutni mieszkańcy miasta dzięki przedstawicielom nowego cyrku potrafią się uśmiechnąć i dzielić tą radość z innymi. Za euforię wywołaną Carnavalem – WIELKI LAJK dla organizatorów.
 
 
 
 
 
#euforia
 
 
 
F jak „Fuera” MURMUYO
 

Murmuyo choć przybył do nas z Chile, na potrzeby Carnavalowe założyliśmy, że mieszka w Lublinie… ale został wyrzucony z domu. Potrzebuje pomocy, aby zbudować nowy dom i tak rozpoczyna się jego pantomima, która przez około 50 minut wprowadza odbiorcę w poruszający temat dotyczący przymusowych eksmisji i wysiedleń. Historia pokazuje przewrotność losu, która może spotkać dziś wielu ludzi. Pewnego dnia my również, podobnie jak Murmuyo, możemy zostać wyrzuceni na bruk wraz z całym swoim dobytkiem. To dzięki pomocy lubelskiej publiczności  podjęto próbę postawienia nowego domu na samym środku ruchliwej ulicy. Przedstawienie angażuje w problemy bohatera i prowokuje do głębszych przemyśleń. Miło, że lubelska społeczność potrafi pocieszyć naszego głównego bohatera, co widać na załączonych poniżej zdjęciach.

 
 

 #MURMUYO „Fuera”

 

G jak „Galileo” Deus ex Machina

Żeby jednak nie było za słodko, słów kilka o gwoździu programu i nie łączcie tego od razu z Panem Ząbkiem, bo do Niego też dojdziemy, lecz nieco później… Teraz o głównym wydarzeniu całego Carnavalu, czyli „Galileo” od Deus ex Machina. My chyba zachorowaliśmy na „syndrom sztokholmski”, którym zaraziła nas grupa Burnt Out Punks podczas wcześniejszych edycji tego festiwalu i od tamtej pory jest ciężko przeskoczyć nasze oczekiwania, gdyż poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Żebyśmy się tylko dobrze zrozumieli, nie ujmujemy artystom tego co ich, kunszt w wykonywaniu akrobacji, widowiskowość tego podniebnego spektaklu. Jednak szczególnie początkowa część w naszej ocenie mogła nudzić odbiorcę, a przynajmniej tak było w naszym przypadku.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
# Deus ex Machina „Galileo”
 

 

H jak highlinerzy

Zacznijmy od góry i to dosłownie… Lubelskie niebiosa wypełniali jak praktycznie co roku highlinerzy, którzy spacerowali w blasku słońca i księżyca, by zapierać dech w piersiach lubelskiej publiki. Mimo, że jest to już niemalże znak rozpoznawczy tej imprezy, to i tak poziom spacerujących w niebiosach, potrafił na wielu twarzach wywołać zachwyt. Reasumując duży like dla highlinerów.

 


 

 

     #highlinerzy

 

I jak Irrwisch  Theater Wegenstreits Guests”

Pokaz Wegenstreits Guests austryjackiej grupy teatru ulicznego  od lat zachwyca publiczność podczas licznych imprez ulicznych.  Gdziekolwiek  się pojawiają te szalone postacie we frakach i na szczudłach, które zwie się Theater Irrwish – tam publiczność zawsze przyjmuje ich z wielkim entuzjazmem.  Nic nie mówią, ale dużo przekazują. Są artystami na szczudłach i poetami w sercach.  Nic  ani nikt ich nie powstrzyma – zaglądają do  mieszkań na pierwszym piętrze, wymieniają rower  na jakiś mebel, porywają autobusy i tramwaje. Ale wszystko oddają! Zwykle komu innemu. Wywołują chaos i zamieszanie w imię dobrej zabawy, a gdy delikatnie przekroczą granice rozsądku, szybko starają się to naprawić. Generalnie fantastyczni ludzie, tylko lepiej nic od nich nie brać.

 

#Theater Irrwisch “ Wegenstreits Guests”

 
J jak Jasza Mazur
 

Jasza Mazur to iluzjonista i akrobata z powieści Izaaka Bashevisa Singera, który przypominać ma o wielokulturowości i wieloreligijnej tradycji Lublina i jest jednocześnie patronem Carnavalu sztukmistrzów.

 
 K jak Krystian Minda „Połykacz Mieczy”
 
We wstępie pisaliśmy też, że momentami było obrzydliwie, a to za sprawą artysty, którego zwą Krystian Minda. Zaprezentował nam show pod tytułem „Połykacz Mieczy”, zaznaczymy tylko, że miecze nie były jedynym elementem, który lądowały w jego usta, z resztą nie oszczędzał też nozdrzy w które wbijał za pomocą pięknej asystentki długie gwoździe. Nie zabrakło też zabawy ogniem i lekkiego podduszania folią streczową w kaftanie bezpieczeństwa. Czego nie robi się dziś dla wzbudzenia emocji. Doceniamy poświęcenie, jednak nie będziemy robić tego w domu.
 

 
 
 
 
 
 
 
 

  #Krystian Minda „Połykacz Mieczy”

 

L jak light

Co roku istotnym elementem każdego Carnavalu jest światło. To niemalże nieodłączna część, która współgra i łączy się w niepodzięlną całość tego festiwalu. Przepiękne illuminacje obserwować można praktycznie co roku na kamienicach starego miasta, a w tym roku na placu farnym pojawiła się unikatowa instalacja, która wieczorem nabierała wyjątkowego uroku, a to właśnie dzięki oświetleniu.

#Light

 
M jak Mäkelä Sari „The Great Granny Show! “
 
Wielu mężczyzn jak na razie Wam przedstawiliśmy, więc teraz czas na kobiecą sylwetkę, przed Wami Sari Mäkelä i Jej „The Great Granny Show!” Napiszemy jak czujemy, czyli uczciwie – sami nie potrafimy kręcić tak pięknie kołem hula hop na barku czy nosie, ale mimo to nie potrafiliśmy się  też odnaleźć na tym show. Zachwycone jednak były małe dzieci i przy założeniu, że widowisko dedykowane jest dla nich, całość uznamy za bardzo udane. Przyznać również należy, że ta babeczka, kręcić potrafi swym interesem i to nie tylko dzięki krągłościom, które jej towarzyszyły.
 

# Mäkelä Sari „The Great Granny Show! “ 

 

N jak Nowy Cyrk

Czym jest nowy cyrk? Podobno na tak postawione pytanie, nie ma jednej odpowiedzi, ale można wskazać cechy wspólne spektakli nowego cyrku: brak tresury zwierząt, mniejsze znaczenie areny i namiotu cyrkowego, zmiana jednolitej estetyki na wiele form prezentacji, zmniejszenie znaczenia samodzielnych numerów na rzecz alternatywnych dramaturgicznych koncepcji. Nowy Cyrk charakteryzuje się przede wszystkim podejściem do historii –oraz opowieści. W nowym cyrku artysta stara się ją przedstawić w odróżnieniu od cyrku tradycyjnego, który obecnie żadnej historii nie przedstawia i w naszej ocenie to jest ta zasadnicza różnica. Przedstawienia z kręgu nowego cyrku starają się opowiadać historię wykorzystując dyscypliny cyrkowe i kuglarskie, które stają się językiem narracji. Nowy cyrk gromadzi w Polsce coraz większą widownię, czego najlepszym dowodem jest sukces organizacyjny Carnavalu Sztukmistrzów.

#Nowy Cyrk

 

O jak ogień i Marcin Ex Styczyński

 

Jeżeli lubicie 45 minut fireshow połączonego z pluciem ogniem, które może być równie niebezpieczne jak i widowiskowe polecamy obejrzenie Marcina w akcji. Ogień to jego żywioł, to dzięki niemu rozgrzewa publikę do czerwoności, a spora ilość ognia jest u Niego na pokazach zawsze gwarantowana.

 
 
#Marcin Ex Styczyński
 
 
P jak Pan Ząbek „Rosyjska ruletka”
 
O Panu Ząbku wielu dowiedziało się po pewnym śniadaniu, a właściwie pytaniu na śniadaniu. Dziś słynna przekuta dłoń stała się niemalże znakiem rozpoznawczym tego artysty. My jednak znaliśmy Go znacznie wcześniej, gdyż od wielu lat odwiedza Lublin na Carnavalowych pokazach… Przechodząc właśnie do tej kwestii – w tym roku zaprezentowana została „Rosyjska ruletka”. Bardzo dobrze dobrana muzyka, duży plus za trzymanie publiki w napięciu i szacunek za umiejętne pozbawienie właściciela portfela, zegarka a nawet grzebienia w taki sposób, by on sam się nie zorientował. Jedno jest pewne, temu Panu byśmy nie zaufali 😉
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
#Pan Ząbek „Rosyjska ruletka”
 
 
R jak Di Renzo Stefano „Hold on”
 

Kolejna ciekawa postać, to Stefano Di Renzo „Hold on”, który zawitał do Lublina z Włoch i Wielkiej Brytanii jednocześnie. Całość Jego manipulacji przedmiotami oraz spaceru na linie trwała tylko 25 minut, ale oglądało się to bardzo przyjemnie. „Hold on”  to show, w którym siła grawitacji, przeciwwaga i siły odśrodkowe są testowane do granic możliwości. “Hold on” tłumaczy się jako “Trzymaj się” i ściśle odnosi się do występu tego artysty. Podczas tego wydarzenia przedmioty codziennego użytku jak wiadra czy filiżanki latały w powietrzu.

 
 
 
 
 
 
 #Stefano Di Renzo „Hold on”

 

S jak Silk Sisters
 
Zostańmy dalej w kobiecym towarzystwie, tym razem z Silk Sisters, zgrabne wygimnastykowane ciała, piękne stroje i kapitalna muzyka… te słowa bardzo trafnie oddadzą, to co prezentują sobą te dwie siostry. Nie jeden z panów powie… „było na co popatrzeć”.
 
 
 
 
 # Silk Sisters
 
 
T jak trottoir… Cie du trottoir „BAM”
 
Bam i bomba, kto nie widział ten trąba… to chyba dobre słowa skierowane dla dzieci, które pominęły występ tego Belga. Bram odwiedził już pięć kontynentów jako klaun, występując z mieszanką fizycznej komedii, żonglerki, iluzji i akrobatyki, wespół z dużą dozą interakcji z publicznością. Uzbrojony w dużą porcję humoru, dzieli się nim z innymi dając uśmiech na twarzach dzieci, ale i dorosłych.
 
 
 
 
 
 
 
 
#Cie du trottoir „BAM”
 
 
U jak uliczna muzyka
 

Nieodłączną częścią Carnavalu są uliczni muzycy. W tym roku Lubelska Fara rozbrzmiewać będzie różnorodną muzyką, która grana będzie wyłącznie na żywo. Cygańskie i żydowskie nuty zagra Kapela Timingeriu, sentymentalne piosenki zaśpiewa Rajzefiber, muzykę klubową wykonają instrumentalnie 3 Kings, a covery znanych i lubianych hitów w szalonych aranżacjach zaprezentuje fiński zespół Neljä ässää. Gwiazdą muzyczną tegorocznego festiwalu będzie Orchestre International du VETEX belgijsko-francuska, 14 osobowa orkiestra grająca energetyczną bałkańską muzykę. Organizatorzy zapewniając tak dużą liczbę muzyków zagwarantowali nam, że każdy mógł odnaleźć coś dla siebie i za to duży lajk w ich kierunku.

#Muzycy uliczni

 
W jak „Wydmański show” Kacpra Wydmańskiego
 

Dla lubiących iluzję czy żonglowanie maczetami polecamy pokazy Kacpra Wydmańskiego. Podczas Jego występów można poczuć gęsią skórkę. Młody artysta potrafi żonglować maczetami ponad głowami publiczności jak wieloletni weteran. W finale uwolni się z 15 metrów łańcucha i 2 kłódek, które zamontuje na Jego ciele przypadkowo wybrana publiczność.

 
 
 
 
 
 
 
 
 # Kacper Wydmański „Wydmański show”
 
 
 Z jak zakończenie
 
Podsumowując – Carnaval Sztukmistrzów to wyjątkowa impreza na mapie wydarzeń kulturalnych w Polsce. To czas wielu uśmiechów, poprawy nastrojów, chwil zachwytów, zdziwienia czy momentów grozy…. wielu różnych emocji. To dni kiedy na ulicach Lublina spotkamy ludzi wyjątkowych, nie tylko ze względu na swój nietypowy wygląd, ale i unikatowe umiejętności. To chyba za to wszystko właśnie najbardziej cenimy Carnaval. Według założeń organizatorów, Carnaval Sztukmistrzów ma stać się wizytówką Lublina, która oddaje duchowość, autentyzm, bogactwo kulturowe i klimat miasta. Podczas festiwalu prezentowana jest światowa sztuka alternatywna i eksperymentalna w połączeniu z teatrem i cyrkiem, a Lublin jest unikatowym miejscem na mapie kraju, który skutecznie to realizuje od 2008 roku. Tegoroczna edycja Carnavalu Sztukmistrzów była wyjątkowa, ponieważ swoimi elementami nawiązywała do Wielkiego Jubileuszu 700-lecia Lublina. To m.in. dlatego setki najlepszych artystów zawładnęło ulicami miasta. Gratulujemy i dziękujemy organizatorom, za  kolejną edycję festiwalu sztuki nowego cyrku i teatru i mamy nadzieję do zobaczenia za rok.
 
 
 
 
 

  

 

 

  

 

 

 

linia

kontakt#Carnaval Sztukmistrzów  #Fotografia  #Sztukmistrze #Polska #Lublin #Rafał Podróżuje
#Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa