Archiwum kategorii: Agencja Fotograficzno-Szkoleniowa

Nie w referendum

Dziś nieco inny wpis niż dotychczasowe i przygotowałem go w oparciu o metodę Lasswella. W związku z tym, że sporadycznie angażuję się w sprawy na pograniczu polityki i budzących moje wątpliwości interesów, tym razem jednak będzie inaczej. Już w niedzielę odbędzie się REFERENDUM dotyczące zagospodarowania pobliskich mi GÓREK CZECHOWSKICH. Od dawna irytuje mnie widoczna na każdym kroku kampania dewelopera, który jest właścicielem tamtego terenu. Spytacie dlaczego irytuje? Gdyż w powietrzu tej kampanii zamiast tlenu unosi się zapach troli, manipulacji, niewygodnych interesów, niedomówień ze strony dewelopera oraz dymów z pożarów, które tylko dolały oliwy do ognia, a w ostatnich dniach on dość mocno w Lublinie zapłonął nadwyrężając płuca Lublina.

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem na to strasznie uczulony, a  ze smogiem walczy się najlepiej świeżym powietrzem. Od pewnego czasu podjąłem nierówną walkę z deweloperskim marketingiem, choć czuję się w niej jak Dawid z Goliatem, to i tak wierzę, że finał tej nierównej walki będzie miał dobre zakończenie i dostarczy nam to trochę więcej tlenu i wiary w ludzi. Dlaczego piszę o wierze, bo szczególnie w tej bitwie nie jestem i nie mogę być osamotniony i m.in. dlatego postanowiłem w przeddzień referendum napisać ten długawy, choć mam nadzieję dający do myślenia wpis. Dziś mówię stanowcze NIE hipokryzji, a w niedzielę powiem NIE w REFERENDUM, do czego i Was gorąco zachęcam. Poniżej subiektywnie wyjaśniam jak ja to obiektywnie widzę i nie w 3D, a nawet nie w 4K, ale w wymiarze 5W, jak na metodę Lasswela, o której wspomniałem w  pierwszym zdaniu, przystało. Życzę Wam miłej lektury.

Who? Zapytać należy kto z kim walczy w tym REFERENDUM? Ta walka o jedyne zielone zaplecze dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców gęsto zaludnionego Czechowa, Sławina i nowych osiedli przy ul. Willowej i Poligonowej jest szczególnie istotna dla mnie, dlatego postanowiłem ją podjąć wraz z innymi mieszkańcami miasta, którym Lublin nie jest obojętny. W tej sprawie walka w pojedynkę jest trudna, dlatego cieszyć może fakt, że powstało kilka organizacji, którym dobro Lublina jest równie bliskie. Cieszy mnie fakt, że są ludzie, którzy podzielają moje poglądy, a ja powielam i podzielam ich zdanie również na ten różniący mieszkańców Lublina temat. To  m.in. dlatego ich logotypy zamieściłem dziś u siebie na stronie, bo uważam, że dobre inicjatywy należy promować, a złe z uzasadnieniem krytykować, tak jak mam zamiar to zrobić z deweloperem, który stoi po drugiej stronie barykady i którego logo na mojej stronie nigdy się nie pojawi (no chyba, że ktoś mi zhakuje moją www). Ta walka jednak dotyczy nas wszystkich, mieszkańców Lublina. Dlatego w niedzielę idziemy na referendum, a dziś zebrałem argumenty własne i wielu ludzi z różnych środowisk, którzy również zagłosują na NIE.

When? Kiedy odbędzie się referendum? ✅Wspomniałem już, że w niedzielę, a teraz precyzyjniej – referendum odbędzie się już za dwa dni tj. 07.04.2019 r.

Where? Gdzie można będzie głosować? ✅Głosują wszyscy dorośli mieszkańcy Lublina, nie tylko z Czechowa, którzy są uprawnieni do głosowania. Co do zasady głosujemy tam, gdzie zwykle podczas wyborów, ale miejsce Twojego głosowania można sprawdzić za pomocą strony https://geoportal.lublin.eu/sipl/app/splash

What? Co się wydarzy? ✅Jutro odpowiem jasno stawiając krzyżyk przy odpowiedzi NIE na poniższe pytanie i liczę, na Was, że zrobicie podobnie:

Czy jest Pan/Pani za tym, aby Gmina Lublin zmieniła obecnie dopuszczony miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego rodzaj zabudowy z usługowej, komercyjnej i sportowo-rekreacyjnej na zabudowę mieszkalno-usługową na nie więcej niż 30 ha terenu tzw. Górek Czechowskich, w zamian za sfinansowanie przez obecnego właściciela zagospodarowania pozostałych 75 ha tego terenu, jako zieleni publicznej (parku naturalistycznego), przy zachowaniu cennych przyrodniczo walorów i przekazanie go Gminie Lublin”.

Głosując pomyślmy nie tylko o sobie, ale i w trosce o przyszłe pokolenia lublinian. Liczę, że pójdziecie do urn, bo trzeba pamiętać, że referendum będzie wiążące jeśli weźmie w nim udział minimum 30% uprawnionych do głosowania. Pamiętajcie, że koniecznie do lokalu wyborczego zabieramy ze sobą ważny dowód tożsamości lub paszport.

Why? Dlaczego NIE? ✅ Teraz przejdźmy do istoty – bo wg mnie trzeba powiedzieć DOŚĆ NIEUCZCIWOŚCI.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że na dzień dzisiejszy nie są znane dokładne koszty, które poniesie miasto, w związku z przygotowaniem terenu pod inwestycję oraz koszty utrzymania parku, który ma powstać, a wiadomo, że pieniądze miasta, to w praktyce pieniądze z kieszeni ich mieszkańców.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że do dziś nie ma projektu osiedla ani parku. Mowa jest o „parku naturalistycznym” i „zachowaniu cennych przyrodniczo walorów”, a deweloper pokazuje nam tylko wizualizacje z terenem przekształconym, co budzi duże wątpliwości. Przedstawia też różne pomysły, jak ten z owcami czy juhasami, za których utrzymanie finalnie zapłacimy potem my jako mieszkańcy. Chyba, że ktoś z Was zna juhasów hobbystów, którzy codziennie będą pasać owce w ramach wolontariatu? Nie wiemy też przecież, jak będą wyglądały osiedla. Czy ktoś odpowie dziś na pytanie ile powstanie bloków i ile będą miały pięter? Zbyt dużo jest niewiadomych by można było poprzeć ten projekt.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest po części samo pytanie w referendum, gdyż już dobrze wiemy, że nie głosujemy tu wyłącznie za parkiem, ale głównie za nowym osiedlem, w którym nie wiadomo, czy zamieszka tysiąc, pięć czy ponad dziesięć tysięcy mieszkańców?

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że mało kto myśli teraz o tym, iż po wybudowaniu bloków na kolejne tysiące mieszkańców, prawdopodobnie pojawi się  w tej części miasta problem drogowy, o którym się niestety teraz nie mówi. Obecni mieszkańcy tych terenów będą musieli się liczyć z powrotem korków, gdyż infrastruktura drogowa nie jest na to przygotowana.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że kiedy deweloper doprowadzi do zmiany planu, powstanie zapewne kolejna dzielnica miasta, ale w miejscu do tego dotychczas nieprzeznaczonym. Tym samym planowa zagospodarowanie przestrzenne Lublina zostanie zaburzona. Ten przykład pozwala kolejnym deweloperom podejmować podobne tego typu działania. Dlatego mówię dziś dość nieuczciwości.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, deweloper kreuje się na hojnego “filantropa”, który za 1 zł odda teren, na którym bezwzględnie nie może wybudować bloków. Zrozumiałym jest więc, że teren, z którego będzie corocznie musiał płacić ogromny podatek rozsądniej jest oddać miastu i mieszkańcom. Teren utrzymania 75ha parku będzie generować ogromne koszty dla miasta. Jako że miasto nie ma swoich pieniędzy, koszt spadnie na wiecie na kogo? Na ten moment koszt utrzymania tych terenów wynosi nas równo 0 zł, a do budżetu miasta wpływa dodatkowo podatek, który wpłacać musi nasz “filantrop”.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że chce się nam wmówić, że te tereny nie mają wpływu na jakość powietrza w mieście. Należy pamiętać, że zabudowa terenu negatywnie wpłynie na jakość powietrza szczególnie w północno-zachodniej części Lublina.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że nie mówi się głośno o tym, że przez najbliższe kilkanaście lat ciągłej budowy to m.in. pył i hałas z placów budowy, który będzie tam na porządku dziennym. Kreuje się w zamian piękny park, który zapewni ciszę i spokój mieszkańcom.

Nieuczciwym względem mieszkańców Lublina jest to, że nazywa się pejoratywnie te tereny “syfem,” “brudem”, “burdelem” faktem bowiem jest, że tereny te  są unikalne w skali Polski. Można je, bo stanowią jeden z nielicznych doskonale zachowanych przyrodniczo i krajobrazowo skrawków Wyżyny Lubelskiej z wąwozami i wierzchowinami. Pomijając trójmiejski Pomorski Park Krajobrazowy, chyba żadne miasto w Polsce nie posiada tak naturalnego i rozległego terenu zielonego blisko centrum. Grunty te w nienaruszonym stanie mogłyby być unikalnym walorem Lublina w skali Polski i Europy. Obrońcy tych terenów zwracają uwagę: „Co powiemy naszym dzieciom i wnukom, kiedy za 20-30 lat pójdziemy z nimi na Górki? Nie zrobi na nich wrażenia jedno z wielu osiedli. Będą dumni z tego, co niepowtarzalne i niemożliwego do stworzenia ludzką ręką.” Poniżej zdjęcie mojego autorstwa z dzisiejszego pleneru na Górkach Czechowskich, których dotyczy niedzielne referendum.

Musicie też wiedzieć, że obecnie i zgodnie z obowiązującym planem:

75ha – to tereny zielone + rezerwat – to już jest i takim pozostanie niezależnie od referendum zgodnie z planem obecnym lub nowym.
20ha – tereny pod zabudowę sportowo-rekreacyjną, w tym na części dopuszczona zabudowa kubaturowa. Czyli korty, place zabaw, boiska do kosza, piłki nożnej, bieżnie, etc. A kubatura to np. kryty basen.
10ha – tereny pod zabudowę usługową. Hotele, parki handlowe, markety, inne. DO 2 KONDYGNACJI (10m wysokości)

TEGO BRAKUJE TEJ CZĘŚCI LUBLINA, nie brakuje tu KOLEJNYCH BLOKÓW, które chce postawić tu deweloper.

Teraz w pewnym uproszczeniu poznajcie prawdę, po co jest referendum i dlaczego mówię o hipokryzji?

Deweloper chce 10ha zabudowy usługowej i 20ha zabudowy sportowo-rekreacyjnej zamienić na 30ha zabudowy mieszkaniowej i to bez aktualnie określonego limitu wysokości. Nabyte taniej działki pozwolą zrobić złoty interes, czyli zgodnie z prawem dobrego biznesu, tanio kupiłem – drogo sprzedam, pozwolą w koszt wrzucić 10mln zł. obiecane mieszkańcom na 75ha parku. Koszt ten stanowić będzie i tak małą część jego zysku z tej inwestycji, stąd presja i nacisk w kampanii jest tak wielki, bo gra idzie o naprawdę duże pieniądze. Czy 10 mln przeznaczone na taki wielki teren parku to dużo – odpowiedź jest jasna, zdecydowanie NIE, kto zapłaci za resztę, a następnie będzie ponosił koszty utrzymania parku? Jak myślicie? Teraz dla potwierdzenia podam przykładowe koszty dotychczasowych rewitalizacji zdecydowanie mniejszych lubelskich parków.

Rewitalizacja 13ha Ogrodu Saskiego wyniosła – 17 mln 1,3 mln/ha
Rewitalizacja 22ha Ludowego – aktualnie 36 mln 1,6 mln/ha
Średnio 1,45 mln/ha przy takim przeliczniku:
Budowa od zera 75ha parku  = 75 x 1,45 = 109 mln. Sto dziewięć milionów złotych.

Więc teraz spójrzcie proszę na te dziesięć milionów i zastanówcie się sami czy to wystarczy?

DLACZEGO GŁOSUJĘ NA NIE PYTACIE – ODPOWIEM W 5 SŁOWACH  – LUBLIN NIE JEST MI OBOJĘTNY ❤️ MAM NADZIEJĘ, ŻE I WAM TEŻ. Do zobaczenia na referendum, w którym tak naprawdę głosujemy nie w sprawie powstania parku, a w sprawie powstania lub nie blokowiska. Jeżeli popierasz moje stanowisko udostępnij stronę i pamiętaj, że masz czas do północy, bo dziś od północy rozpocznie się cisza przed głosowaniem. Liczę na to, że mój wpis namówi chociaż 1 osobę do podjęcia tej samej decyzji, którą podjąłem ja. Tekst powstał w oparciu o własne przemyślenia, komentarze znajomych na fb  w tym tekst  Jacka Scherera oraz materiały znalezione w poniższych linkach:

www.zielonylublin.files.wordpress.com/2019/03/2016_07_27-rkp_gorki_czechowskie.pdf

www.ekolublin.pl/nie-dla-blokowiska-na-gorkach-czechowskich-zloz-uwagi-do-studium/

www. portretymiast.blog.polityka.pl/2019/01/24/lublin-spor-o-gorki-czechowskie/

www.ulublin.eu/inne/12-rozmowy-o-miescie-gorki-czechowskie-zrozumiec-sie-nawzajem/

www.gorki-referendum.pl

www.gorkiczechowskie.cba.pl/

www.zielonylublin.wordpress.com

Kliknij w poniższą grafikę i zobacz aktualne zdjęcia z Górek Czechowskich

linia

#NIEwreferendum #NIEdlazabudowy #GorkiCzechowskie

 Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Zajrzyj co u mnie na INSTAGRAMIE

linia

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

,

SVIATOVID W LUBLINIE

Nie wiesz co zrobić dziś z wolnym czasem? Podpowiemy – masz ostatni dzień by zobaczyć wystawę w Centrum Spotkań Kultur w Lublinie zatytułowaną SVIATOVID. Jest to wyjątkowa opowieść przedstawiona za pomocą kolorów, dźwięków i światła, coś co na długo zostanie w Waszej pamięci. Dziś dzięki poznacie nasze subiektywne ABC o enigmatycznym projekcie pod tajemniczą nazwą SVIATOWID. Zastanówcie się może – po co przyjechała do Lublina, prosto z prezentacji w Amsterdamie (z największych targów audiowizualnych na świecie – Integrated Systems Europe), ta unikatowa instalacja? Zacznijmy jednak obiektywnie od początku, czyli tradycyjnie od litery A. 

A jak Akademia Projekcji Barta Kresy

Akademia zaoferuje absolwentom szkół artystycznych możliwość nauczenia się techniki video projection mappingu na warsztatach, prowadzonych przez samego Barta oraz jego współpracowników, a kim jest sam Bart dowiecie się za chwilę. Studio Barta specjalizuje się w tworzeniu unikalnych architektonicznych projekcji wideo na całym świecie. Misją studia jest wykorzystanie designu, światła i historii do stworzenia niezapomnianych przeżyć w zetknięciu z obrazem cyfrowym. Ta Akademia może nauczyć wyjątkowego kunsztu, nadać nowe, interesujące kierunki w sztuce, a za pomocą najlepszych w branży projektów i najwyższych standardów technicznych może przede wszystkim nauczyć tworzenia wspaniałych, wciągających spektakli wideo na budynkach czy innych obiektach.

     

B jak Bart Kresa

Gigantyczna rzeźba to dzieło właśnie Barta Kresy, który wspólnie ze swoim zespołem „ożywił ją” dzięki technice mappingu. Projekcja 360°  jest możliwa m.in. przy zastosowaniu czterech nowoczesnych projektorów laserowych umieszczonych w czterech stronach w Foyer Sali Operowej CSK w Lublinie. Musicie wiedzieć, że Bart Kresa to uznany na świecie projektant wielkoformatowych architektonicznych projekcji wideo. Urodził się w Polsce, ale mieszka w Stanach Zjednoczonych od prawie trzydziestu lat. Jest doświadczonym muzykiem,  fotografem, kompozytorem, ale i projektantem. Wszystkie te Jego talenty pozwoliły mu  stworzyć Sviatovida. Swiatovid to niemal pięciometrowa rzeźba projekcyjna, następca kultowego Shogyo Mujo, który zadebiutował na festiwalu Burning Man w Black Rock Desert w amerykańskim stanie Nevada w 2014 roku. Najnowsze dzieło Barta Kresy i jego zespołu gwarantuje odbiorcom unikatowe wrażenie wizualne, dzięki projekcji w trybie True 4K, a dzięki użyciu czterech wysokiej klasy projektorów laserowych możemy przenieść się do innego, wyjątkowego świata. Ile to wszystko kosztuje ustalimy pod literą C jak cena?

C jak cena

Wstęp na wystawę jest wolny, a unikalność rzeźby jest warta wg nas biletowania. Wystawa czynna jest do dziś w godzinach pracy budynku Centrum Spotkań Kultur czyli od 08:00 do 20:00. Wystarczy udać się na pierwsze piętro schodami lub wybierając przycisk Poziom +1 podjechać windą, aby przenieść się do oryginalnej rzeczywistości, takiej która na długo zostanie w pamięci. Jeżeli nie uda Wam się jej dziś zobaczyć, nie martwcie się – nie wszystko stracone. Od dnia 4 marca do 1 kwietnia 2019 roku zawita ona ponownie do CSK. Liczymy, że wtedy nie będzie już “dźwiękowej wystawy” na niższym piętrze, którą uwielbiają najmłodsi bywalcy CSK, ale która niestety zakłóca odbiór tego co w naszym odczuciu jest cenniejsze, czyli wystawy z udziałem multimedialnego bożka o czterech twarzach.

linia

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na kolejne WYPRAWY
Śledź nas na INSTAGRAMIE

kontakt

#csk #lublin #scenawbudowie #sviatovid #rafalbil #fotografia

ABC po meczu Granollers z Azotami Puławy

Zawodnicy Azotów Puławy zagrali dziś kolejny mecz w lubelskiej hali Globus. Przeciwnikiem puławian w Pucharze EHF była drużyna z Hiszpanii  – Fraikin BM Granollers. Brązowi medaliści PGNiG Superligi dziś zapewnili nam wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, ale i negatywnych – obok momentów euforii, nie zabrakło też momentów rozczarowania, które pozostawiły niedosyt szczególnie w ostatnich sekundach meczu. Słaby był dla drużyny z Polski również początek meczu i szybko znalazł swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Na szczęście przewagę tą stopniowo zmniejszono, a potem przez większość meczu prowadziliśmy z Hiszpanami. Smutne jednak jest to, że na dwie i pół minuty przed końcem wygrywaliśmy czterema trafieniami, a ostatecznie zremisowaliśmy z ekipą z Katalonii i mecz zakończył się wynikiem 34:34. Dziś pokrótce, subiektywnie i obiektywnie postaramy się zastanowić, dlaczego tak się stało. Pomeczowe ABC pozwoli wyciągnąć wnioski na przyszłość. Szkoda, że to dziś Hiszpanie powiedzą, że prawdziwych mężczyzn poznajemy nie tylko po tym jak się rozpoczyna, ale  w jakim stylu się kończy spotkanie. Mimo wszystko za ogrom emocji, walkę i sportową postawę przez większą część meczu, dla drużyny z Puław WIELKIE DZIĘKI.

A jak ATAK MUSI BYĆ PRECYZYJNY

Podopieczni trenera Bartosza Jureckiego choć na początku zaczęli znajdować się na straconej pozycji, w kolejnych minutach meczu  zaczęli z powodzeniem walczyć o pierwszą wygraną w tych elitarnych rozgrywkach w sezonie 2019. Trzeba jednak pamiętać, że piłka ręczna to gra zespołowa i tu ciężko jest wygrać mecz w oparciu wyłącznie o indywidualne umiejętności zawodników, szczególnie w kontekście gry w ataku. Subiektywnie uważamy, że zabrakło tu właśnie gry zespołowej, a wiele ataków było nieprzemyślanych lub nieprecyzyjnych. Puławianie nie raz potrafili grać przemyślany atak pozycyjny, czego dowodem było ich chociażby ostatnie spotkanie z THW Kiel. To właśnie tego dziś w naszym odczuciu zabrakło. Jednak meczów też nie wygrywa się samym atakiem, ale i skutecznością obrony – dlatego teraz przejdźmy dalej… do obrony właśnie.

B jak BRONIĆ SIĘ NALEŻY SKUTECZNIEJ

Dzisiejszy rywal ekipy z Lubelszczyzny po 19. kolejkach znajduje się na trzecim miejscu w hiszpańskiej Lidze ASOBAL. Granollers wygrało jedenaście spotkań, a dwa dotychczas zakończyło remisem. Dziś szczególnie dużo uwagi w obronie poświęcić należało 30-letniemu obrotowemu, który jest drugim snajperem całej hiszpańskiej ligi. Jego zatrzymanie było sporym wyzwaniem dla puławskich kołowych. Wiedząc, że gra się na tyle, na ile przeciwnik pozwala, trzeba przyznać, że Puławianie walczyli bardzo dzielnie w obronie. Wiele cennych interwencji bramkarza oraz koncentracja drużyny pozwalały na dogonienie przeciwnika, a następnie odskoczenie z wynikiem. Szybko rozpoczynano też atak po straconej bramce i wiele razy wykorzystano błędy przeciwników w obronie, co mogło się podobać kibicom zasiadającym na trybunach. Z resztą o kibicach i kibicowaniu słów jeszcze kilka na koniec napiszemy… W kontekście samej obrony mamy nawet wrażenie, że to Hiszpanie często byli bierniejsi w obronie i mieli tu wiele mankamentów, ale to też nie było naszym zmartwieniem. Na długo w pamięci pozostanie nam też precyzyjny rzut do hiszpańskiej bramki przez długość praktycznie całego boiska.

C jak CENA MECZU MOŻE BYĆ WIELKA

Wiadomo, że łatwiej jest krytykować niż doceniać, ale jedno trzeba dziś przyznać, mimo rozczarowania wynikiem, gdyż kibice liczyli na wygraną. Naszym zdaniem dziś zobaczyliśmy kawał przyzwoitej piłki ręcznej w lubelskiej Hali Globus. Szkoda tylko, że przez łatwe straty, brak poszanowania czasu i piłki, niewykorzystany na początku meczu rzut karny uzyskaliśmy wyłącznie remis, pamiętać należy, że cena każdej akcji jest często na wagę zwycięstwa. Trzeba podkreślić, że bardzo budująca była w tym meczu gra indywidualna poszczególnych zawodników z drużyny, zarówno w defensywie, jak i akcjach w ataku pozycyjnym, co oczywiście wiele osób może potraktować jako zarzut. Wiele osób uzna, że dziś zawiodła gra zespołowa, a pamiętajmy, że piłka ręczna jest właśnie grą zespołową.

Dziś nie potrafimy rozsądnie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zremisowaliśmy, mając na uwadze, że nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu wygrywaliśmy z Fraikin BM Granollers czterema trafieniami. Piłka ręczna ma jednak w sobie tą wyjątkowość, że tu do końca nigdy nie wiadomo, co może się jeszcze wydarzyć. Szkoda, że ostatnie 150 sekund spowodowało, że goście odrobili straty i w trzecim meczu fazy grupowej Pucharu EHF zdobywamy zamiast trzech tylko, jeden punkt, szczególnie, że wygrana była tak blisko. Szkoda więc, że ten trzeci mecz dla ekipy z Puław w fazie grupowej Pucharu EHF nie pozwolił poczuć smaku zwycięstwa.

Warto też podkreślić, że apetyt kibica rośnie w miarę jedzenia. Miejmy jednak na uwadze, że Katalończycy są już znani Azotom, z zeszłego sezonu. Oba zespoły rywalizowały ze sobą także w fazie grupowej zeszłorocznego pucharu EHF. Brązowi medaliści mistrzostw Polski wyraźnie przegrali wówczas dwa spotkania. Najpierw na Półwyspie Iberyjskim 26:32 oraz w lubelskim Globusie 30:37. W zeszłym sezonie okazali się rywalem dużo lepszym, silniejszym i to oni byli też faworytem dzisiejszego meczu. Patrząc na skład tej drużyny w tym roku, uważamy, że był jeszcze mocniejszy. Także należało sobie zdać sprawę z tego, że to nie będzie łatwe spotkanie. Być może ta perspektywa zmieni punkt widzenia, gdyż dla nas też on zawsze jest związany z punktem siedzenia, a z tej perspektywy, nie możemy czuć się przegranymi, choć dziś zwycięstwo było zdecydowanie w zasięgu Puław. 

Na koniec jeszcze tylko jedna uwaga – szkoda, że na takim meczu mamy tak puste trybuny. Nie chcę ujmować, tym kibicom, którzy dziś wspierali drużynę z Puław, gdyż robili to wzorowo, szczególnie pod koniec meczu. Pamiętajmy, że kibice to 8 zawodnik drużyny, który daje wyjątkową moc i poczucie wsparcia sportowcom. Liczę, że liczniej spotkamy się za niecały miesiąc na wielkim widowisku w Lublinie, gdzie KS Azoty Puławy podejmie niemiecką potęgę piłki ręcznej THW Kiel. Mecz będzie rozegrany 30 marca o godz. 15:00. Drużyna z Puław będzie bardzo potrzebowała naszego wsparcia więc liczymy na to, że trybuny będą wypełnione po brzegi, a nie będzie tylu pustych miejsc, które ze smutkiem dziś mogliśmy zaobserwować. A i jeszcze jedna prośba – liczymy na nowe układy taneczne fantastycznych chirliderek, bo dziś oglądaliśmy przepiękne, ale niestety te same choreografie, co na ostatnim meczu Puław z GOG Svendborg.

Poniżej zamieszczamy Wam plan kolejnych spotkań Azotów w Pucharze EHF:
Fraikin BM Granollers – KS Azoty Puławy / 3 marca, godz. 19:30
GOG Svendborg – KS Azoty Puławy / 23 marca, godz. 18:45
KS Azoty Puławy – THW Kiel / 30 marca, godz. 15:00

 
 

#rafalbil # fotografia #pulawy #handball #fraikinbmgranollers #azotypulawy

 Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Zajrzyj co u mnie na INSTAGRAMIE

linia

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

WYNIKI KONKURSU

Jakiś czas temu ogłosiliśmy konkurs w którym do wygrania była sesja fotograficzna. Dziś mamy dla Was wyniki. Przede wszystkim dziękujemy Wam za polubienia i tak dużą liczbę zgłoszeń. Wybór najwłaściwszej osoby/grupy był dla nas trudny, gdyż wiele pomysłów było bardzo inspirujących i ciekawych. W naszym challenge’u,  wygrało zgłoszenie, które wpłynęło od Pana Adama – z profesjonalnej sesji zdjęciowej skorzystają członkowie ZESPOŁU LUDOWEGO, którego skład liczy do 70 osób. Sama sesja odbędzie się na przełomie wiosny i lata – mamy jeszcze kilka słów argumentacji. Przede wszystkim dzięki naszym zdjęciom to spora grupa ludzi ucieszy się z naszych fotografii, a głównie to lubimy w robieniu zdjęć, by dawać radość innym. Drugi argument to sama tematyka sesji, spójna i interesująca sesja zespołu w strojach ludowych w sadach czy skansenie da bardzo fajne efekty wizualne. Poniżej zamieszczamy szczegóły naszego konkursu, a podejmując decyzję doceniliśmy kreatywność Zespołu, któremu GRATULUJEMY!!!

Konkurs na sesję fotograficzną

Konkurs na sesję fotograficzną

KONKURS NA NOWY ROK – CZAS NA NOWE WYZWANIA!!!
Szczególnie, że w tym wyzwaniu możecie tylko zyskać.

Przede wszystkim zacznijmy od NAGRODY, czyli bezpłatnej, PROFESJONALNEJ SESJI ZDJĘCIOWEJ, którą zdobędziecie przy odrobinie szczęścia 📷

Aby wziąć udział w tym challenge’u, polub nasz fanpage do dnia 31.12.2018 r., chyba, że już to zrobiłeś/zrobiłaś, to ten punkt masz już z głowy. Link do naszego fanpage znajdziecie tutaj.

Napisz na nasz fanpage do końca starego roku jaką sesję zdjęciową chciałbyś/chciałabyś w NOWYM ROKU zrealizować. Pamiętajcie, że im bardziej ciekawy pomysł tym większe szanse, że wybierzemy właśnie CIEBIE. Kreatywność i inteligencja są tu kluczowe.

Jest jeszcze jednak jeden warunek. Aby uaktywnić konkurs – nasz fanpage musi mieć minimum 2019 polubień do końca tego roku, czyli za niecałe 3 dni, a brakuje około 70 lików!!! Także zaproś znajomych do polubienia naszego fanpage.

Czas start – zachęcamy do udostępniania i lajkowania

WYNIKI KONKURSU

#rafalbil #fotografia #nowyrok #challenge #wyzwania #konkurs #nagroda #profesjonalnasesja #lublin

Photo Vogue Festival 2018

Od wczoraj w Mediolanie trwa kolejna edycja Photo Vogue FestivalW sobotę, 15-tego listopada rozpoczęła się jedna z największych imprez fotograficzno-modowych Włoch. W tym roku szansę na pokazanie swojej twórczości miał praktycznie każdy fotograf. Ogromna grupa utalentowanych fotografów chciała skorzystać z opcji zaprezentowania swojego portfolio. Aby pomóc szczęściu i móc zrealizować taką życiową szansę wystarczyło do dnia 31 października na adres e-mail pvf@condenast.it wysłać portoflio (wybrane około 10/15 zdjęć w formacie pdf), do której niezbędnym  było dołączenie biografii, podanie numeru kontaktowego i linku do własnej strony internetowej. Szczęśliwców wybranych przez zespół Vogue Italia zaproszono do Mediolanu i dziś możemy oglądać m.in. ich wystawy.

To wyjątkowe wydarzenie trwa tylko kilka dni, a swym zasięgiem obejmuje praktycznie całe miasto. Wcześniejsze edycje zawsze kończyły się dużym sukcesem zarówno w ocenie krytyków jak i publiczności więc pewnie i ta będzie wyjątkowa i warta śledzenia. Poniżej mapa z oznaczeniem miejsc wartych odwiedzenia w okresie festiwalu.

Program Photo Vogue Festival znajdziecie tutaj
Więcej informacji na temat wystaw znajdziecie tutaj

linia

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

sesja-vogue-elegant

 #vogue italia #photo vogue festival #fotograf lublin #fotografia lublin
#szkolenia fotograficzne #najlepszy fotograf lublin
#agencja fotograficzno szkoleniowa w lublinie

 

logo-vogue

,

 
 

Orły Fotografii

Nasz facebook’owy licznik przekroczył właśnie liczbę 1900 fanów!!! Dziękujemy Wam, że ta liczba stale rośnie i serdecznie Was pozdrawiamy. Miło jest nam również, że zostaliśmy laureatami ORŁÓW FOTOGRAFII, to wszystko dzięki Waszym opiniom, referencjom, polubieniom – miło, że doceniacie to wszystko co dla Was prosto z serducha robimy. Do zobaczenia na sesjach zdjęciowych lub szkoleniach fotograficznych. 


#1900 like #rafalbilfotografia #fotograflublin
#najlepszyfotograflublin #fotografialublin 

Carnaval Sztukmistrzów 2018

Carnaval Sztukmistrzów 2018

 

Zakończył się Carnaval Sztukmistrzów. Nadszedł więc czas podsumowania tegorocznego Carnavalu, wszystko tradycyjnie naszym subiektywnym zdaniem oraz obiektywnym spojrzeniem z punktu widzenia naszych aparatów. Przejdźmy zatem do oceny,  tak jak zawsze od A do Z, by przedstawić Wam kompleksowo nasz punkt widzenia na ten temat.

 

A jak ARMATA PANA ZĄBKA

Pan Ząbek miał uderzyć z grubej rury, to tym razem jak podali na swojej stronie internetowej organizatorzy, nie przebierał w środkach wyrazu. By odnaleźć wybraną przez widza kartę, użył subtelnej broni, czyli… swojej armaty, jakkolwiek to nie brzmi, to faktycznie tak było. Sami zastanawialiśmy się, czy będzie faktycznie „wiele hałasu o nic”, czy przebije  telewizyjny „numer z gwoździem”, który przybił się do Niego na stałe.  Pozytywnie zaskoczyła nas spora dawka dobrej iluzji. Wszystko to było dla nas dobrym początkiem festiwalu. Trzeba bowiem podkreślić, że  dla wymagającego lubelskiego widza, który nie jeden Carnawal Sztukmistrzów ma już za sobą i nie ukrywajmy, coraz trudniej jest go zaskoczyć, zadziwić i rozbawić,  a tego przynajmniej my oczekujemy rok rocznie, od carnavalowych Artystów.

B jak Bar Żongler 

JAM session  to chyba wisienka na torcie na zakończenie imprezy. Całość tradycyjnie już odbywa się w klubie festiwalowym pod urokliwą nazwą „Bar Żongler”. Miejsce to warto było też odwiedzać czy to przed spektaklem lub i po. Strefa chilloutu, która mieściła się na Błoniach pod Zamkiem była nie tylko niezobowiązującą przestrzenią relaksu, w której każdy mógł odpocząć z muzyką przy kawie, yerbie lub piwie, ale i strefą w 100% wolną od wifi, co sprzyjało rozmowom z nowopoznanymi tam w tzw. realu ludźmi.

C jak Ciro Cavallo Show

Ciro Cavallo Show to klaunada bez słów w iście włoski wydaniu. Spektakl powstał po długich obserwacjach i badaniach poświęconych przypadkowym, ulotnym spotkaniom na ulicy. Ciro Cavallo rozpoczyna pokaz leżąc w śpiworze w masce konia. Powoli, w miarę jak przedstawienie się rozkręca, koń zaczyna się budzić, a już po chwili zaskoczy widzów swoimi niecodziennymi zachowaniami, bazując na wywołaniu emocji widzów.

D jak dobry biznes

Carnaval to rewelacyjny okres dla lubelskiego biznesu. W tym roku zarobiły nie tylko restauracje przy deptaku. Na każdym kroku można było spotkać drobnych handlarzy, a tegorocznym hitem kiczu w naszej ocenie były balony, ale nie te klasyczne wykonywane ręcznie przez klauna, a te ledowe, których było w mieście pełno. Co w tym ludzie widzą – nie wiemy, ale skoro daje im to radość, a innym zarobek, to nic nam do tego.

 E jak euforia

Radość i stany euforii to największy atut tej imprezy. Tyle uśmiechu ile dała nam dotychczas już kolejna edycja tego Carnavalu zasługuje na słowa uznania. Miło, że ludzie doceniają to i wiedzą, że z samych braw artyści uliczni nie wyżyją.

F jak faworyt

Teatr uliczny w stylu szwedzkim Svena ze Szwecji był w tym roku naszym faworytem. Występ obejmował żonglerkę i akrobacje, ale bardzo ważną jego częścią była publiczność, która brała aktywny udział w przedstawieniu. Ten spektakl to komedia dla wszystkich – dorosłych, ale i dzieci. Nie zabrakło niespodzianek i dużej dawki śmiechu. Takie poczucie humoru doceniamy szczególnie. Chapeau bas za ten występ dla Ciebie Sven from Sweden.

G jak Glass and Wooden Tower

Claudio Inferno i jego Glass and Wooden Tower to zabawny pokaz balansowania i muzykowania na butelkach. Pan Inferno to błazen, który poświęcił życie na sprofesjonalizowanie tej aktywności. Podczas spektaklu Artysta zabiera widownię w świat pustych butelek i dysonansowej muzyki. Do widzów zwraca się bezpośrednio, za pomocą zrozumiałego języka, który mocno kontrastuje z jego ekstrawaganckimi wyczynami i dziwactwami.

 

H jak Herosan show

Artysta uliczny pochodzący z Japonii, który jest jednym z najbardziej doświadczonych, wśród tegorocznych twórców. Jego pokazy widziano już w kilkunastu krajach świata, a sam występ opiera się na akrobatyce, która łączy się z żonglerką i tańcem. Artysta niejednokrotnie zadziwia i wprawia publiczność w niedowierzanie, związane z przekraczaniem ludzkich granic. Całość uzupełniona została dużą ilością dobrego humoru.

I jak iluzja

Do świata iluzji zabrał nas podczas swojego show m.in. Magic Mark z Filipin. Magic Mark Beltran jest zawodowym magikiem od 2011 r. Ukończył kurs mistrzowski z Magii i Teatru Ulicznego w McBride Mystery School w Las Vegas. Od tamtej pory wystąpił w kilkudziesięciu krajach, a jego pokazy oglądała publiczność na całym świecie. Jako magik jest charyzmatyczny i życzliwy dla widza. Podczas kameralnych występów bawi, oczarowuje i prezentuje niezwykle obrazowe kuglarstwo, które zachwyca szczególnie dzieci.

J jak jasność

Przyjemnie oświetlone latarnie koło Centrum Kultury w Lublinie nie umknęły naszym obiektywom. Lampiony te już znamy z innych wcześniejszych lokalnych imprez. Może na czasy oświecenia przydałyby się już nowe, by czymś nas zaskoczyć, choć żeby była jasność, te są ładne i nadal nam się podobają. Bardzo dobrze wyglądały też illuminacje na zamku czy przy Trybunale Koronnym, je też musieliśmy obfotografować.

K jak Karolina Czarnecka

Niezwykle energetyczna i pozytywna wokalistka, która podzieliła się z Lublinem nie tylko muzyką, ale i uśmiechem. Miło z Jej strony, że do Lublina zabrała ze sobą pamiątki: książeczkę z Pierwszej komunii, herękokę, pastelowo-różowe majtki i kosmiczny pył. Po koncercie znalazła również czas dla wielbicieli, fanów i tych, którzy Jej nie znali, ale skoro wszyscy robili sobie z nią selfie, to czemu i oni mieliby sobie nie zrobić.  Doceniamy, pozdrawiamy, szanujemy i zapraszamy ponownie na dziki wschód.

L  jak Les Tetes d’affiche

Grupa Les Tetes d’affiche zgotowała pokaz podczas którego nie brakowało zapachu paliwa i potu. W tym spektaklu zobaczyliśmy trzech Artystów, którzy wprowadzili nas w męski świat jakiego nie znaliśmy! Sztuka podrywu opanowana została do perfekcji – panowie możemy się od nich dużo nauczyć 😀

M jak MC Fire

Bardzo dobre show pełne ognia, humoru, zapewnili nam Cyryl, Maciek oraz Marcin, którzy i w tym roku powrócili do Lublina na Carnaval Sztukmistrzów, by zaprezentować swój pokaz w nowej, odmienionej formie.

N jak Nowy Cyrk

Czym jest nowy cyrk? Podobno na tak postawione pytanie, nie ma jednej odpowiedzi, ale można wskazać cechy wspólne spektakli nowego cyrku: brak tresury zwierząt, mniejsze znaczenie areny i namiotu cyrkowego, zmiana jednolitej estetyki na wiele form prezentacji, zmniejszenie znaczenia samodzielnych numerów na rzecz alternatywnych dramaturgicznych koncepcji. Nowy Cyrk charakteryzuje się przede wszystkim podejściem do historii – oraz opowieści. W nowym cyrku Artysta stara się ją przedstawić w odróżnieniu od cyrku tradycyjnego, który obecnie żadnej historii nie przedstawia i w naszej ocenie to jest ta zasadnicza różnica. Przedstawienia z kręgu nowego cyrku starają się opowiadać historię wykorzystując dyscypliny cyrkowe i kuglarskie, które stają się językiem narracji. Nowy cyrk gromadzi w Polsce coraz większą widownię, czego najlepszym dowodem jest sukces organizacyjny Carnavalu Sztukmistrzów.

 

O jak opaski

Podczas Carnavalu dzieją się różne cuda, w tym w magiczny sposób gubią się również dzieci rodzicom. Dlatego organizatorzy w tym roku zaproponowali bardzo sprytne rozwiązanie w postaci opasek na rękę dla najmłodszych, tak by zagubione dziecko łatwo można było nie tylko zlokalizować w tłumie, ale przede wszystkim ustalić jego tożsamość. Bezpłatne opaski odebrać można było w punktach informacyjnych festiwalu. Na opasce należało wpisać kontakt do rodzica oraz personalia dziecka, a dzięki temu łatwiej można było odnaleźć zagubione pociechy.

P jak Piky Potus “The Unbalanced Hat”

Spektakl oparty jest na uniwersalnym języku łączącym humor fizyczny z żonglerką. Piky Potus wchodzi w bezpośrednią interakcję z widownią. Widownia jest wspólnikiem, który bawi się z Piky Potus. Muzyka i ruch stanowią niekończącą się zabawę. Piky Potus udowadnia że każdy ma w sobie dziecko, bez względu na wiek i pochodzenie, a on sam przyleciał do Lublina, aż z Argentyny.

R jak rozgrzana publika

Marcin Ex Styczyński swym plucie ogniem (Fire Breathing Show)  rozgrzewał publikę do czerwoności. Zaskoczyły nas tez możliwości tzw. głębokiego gardła Marcina, ale i fakt, że mimo takich umiejętności nadal jest sam. Jesteśmy przekonani, że po tamtym występie wszystko to się momentalnie zmieniło, czego z serca życzymy Marcinowi. Dziękujemy za gorący i zabawny pokaz 😉

 

S jak Sisus Sirkus

Mosh Split “Sisus Sirkus” to spektakl Pań z Finlandii obok, którego nie przeszliśmy obojętnie, gdyż mało kto potrafi tak sprawnie odbijać piłeczkę (ten kto był to wie nawet czym). Z resztą nie była to jedyna umiejętność tych zdolnych dam. Trapez waszyngtoński, stójka na rękach, akrobatyka w parach, żonglerka stopami, skakanki, huśtawki…. można wyliczać i wyliczać. Cały spektakl zbudowany był wokół stabilnej konstrukcji o wysokości około 10 metrów. Obok sceny znajdował się też samochód kempingowy, z którego jedna po drugiej wyskakiwały przepiękne panie, które chwaliły się w naszej ocenie wszystkim co potrafiły. Wraz ze swoimi szalonymi pomysłami przychodził uśmiech, zaskoczenie, ale i niesmak. Silną stroną była więc tu wyrazistość spektaklu, bo zapamiętamy go na długo.

 

T jak tłumy

W tym roku na Carnaval Sztukmistrzów również do Lublina przyjechało i przyleciało bardzo dużo ludzi. Tłumy na deptaku zmuszały malkontentów do marudzenia. Choć Ci i tak by narzekali, że show z balonem się nie podoba, że cebularze po 3 złote, czy że Carnaval znowu się odbył. Wszystkim krytykantom i ludziom niezadowolonym z życia sugerujemy się wyprowadzić na czas Carnavalu z Lublina. Kierujemy też do Was cenną sugestię – nie podobało się – można za rok nie przyjeżdżać, albo zrobić własny festiwal, a najlepiej na większą skalę, lepszy niż w tym roku zrealizowali organizatorzy i do tego z darmowymi cebularzami. Więc wszystkim piszącym krytyczne opinie na temat Carnavalu ślemy pozdrowienia i trzymamy kciuki za Was, byście zrobili to lepiej.

U jak Urban Highline Festival

Urban Highline Festival to największa tego typu impreza na świecie. Festiwal co roku ściąga do Lublina kilkaset uczestników z najdalszych zakątków świata. Sport ten z reguły uprawiany jest wysoko w górach, a nie w przestrzeni zurbanizowanej, co w Lublinie czyni go unikatowym. Od wielu lat Urban Highline Festival jest integralną częścią Carnavalu i wymusza na mieszkańcach Lublina by głowę trzymać wysoko. Naszym zdaniem to ogromna wartość dodana do Carnavalu, bez której te dni nie byłyby już takie same. Rok rocznie highlinerzy,  spacerują w blasku słońca i księżyca, by zapierać dech w piersiach lubelskiej publiki. Naszym zdaniem jest znak rozpoznawczy tej imprezy, dla którego warto wybrać się w tym czasie do Lublina.

  W jak Wieża Trynitarska

Zawsze uważamy, że warto jest wejść na Wieżę Trynitarską podczas Carnavalu Sztukmistrzów. Szczególnie warto jest tam się wybrać w nocy, kiedy  widać będzie dobrze illuminacje na kamienicach starego miasta, szczególnie te w koło Trybunału Koronnego. Przystępna i rozsądne kolejki pozwolą każdemu rzucić okiem na Lublin z innej perspektywy.

 Z jak zakończenie

Na zakończenie musimy oczywiście posłodzić i popieprzyć… Carnaval Sztukmistrzów to wyjątkowa impreza na mapie wydarzeń kulturalnych nie tylko w Lublinie czy w Polsce, ale i na świecie. To czas wielu uśmiechów, poprawy nastrojów, chwil zachwytów, zdziwienia czy momentów grozy i zniesmaczenia…. wielu różnych emocji. To szczególnie za to cenimy czas spędzany w tych dniach w Lublinie. Carnaval Sztukmistrzów jest bez wątpienia wizytówką Lublina, która oddaje klimat miasta. Organizatorom raz jeszcze gratulujemy, a Artystom dziękujemy, szczególnie tym którzy nie powtarzają rok rocznie tego samego programu na ulicach naszego miasta. Mamy nadzieję do zobaczenia za rok w zupełnie nowej odsłonie i gdybyście to Panowie od drabiny przeczytali, tak to do Was – życzymy więcej inwencji twórczej na przyszłość, a sobie życzymy mniej komercji na ulicach, a więcej Sztukmistrzów i Artystów przez WIELKIE A.

 

 Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Śledź nas na INSTAGRAMIE

linia

#carnavalsztukmistrzow #carnaval  #lublin  #sztukmistrze  #highliner  #rafalfotografuje  #fotografia  #lubelskie  #rafalbil #lublincarnaval #polska  #show  #streetperformance #lublinmiastoinspiracji #urbanhighline  #miastoinspiracji #cityofinspiration #carnaval2018  #miastolublin #highline #highlinefestival  #instalublin  #lbn

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone

 

Plac Litewski – ruszyły multimedialne pokazy fontanny

Od wczoraj ruszyły ponownie po zimowej przerwie pokazy multimedialnej fontanny na placu Litewskim. Na maj zaplanowano łącznie dziewięć pokazów, które będzie można oglądać wyłącznie w weekendy. Zapraszam na plac Litewski w każdy majowy piątek i sobotę, o godz. 21:30.
 
Również i w tym roku zobaczyć będzie można prezentację najważniejszych imprez kulturalnych miasta, ale i pokaz dotyczący historii miasta. Tegoroczną nowością będzie „Historia placu Litewskiego na wesoło”, czyli pokaz przygotowany przez Poławiacze Pereł Improv Teatr.
 
Wstępnie zaplanowanych jest około 40 pokazów do końca września, jednak szczegółowy harmonogram będzie tworzony na bieżąco. Na ten moment znany jest harmonogram na obecny miesiąc – zamieszczamy go poniżej. Wydarzenie jest bezpłatne.
 
 
 
 
 
Harmonogram na maj:
 
1. czwartek (3 maja) 21:30 Sen o mieście
 
2. piątek (4 maja) 21:30 Historia Pl. Litewskiego na wesoło
 
3. sobota (5maja) 21:30 Wydarzenia kulturalne
 
4. piątek (11 maja) 21:30 Historia Pl. Litewskiego na wesoło
 
5. sobota (12 maja) 21:30 Sen o mieście
 
6. piątek (18 maja) 21:30 Sen o mieście
 
7. sobota (19 maja) 21:30 Wydarzenia kulturalne
 
8. piątek (25 maja) 21:30 Sen o mieście
 

9. sobota (26 maja) 21:30 Historia Pl. Litewskiego na wesoło

 

 

 Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Śledź nas na INSTAGRAMIE

liniakontakt#lublin #miastoinspiracji #fotografia #placlitewski #polska #lublin

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa