Lublin Noc Muzeów

Czy wiecie, że Noc Muzeów wywodzi się z Niemiec, a dokładnie z Berlina? To tam w 1997 roku odbyła się pierwsza Noc Muzeów. Minęło już kilkanaście lat, a ta impreza kulturalna, polegająca na udostępnianiu muzeów, galerii i instytucji kultury, w wybranym dniu, w nocnych godzinach, stała się tradycją w wielu szanujących się muzeach całej Europy. Tego dnia organizatorzy przygotowują także specjalne atrakcje m.in. koncerty, poczęstunki, warsztaty, zajęcia dla dzieci. Dziś pokażę Wam jak wyglądała Noc Muzeów w Lublinie, oczywiście subiektywnie i w podstawowym zakresie. Gotowi by poznać ABC z Nocy Muzeów w Lublinie? Zatem nie spać, zwiedzać ruszamy na nocny spacer w mieście inspiracji.

A jak atrakcje Nocy Muzeów

Dziś pokażę Wam kilka z wielu atrakcji, które przygotowano na sobotnią Noc Muzeów w Lublinie.  Poniżej lista miejsc, które m.in. mogliśmy odwiedzić:

  • Muzeum Historii Miasta Lublina 
  • Dworek Wincentego Pola 
  • Muzeum Józefa Czechowicza 
  • Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” 
  • Muzeum Bolesława Prusa 
  • Państwowe Muzeum na Majdanku 
  • Muzeum Stefana Żeromskiego 
  • Muzeum Wsi Lubelskiej
  • Muzeum KUL 
  • Galeria Labirynt 
  • Galeria Biała 
  • Kozłówka 
  • Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym
  • Muzeum Regionalne w Krasnymstawie

http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.pngW programie Bramy Krakowskiej – Muzeum Lubelskiego przygotowano m.in. warsztaty plastyczne dla dzieci w wieku 8-12 lat. To tu miał również miejsce wykład z pokazem multimedialnym o zespole 21 fałszywych groszy koronnych Zygmunta III Wazy, odkrytych w 1981 roku w Lublinie. Naturalnie można było też zwiedzać wystawy stałe w obiekcie.



Muzeum Martyrologii pod Zegarem można było wziąć udział w oprowadzaniu kuratorskim po wystawie czasowej „Maria Zofia Hiszpańska-Neumann”, prezentującej dokumenty z czasu pobytu artystki w obozie, m.in. listy, grypsy, wspomnienia. 

Dworku Wincentego Pola poznać można było „Opowieści wydobyte z mroków czasu i przestrzeni”. Przedstawiono tu historie zabytkowych przedmiotów, dowiedzieć się mogliśmy co nieco na temat skamieniałości z pradawnych mórz.

Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza oferowało oprowadzanie kuratorskiego po wystawie czasowej, gdzie zaprezentowano pamiątki związane z Józefem Łobodowskim. W programie również odtwarzane były fragmenty „Ballady lubelskiej”. 



Ogród Botaniczny UMCS przygotował dla Was spacer na temat do mitów i wierzeń związanych z królestwem roślin. Spotkanie zakończyło się ogniskiem we Wrzosowej Chatce.Żeby w nim uczestniczyć, należało się wcześniej zapisać.

Muzeum Wsi Lubelskiej przygotowało dla zwiedzających dwudniowy program. Można więc śmiało przyznać, że tu rozpoczęła się Noc Muzeów w Lublinie. Już 17 maja można było zapisać się na Nocne Bajania. Była to wieczorna wędrówka po skansenie, połączona z rozwiązaniem intrygującej zagadki. Mi niestety nie udało się dodzwonić, mimo wielokrotnych prób rezerwacji. Więc jak było – nie mam pojęcia. Natomiast w sobotę 18 maja, każdy miał możliwość wieczornego zwiedzania zabytkowych wnętrz i zakątków Muzeum. Skansen był czynny za darmo do godziny 20:00.

Noc Muzeów to również okazja by poznać „Muzeum od kuchni”. Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przygotowało oprowadzanie kuratorskie po wystawie. Tytuł wystawy również jest symboliczny, gdyż jak się okazało nawiązuje do historii miejsca, gdzie mieściła się stołówka akademicka.

Galeria Labirynt na niej skupiłem się przy literze C, wspomnę teraz tylko, że fajnie iż w Noc Muzeów dba się również o atrakcje dla dzieci. Właśnie tutaj można było brać udział w interaktywnej wystawie sztuki współczesnej dla dzieci pt. „Brzuchomówca i milczące obrazy”. Zobaczyć tam można było, jak wiele mają do powiedzenia, pozornie nieme dzieła sztuki. Wystawy można doświadczyć również wyłączając wzrok, a angażując zmysły słuchu i dotyku. Odbył się tam też  wykład dla dorosłych pt.  „Królikokaczki w starciu z faszyzmem. O użyteczności sztuki w ciężkich czasach.” Była to też możliwość obejrzenia wystawy:  „The empty room of night” oraz „Ruiny moich marzeń” oraz ale o tym więcej później.



Państwowym Muzeum na Majdanku przez cały dzień odbywał się kiermasz książek. Można było też uczestniczyć w spotkaniach: „Kim byli ludzie w pasiakach? Więźniowie KL Lublin w świetle prywatnych dokumentów”, „Historia Majdanka na kartach komiksu „Chleb wolnościowy””, „Zatrzymany czas. Konserwacja muzealiów historycznych ze zbiorów PMM”. Na prelekcje obowiązywała wcześniejsza rezerwacja miejsc.

W Noc Muzeów można było wybrać się poza Lublin. Muzeum Zamoyskich w Kozłówce oferowało zwiedzanie w towarzystwie dam i kawalerów w strojach z epoki, przy akompaniamencie pianoli, skrzypiec i gramofonu. 

W Nałęczowie otwarte dla zwiedzających było Muzeum Stefana Żeromskiego. W nim  odbywało się wspólne czytanie fragmentów opowiadania “Wszystko i nic” Stefana Żeromskiego.

Muzeum Bolesława Prusa przygotowało Kino pod Chmurką, z krótkimi filmami i reportażami dotyczącymi Muzeum.

Subiektywnie uważam, że to Kaplica Świętej Trójcy i Baszta Zamkowa na Lubelskim Zamku były najciekawszymi atrakcjami na Nocy Muzeów i to pod Muzeum Lubelskim widziałem największe kolejki, gdy tylko otworzyło drzwi do wieczornego podziwiania Kaplicy Trójcy Świętej z unikatowymi freskami rusko-bizantyjskimi. Dla mnie osobiście była to również szansa na zobaczenie nocnej panoramy miasta z Wieży Zamkowej, ale o tym więcej  później.


http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.png

B jak Baszta Zamkowa

Wieża zamkowa w Lublinie zwana również basztą czy donżonem jest jedną z najstarszych budowli na Lubelszczyźnie. To  z niej widać piękną panoramę m.in. na Stare Miasto,  można też zobaczyć z niej dziedziniec zamku oraz zewnętrzną część kaplicy Świętej Trójcy. Ten lubelski zabytek sztuki romańskiej należący do kompleksu zamkowego można było nieodpłatnie zwiedzać podczas tegorocznej Nocy Muzeów już od godz. 18:00 do późnych godzin nocnych (w inne dni wejście tu jest biletowane i ceny kształtują się na poziomie 7 zł za bilet ulgowy oraz 9 zł. za bilet normalny). Trzeba pamiętać, że donżon jest częścią Muzeum Lubelskiego i od 2012 roku jest udostępniony do zwiedzania przez turystów. Wg mnie warto jednak poczekać w kolejce podczas Nocy Muzeów, by zobaczyć właśnie nocą widok na stare miasto. Dlaczego spytacie – gdyż na co dzień jest to niemożliwe, by wejść na donżon o północy.

W oczekiwaniu w kolejkach na dziedzińcu Zamku Lubelskiego można było również się zająć układaniem puzzli  obrazu „Unii Lubelskiej” Jana Matejki, co było fajną atrakcją dla znużonych czekaniem dzieci. Gdy już udało dostać się do środka, ze względu na przeszłość więzienną budowli i na pamięć o więźniach w dolnej kondygnacji utworzono mauzoleum poświęcone martyrologii więźniów Zamku Lubelskiego. Na wyższych kondygnacjach oglądać można zmodernizowaną w ramach projektu wystawę historyczną poświęconą więźniom Zamku, od czasów więzienia tu pierwszych bojowników o wolność i niepodległość Polski po Wiośnie Ludów, poprzez powstanie styczniowe 1863 r. drugą wojnę światową i lata 1944-1954.

http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.png

C jak ceny

Noc Muzeów jest z zasady wydarzeniem bezpłatnym i to bez względu na miasto w którym się odbywa, choć w niektórych przypadkach konieczna była symboliczna opłata. Mi w niewielu przestrzeniach, przyszło zapłacić 1 zł.

Jednym z tych miejsc była Galeria Labirynt mieszcząca się przy ul. ks. J. Popiełuszki. Zobaczyłem tam Ruiny moich marzeń czyli instalację, która była pracą dyplomową obecnej absolwentki ASP w Łodzi, Marty Krześlak. Dziecięcy, dmuchany plac zabaw, z elementami z bajek Walt’a Disneya, jako przedmiot bezużyteczny został wyrzucony i został plastikowym odpadem. Artystka przywróciła go do życia, nadając mu nowe znaczenie, czy artystyczne, tego nie wiem. Najlepiej sami oceńcie, czy tego typu instalacja jest dla Was dziełem sztuki, które inspiruje, nakłania do przemyśleń czy zachwyca, lub w jakikolwiek inny sposób wzbudza Wasze emocje. Wystawa czynna będzie do 02.06.2019 roku. Poniżej kilka zdjęć z  różnych wystaw w Galerii Labirynt.


Wróćmy jednak do samej Nocy Muzeów. Nie wszędzie udało mi się dostać, gdyż były również zorganizowane atrakcje, na które obowiązywała wcześniejsza rezerwacja miejsc. Największą ceną jaką  wg mnie przypłacić musieli zwiedzający, to zainwestowany czas w kolejki m.in. w Lubelskim Zamku. Wg mnie jednak na rzeczy dobre, warto czasem poczekać i co więcej, nie wszystko można zobaczyć w jedną noc. Nie mogę doczekać się już kolejnej jeszcze bardziej wyjątkowej, czyli Nocy Kultury, która zbliża się do Lublina wielkimi krokami.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019