Archiwum kategorii: Podróże

Co warto zobaczyć w Bałtowie?

Dziś z nami odkryjecie świat sprzed milionów lat. Zabieramy Was w niezwykłą podróż pełną przygód. Pokażemy Wam jak wyglądały dinozaury, a to wszystko nie w podróży w czasie, a w podróży do Bałtowa. Od A do Z prześwietlimy specjalnie dla Was wszystko to, co warto zobaczyć lub nie, w tej jednej z najbardziej znanych wsi w Polsce. Dziś zabieramy Was do województwa świętokrzyskiego i już teraz życzymy przyjemnej wyprawy.

A jak allozaur…, czyli jak to się wszystko zaczęło?

W 2001 roku dr Gerard Gierliński za namową jednego z największych polskich geologów – prof. Zbigniewa Kotańskiego, postanawia sprawdzić źródło ludowej legendy w późnojurajskich skałach rejonu świętokrzyskiego. Miejscem, które zaintrygowało prof. Kotańskiego była tzw. Czarcia Stopka w Bałtowie – ślad dużego dinozaura drapieżnego –Trop ten, częściowo zatarty przez erozję, według legendy miał zostawić diabeł próbujący przeskoczyć dolinę rzeki Kamiennej. Legendarny ślad był jednak o tyle dziwny, że zachował się w skałach pochodzenia morskiego, a nie lądowego. W tym samym roku udało się znaleźć jeszcze dwa tropy – trop stegozaura i małego drapieżnika, kompsognata – co jednoznacznie potwierdziło obecność śladów dinozaurów w tym rejonie. Wkrótce, w prasie ogólnopolskiej i naukowej pojawiły się informacje o odkryciach tropów górnojurajskich dinozaurów.

W Bałtowie odkryto tropy górnojurajskich dinozaurów, takich jak m.in. allozaur, ale i innych w tym stegozaura, kamptozaura i kompsognata. Stowarzyszenia Delta i Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Gminy Bałtów Bałt postanowiły zilustrować znaleziska, w celu zainteresowania turystów. Pierwotnie planowano, iż modele gadów będą ustawione w miejscach, gdzie odkryto ich tropy. Tak rozpoczęła się idea powstania Bałtowskiego Parku Jurajskiego, o którym więcej w dalszej części bloga.

B jak Bałtów

Bałtów to jedna z bardziej rozpoznawalnych wsi w Polsce, położona jest w województwie świętokrzyskim, w powiecie ostrowieckim. Przez wieś przełomem płynie rzeka Kamienna, a brzegi doliny obramowane są wapiennymi skałkami. Największą atrakcją turystyczną miejscowości jest Park Jurajski, założony tutaj w 2004, po odkryciu w Bałtowie skamieniałych tropów dinozaurów. Ciekawą atrakcją Bałtowa jest także spływ wspomnianą wyżej rzeką. Trasa ma długość około czterech kilometrów, a tratwami kierują flisacy ubrani w regionalne stroje.

C jak Cinema 5D – Kino Emocji

Obiekt uruchomiony w 2011 r w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym, w którym maksymalnie można pomieścić około 40 widzów. Oprócz trójwymiarowego obrazu widzowie mogą tam doznawać, także innych wrażeń zmysłowych, w tym dźwiękowych, ruchowych, dotykowych, a nawet zapachowych. Te efekty pozwalają oglądającym przemienić się w aktywnych uczestników scen rozgrywających się na ekranie. Polecam szczególne tym, którzy lubią ciekawe doznania.

D jak Delta

Stowarzyszenie Delta to organizacja działająca na terenie Gminy Bałtów, która posiada i rozwija obiekty turystyczne o charakterze edukacyjno-rozrywkowym, takie jak Bałtowski Kompleks Turystyczny, Park Nauki i Rozrywki w Krasiejowie, Jurapark Solec, a także PaleoSafari Moab Giant w USA.

 

E jak edukacja

To w Bałtowie nasze dzieci mogą odbyć wyjątkowe lekcje muzealne. Multimedialne Spotkania z Nauką to nie tylko zabawa, ale i edukacja. Zajęcia przeznaczone dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i placówek ponadgimnazjalnych i odbywają się w sali wyposażonej w różnorodne środki i pomoce dydaktyczne. Tematyka zajęć obejmuje szeroki zakres zagadnień związanych z dziejami życia na naszej planecie i jest w zgodzie z treściami zawartymi w podstawie programowej. Najważniejsze, że podawana jest w ciekawy sposób i sprawia, że nauka staje się zabawą.
 

Organizowane są tu też warsztaty peleontologiczno-plastyczne. To kolejny sposób na przyswojenie wiedzy poprzez zabawę.  Podczas aktywnego uczestniczenia w zajęciach dzieci poznają podstawowe pojęcia i zagadnienia dotyczące życia dinozaurów i pracy paleontologa.

F jak finanse

Wybierając się w każdą jedną wyprawę warto jest sprawdzić co i ile kosztuje, dlatego polecamy odwiedzenie strony www.juraparkbaltow.pl/cennik – tam znajdziecie aktualne informacje o cenach biletów do Jura Parku w Bałtowie.  Zwracamy Waszą uwagę, że bilet kompleksowy, jak nazwa wskazuje jest jedynym, który obejmuje praktycznie większość atrakcji, dlatego polecamy rozważenie zakupu właśnie tego biletu.


G jak „Gierczakówka”

„Gierczakówka” to przystań przy której zaczyna się Spływ Kamienną.  Należy jednak mieć na uwadze, że spływ ten czynny jest wyłącznie od kwietnia do października. Trasa spływu biegnie od pałacu książąt Druckich-Lubeckich, gdzie znajduje się nasza przystań , a kończy na przystani „Przy Młynie” – w pobliżu głównego wejścia do Jura Parku.

H jak Hunt Run

Hunt Run to ekstremalny bieg z przeszkodami. Odbywa się cyklicznie i zawsze 1-2 lipca w Jura Parku Bałtów. Swoją wyjątkowość zawdzięcza niezwykle urozmaiconemu terenowi, przez co każdego roku trasa jest unikalna i niepowtarzalna, Drugą cechą wyróżniającą bieg są uczestnicy.  Hunt Run to swoista walka z samym sobą, czas na sprawdzenie siebie, w którym nie ma miejsca dla mięczaków. Polecamy wszystkim, którzy chcą sprawdzić swoje możliwości.

 

I jak iguanodon

Iguanodon był potężnym, roślinożernym dinozaurem, który poruszał się na dwóch lub czterech łapach. Jego średnią masę ciała szacuje się na około 3 tony, a długość dorosłego osobnika zaś na około 10 metrów, przy czym niektóre okazy dorastały prawdopodobnie aż do 13 metrów i co ciekawe nie był to największy z dinozaurów.

J jak Jurapark Bałtów

Jurapark Bałtów jest jednym z pierwszych tego typu parków z dinozaurami, jaki powstał w Polsce. Inspiracją do jego powstania stały się odkrycia tropów górnojurajskich dinozaurów.

Na przestrzeni kilku lat park stał się jednym z najbardziej popularnych miejsc w województwie świętokrzyskim, prześcigając od lat istniejące na tych terenach chociażby Jaskinię Raj.

Na terenie parku obejrzeć można około 100 modeli dinozaurów w skali 1:1. Dzieci będą mogły wybawić się na placu zabaw, a dorośli, szczególnie Ci interesujący się prehistorią, zwiedzić Muzeum Jurajskie. W parku znajdują się również stanowiska gastronomiczne i sklepiki z pamiątkami. Także turystycznie widać, że przygotowano się tu na klientów.

K jak Kraina Koni

Kraina ta powstała na początku 2009 roku, jako ośrodek jazdy konnej. Jazda na lonży, jazda w terenie, rajdy konne, jazda bryczką po okolicy, to główne atrakcje, które oferuje to miejsce. Ponadto np zimową porą przez Krainę Koni organizowane są kuligi z pochodniami.


L jak lunch

Przy tak dużej liczbie atrakcji, trzeba nastawić się raczej na szybki, lekki posiłek spożywany w trakcie krótkiej przerwy obiadowej niż porządny obiad, na który przeznaczymy cenny czas. Skąd takie wnioski – gdyż jeżeli dopadnie Cię głód już w trakcie jurajskiej przygody warto na chwilę wybrać się do punktu gastronomicznego położonego na dziedzińcu parku jurajskiego. Kuchnia oferuje zróżnicowane posiłki w tym dania z grilla. Szczególnie poleca się tu miejscowego pstrąga oraz soczyste mięsa. Po takim posiłku na pewno będziemy mieli siłę na dalsze zwiedzanie.

M jak Młyn wodny z XIX wieku / Muzeum Jurajskie

Młyn wodny z 1910 roku na rzece Kamiennej. Młyn pełni dzisiaj funkcję Galerii „Stary Młyn” z pamiątkami oraz rękodziełem miejscowych artystów.

N jak narty

W tym regionie działa również stacja narciarska Szwajcaria Bałtowska. Jest to ośrodek narciarski z wyciągiem krzesełkowym, dwoma wyciągami orczykowymi, dwoma wyciągami dla dzieci i sześcioma trasami o łącznej długości ok. 4 km. Stok czynny  jest sezonowo.

O jak Oceanarium

Prehistoryczne Oceanarium to świat głębi oceanu, który przedstawiono za pomocą trójwymiarowych środków przekazu. Wśród prezentowanych rekonstrukcji znajdują się m.in.: megalodon, mozazaur, liopleurodon i plezjozaur. Szczególnie ciekawa jest ostatnia z sal, w której znajdujemy się w specjalnej kapsule i …..

… i więcej nie zdradzimy, by pozostawić odrobinę słodkiej tajemnicy.

P jak paleontologia

Paleontologia to dziedzina geologii zajmująca się organizmami kopalnymi, wyprowadzająca na podstawie skamieniałości i śladów działalności życiowej organizmów wnioski ogólne o życiu w przeszłości geologicznej. Nie sposób jest nie znać tego pojęcia, gdy mieszka się w Bałtowie. To właśnie, dzięki tej nauce, ta niewielka wieś jest dziś rozpoznawalna w najdalszych zakątkach kraju. To tu bowiem znajdziemy wyjątkowe znaleziska z przed dziesiątek milionów lat.

R jak Rollercoaster

Rollercoaster to jedna z wielu atrakcji dla osób lubiących adrenalinę. Długość wyciągu wynosi 135 m, długość zjazdu – 382 m, a maksymalna prędkość zjazdu – ok. 40 km/h, to wszystko razem może przysporzyć o szybsze bicie serca. Dla mniej wymagających są tu też i inne atrakcje, w tym spokojniejsza kolejka dla dzieci.

S jak Sabathówka

Sabatówka to  magiczne miejsce na mapie Polski. Tu nierzeczywiste przelata się z realnym. Czarownice, czarty i chochliki wabią magią szczególnie dzieci, by te zostawiały pieniądze ich rodziców po stronie czarnej mocy. Jeżeli jesteście gotowi na przeżycie niesamowitej przygody i wydawanie pieniędzy m.in. na malowanie twarzy waszych pociech – to to miejsce jest właśnie dla Was.

T jak Triceratops

Triceratops to rodzaj roślinożernego dinozaura rogatego z rodziny ceratopsów, żyjącego dziesiątki milionów lat temu na terenach dzisiejszej Ameryki Północnej. Dinozaur ten pod pewnymi względami przypominać może nosorożca i wg wielu stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dinozaurów, nie jest jednak jedynym dinozaurem jakiego odwzorowanie znajdziemy w Bałtowie.

U jak Ultrasaur

„Ultrasaurus” to młodszy synonim superzaura, brzmi jak określenie wojownika Power Rangers, to jest to nic bardziej mylnego, gdyż jest to jeden z największych dinozaurów. Mimo, że był ogromnych rozmiarów, był bardzo łagodnym dinozaurem, który budził respekt wśród innych swą okazałością.

 

W jak wąwozy lessowe

W okolicy Bałtowa znajduje się również wiele lessowych wąwozów, których głębokość dochodzi niekiedy do 20 metrów. Jednym z bardziej znanych wąwozów jest wąwóz zwany Żydowskim Jarem. To w nim możemy znaleźć kolejne tropy dinozaurów, w tym między innymi roślinożernego stegozaura.

Z jak Zwierzyniec

Zwierzyniec Bałtowski to teren około 40 ha w której rozmieszczono wybiegi dla jeleni Dybowskiego, danieli, muflonów, bydła szkockiego, kozic śruborogich, alpejskich i górskich, alpak, lam, owiec, osłów oraz wielu innych zwierząt. Zwiedzanie tego terenu odbywa się żółtymi, amerykańskimi schoolbusami, a dodatkowo warto odwiedzić jest również tamtejsze mini ZOO, w którym spotkamy wiele ciekawych gatunków zwierząt.

Ż jak Żydowski Jar

Około 150 milionów lat temu obszar określany Żydowskim Jarem, był terenem wędrówek dinozaurów. To tam znajdziecie świadectwa ich obecności, a ślady, które tam znaleziono należą m.in. do dwumetrowych dryomorfonów. Spacer Żydowskim Jarem to też możliwość kontaktu z żywą przyrodą. Tereny te pozbawiono śladów działalności człowieka, co czyni je wyjątkowymi.


linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Co warto zobaczyć w Granadzie – Rafał Podróżuje

 Quien no ha visto Granada, no ha visto nada

Kto nie widział Granady, ten niczego nie widział…

Tym hiszpańskim przysłowiem rozpoczynamy kolejną wyprawę z cyklem porad podróżniczych – Rafał Podróżuje. Dziś zabieramy Was do Granady. Miasto jest jedną z najważniejszych miejscowości turystycznych w Hiszpanii, słynie z pięknego położenia, licznych zabytków i niezapomnianych krajobrazów. Szczególny urok Grenady, bo tak również nazywane jest to miasto, polega na tym, że w ciągu kilku godzin można jeździć na nartach w górach Sierra Nevada, a potem kąpać się w Morzu Śródziemnym na Costa del Sol. Mają morze, mają góry…. wszystko w zasięgu ręki, więc żyć nie umierać, ale czy na pewno? Granada przez wiele osób ceniona była ze względu na jej piękno oraz okazałość, nie brakuje tu jednak i głosów krytycznych. Dziś od A do Z zasugerujemy dlaczego warto wybrać się do Granady. Tradycyjnie postaramy się przybliżyć też klimat miasta oraz zwrócimy Waszą uwagę, na wydawać by się mogło, mało istotne detale.

 

A jak Alhambra

Alhambra to najmocniejszy atut turystyczny tego regionu. Ten długi czerwony pałac górujący nad miastem, na tle ośnieżonych gór Sierra Nevada, potrafi zachwycić nawet bardzo wymagających turystów. Dawniej należała ona do Maurów i była ich twierdzą oraz jednocześnie ostatnim bastionem w Andaluzji. Każdy fotograf, który chciał ją fotografować kilka razy wie, że wygląda ona imponująco o każdej porze dnia, czy nocy. Jej wyjątkowość polega tez na tym, że w różnym świetle zmienia swoje kolory. Raz mieni się na pomarańczowo, raz na fioletowo, a nocą wygląda jak skupisko świecących się żółtych brył. Stała się mimowolnie symbolem Granady. Cechuje ją niezwykłe bogactwo dekoracji wnętrz, które warto zobaczyć zarówno za dnia jak i w nocy. Wewnątrz Alhambry radzimy nie pominąć muzeum flamenco z piękną wystawą fotograficzną. Polecamy też o bilety do samej Alhambry starać się z dużym wyprzedzeniem, gdyż z dnia na dzień są często nieosiągalne.

B jak Betyckie…. Góry Betyckie

Góry Betyckie określa się w Hiszpanii jako Cordilleras Béticas albo Sistemas Béticos. Należą do Alpidów Zachodnich i są częścią łańcucha górskiego w południowo-wschodniej części Półwyspu Iberyjskiego. Cały ten łańcuch ma długość około 600 km, szerokość 100–160 km. Jej jedną z piękniejszych części stanowi krystaliczny masyw Sierra Nevada, ze szczytem Mulhacén, 3478 m. n.p.m. Jest to najwyższy szczyt na Półwyspie Iberyjskim i nie lada gratka dla fanów wspinaczki. Charakterystyczne jest to, że góry Betyckie posiadają bardzo strome stoki. Bez wątpienia góry te stanowią ważny element z punktu widzenia turystyki tego regionu.

C jak Costa del Sol

To plaże wybrzeża wokół Morza Śródziemnego, które oddalone są około 70 kilometrów od Granady. Nad morze dojechać można dzięki temu w mniej niż godzinę. Costa del Sol posiada przepiękny wschodni pas wybrzeża określany jako Costa Tropical, ponieważ rosną tam egzotyczne owoce, jak papaja czy avocado. Można tu znaleźć ciche miejsca, gdzie głównie lokalni Hiszpanie spędzają wakacje i wolne weekendy. Wszystko z dala od zgiełku i tłumów turystów spotykanych na innych hiszpańskich plażach.

D jak Dziedziniec Lwów

Patio de los Leones określany jako Dziedziniec Lwów – pochodzi z XIV wieku i znajduje się w Alhambrze. Jest to jeden z najdoskonalszych przykładów zdobnictwa mauretańskiego. Dziedziniec Lwów otaczają cztery wyjątkowe sale. Uważa się, że to wyjątkowe dzieło powstało pod wpływem sztuki europejskiej.

 

E jak El Parque Tecnológico de la Salud

Jest to nowoczesne centrum nauki i technologii. Ten park technologiczny zajmuje spory kompleks budynków położonych na obrzeżach miasta Granada. Prowadzone tam badania skupiają się w dużym stopniu na dziedzinie nauk przyrodniczych i ochronie środowiska.

F jak filmy

Ten region jest praktycznie idealny nie tylko dla fotografów, ale i dla filmowców. Praktycznie w jednym miejscu mamy góry, doliny, morze, ocean, lasy, pustynie, rzeki, plaże, zamki, pałace, czy wyjątkowe twierdze. Sceny do wielu filmów kręcono właśnie w Granadzie zarówno przez wzgląd na jej malowniczość, jak i wyjątkowy urok. Do tej listy zalicza się m.in.: „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”, „Mania wielkości” czy „Isabel”.

G jak Gaudix

Kolejnym świetnym pomysłem na wycieczkę jest odwiedzenie Gaudix, małego miasteczka usytuowanego na rzymskiej Via Augusta, gdzie w pomalowanych na biało domkach żyje około pięciu osób. Słynne są Las Cuevas de Guadix, czyli jaskinie, w których ludzie wciąż mieszkają.

H jak Huetor…. Sierra de Huetor

Park naturalny Sierra de Huetor to idealne miejsce dla fanów grzybobrania. Park otacza kilka malowniczych wsi. Znajduje się tam też duża liczba możliwych ścieżek do spacerów.  Znaczne tereny to idealne miejsca na piknik, można tam znaleźć też miejsca kempingowe na których możemy grillować chociażby hiszpańskie kiełbaski.

I jak inverno

Inverno to po hiszpańsku zima. Trzeba pamiętać, że Hiszpania to nie tylko słońce i ciepło. W Granadzie pogoda przechodzi ze skrajności w skrajność. Z gorących lat mamy do czynienia  z dokuczliwymi zimami. Nie ma tu minusowych temperatur, ale zimno jest mocno wyczuwalne. Temperatura spada często poniżej 10 stopni. Najzimniej jest najczęściej w nocy i rano, a dla ciepłolubnych Hiszpanów inverno nie jest ulubioną porą roku.

J jak JerónimoSan Jerónimo de Granada

Królewski klasztor San Jerónimo de Granada to renesansowy zespół architektoniczny, założony w 1492 roku przez Królów Katolickich. Klasztor wpisany na listę skarbów narodowych Hiszpanii, posiada dwa malownicze klasztorne ogrody. 
 
 

K jak katedra

Katedra Santa María de la Encarnación to gotycko-renesansowa budowla z XVI–XVIII wieku. Jej wnętrza są bogato zdobione rzeźbami, obrazami. Nie brakuje tu wielu dzieł sztuki. W kaplicy katedry pochowano Królów Katolickich m.in. jest to miejsce pochówku Izabeli i Ferdynanda oraz Joanny Szalonej i Filipa Pięknego. W zakrystii znajduje się skarbiec i kolekcja malarstwa flamandzkiego, m.in. Rogiera van der Weydena czy Hansa Memlinga.

L jak los miradores

Granada położona jest na wzgórzach i ma wiele punktów widokowych, które określa się w języku hiszpańskim los miradores, co w dosłownym przełożeniu oznacza punkty widzenie, czy właśnie punkty widokowe. To z nich będąc w Granadzie można o każdej porze podziwiać z góry Alhambrę, widok na panoramę miasta, czy przepięknie ośnieżone szczyty Sierra Nevada. Warto wybierać się na los miradores zawsze o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy mamy miękkie światło, które jest idealne do fotografowania.

M jak Mexuar

Piękno pałacowych wnętrz Alhambry robi ogromne wrażenie. Sala audiencyjna, w której władcy Królestwa Granady przyjmowali swoich poddanych nosi nazwę Mexuar. Było to miejsce pracy urzędników dworskich i państwowych. Znajdowała się tu m.in. Sala de Mexuar, gdzie odbywały się posiedzenia rządu i królewskiego sądu, obok Patio de Mexuar, czyli piękny dziedziniec z fontann oraz Cuarto Dorado, imponujące dzieło sztuki, które służyło głownie do audiencji prywatnych.

  

 

N jak Nevada… Sierra Nevada

Wielkie przestrzenie łańcuch górskiego Sierra Nevada, zyskały status parku narodowego. I wiecznie ośnieżone szczyty stanowią wspaniały kierunek podróży na wycieczki górskie. Długość tego pasma górskiego wynosi około 120 km. Sierra Nevada stanowi rezerwat biosfery, w którym żyje kilkadziesiąt gatunków różnorodnych roślin i zwierząt. Góry te są również najbardziej wysuniętym na południe rejonem w Europie umożliwiającym uprawianie narciarstwa. Po długich górskich wyprawach warto wybrać się do miasta na aromatyczną herbatę.

O jak otoño

Najprzyjemniejsza dla nas Polaków ze wszystkich pór roku jest jesień (po hiszpańsku otoño). To o tej porze roku warto wybrać się do Hiszpanii. Temperatura optymalna zbliża się do około 20-30 stopni, a przy tym jest słonecznie. Niestety jesień nie trwa tu wiecznie, dlatego warto być czujnym w podejmowaniu decyzji o terminie kupna biletów lotniczych.

P jak primavera

Wiosna to po hiszpańsku primavera. Ta pora roku jest w tej części Hiszpanii bardzo przyjemna. Zarówno temperatura jak i klimat sprzyjają do odwiedzania tego regionu. To dlatego wielu turystów decyduje się na przylot tutaj właśnie wiosną.

R jak Raj dla fotografów

Każdy fotograf doceni piękno Granady. Znaleźć tu można wiele wspaniałych inspiracji. Zarówno fotografowie architektury będą czuli się tu jak ryby w wodzie, podobnie jak i fotoreporterzy. Na wielu uliczkach w mieście spotkać można ciekawych handlarzy lub ulicznych muzyków, których warto fotografować. Ze względu na piękną i różnorodną roślinność wielbiciele macro fotografii znajdą tu również coś dla siebie.

S jak  Sacromonte

Do niezwykle interesujących miejsc można zaliczyć Sacromonte. Jest to cygańska dzielnica, gdzie spacerując zobaczyć możemy np. pokazy flamenco. Znajdziemy tutaj alternatywne oblicze Granady, małe sklepiki z rzemiosłem artystycznym, zawiłe uliczki, pośród których bardzo łatwo można się zgubić. Spotkać tu można Cyganów, hipisów, ale i piękne punkty widokowe. Ta część miasta wygląda wyjątkowo za dnia jak i w nocy.

T jak tapas

W całej Granadzie jest mnóstwo barów gdzie skosztujesz lokalnej kuchni. W wielu miejscach spotkasz się tu z darmowym tapas. Czym jest tapas? To jedzenie traktowane jako aperitiw dodawany do alkoholu np. piwa, wina lub napojów orzeźwiających.  Często tapas składa się np. z jakiegoś mięsa czy ryby, czasami kromeczki chleba z jakimś dodatkiem, czasami jest to mała kanapka z ośmiornicą lub pasztetem, niekiedy oliwki. Tapas w Hiszpanii jada się bez względu na porę dnia – zarówno w dzień i w nocy.

U jak Uniwersytet

Współcześnie Granada jest nie tylko miastem atrakcyjnym pod względem turystyki. Jest również jednym z ważniejszych ośrodków akademickich w całej Andaluzji. Uniwersytet, założony przez Karola V w 1531 roku, znajdujący się w centrum miasta, jest trzecim z pośród uczelni wyższych, biorąc pod uwagę wielkość w całej Hiszpanii. Patrząc szerzej, można stwierdzić, że Granada ma jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie. Na tej uczelni są niemalże wszystkie wydziały i kierunki. Przyjeżdża tu wielu studentów z zagranicy, wielu z nich korzysta z programów takich jak chociażby erasmus. Miasto uznawane jest zatem za studenckie.

V jak verano

Verano to po hiszpańsku lato. Warto jest przy tej porze roku zatrzymać by dostrzec, że posiadanie gór i morza niemalże w jednym miejscu nie gwarantuje sukcesu. Bardzo upalne lata dają się mocno odczuć. Temperatury są powyżej 40 stopni, często są nie do wytrzymania. To dlatego w środku dnia ulice miejskiej Granady są  często puste. Wypełniają się wówczas plaże. A turyści jak i lokalni mieszkańcy chłodzą się w Morzu Śródziemnym.

W jak wzgórze Albacín

Znajdziemy tutaj zupełnie inne oblicze Granady. Małe sklepiki z rzemiosłem artystycznym oraz restauracyjki nadają tej części miasta wyjątkowy klimat. Na spacer po tej części miasta  warto poświęcić dłuższą chwilę, można dzięki temu znaleźć w zakamarkach prawdziwe cuda.

Z jak zamek Alcazaba

Alcazaba  jest najstarsza częścią Alhambry, stoi wysoko na górskiej ostrodze nad rzeką Darro. Wznosi się ona ponad podwójnym murem obronnym z czworokątnymi wieżami. Obecnie Alcazaba jest jednym z największych warownych kompleksów w całej Andaluzji. Forteca zajmuje powierzchnię blisko 35 tysięcy metrów kwadratowych. W okresie swojej świetności schronić się w niej mogło nawet do 20 tysięcy osób. Ze szczytu murów rozciąga się piękny widok na niemalże całe miasto. Warto jest więc się tam udać i to koniecznie z aparatem fotograficznym.

 

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

#rafalbil  #fotografia #travel #hiszpania #granada

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Co warto zobaczyć w Rzeszowie – Rafał Podróżuje

Rzeszów, znany również przez wielu, jako miasto „WIELKIEJ CIPY”, to powiatowe miasto w południowo-wschodniej Polsce, które jednocześnie jest stolicą województwa podkarpackiego. Jak przystało na taką metropolię, winno się tu dużo dziać, ale czy na pewno? Czy Rzeszów ma na tyle bogatą ofertę kulturalną, jak przystało na prężnie rozwijające się miasto?

Rzeszów posiada międzynarodowy port lotniczy oraz Podkarpacki Park Naukowo-Technologiczny ukierunkowany na przemysł nowych technologii. Na terenie miasta działa też Specjalna Strefa Ekonomiczna Rzeszów-Dworzysko. Do tego dochodzą dobre drogi dojazdowe i sprawnie zarządzane miasto przez lokalne władze. Wszystko to brzmi bardzo dumnie, tylko czy zachęca do odwiedzenia miasta przez potencjalnych turystów?

Dziś postaramy się przeanalizować od A do Z właśnie ten region Polski. Zawędrowaliśmy na podkarpacie, by subiektywnie przedstawić Wam co i dlaczego warto zobaczyć w Rzeszowie. Postaramy się powiedzieć Wam, co warto zjeść, lub czego nie dotykać… Postaramy się też przybliżyć, czym pachnie WIELKA …., a właściwie „WIELKI RZESZÓW”.

A jak Aleja Pod Kasztanami

Naszą podróż po Rzeszowie rozpoczęliśmy od małej, choć urokliwej uliczki zlokalizowanej w Śródmieściu. Czas okazał się niemalże idealny do spacerowania tymi terenami, ponieważ akurat kwitły kasztanowce. Stąd też pierwsze wrażenia zapachowe były bardzo pozytywne, mimo, że przysłaniał je nieco pochmurny i deszczowy dzień, który nam praktycznie nieustannie towarzyszył. Ta uliczka stanowi wąski trakt biegnący wzdłuż osi, nieistniejącego obecnie, barokowego  ogrodu letniego pałacu Lubomirskich i jest dobrym początkiem naszej podróży.

B jak Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie, to zarówno kościół parafialny, jak i Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. Świątynia znajduje się w centrum miasta. Łatwo jest do niej trafić spacerując po tamtejszej starówce. Przylega do niej bezpośrednio dom zakonny oo. bernardynów. Budowla ta powstawała niespełna 20 lat, a budowę zakończono w 1629 roku. Cechuje ją nałożenie na siebie dwóch dojrzałych stylów – renesansu i wczesnego baroku oraz bardzo bogate dekoracje charakterystyczne dla rokoka.

C jak Collegium Pijarów

Collegium Pijarów jest zespołem budynków rozlokowanych wzdłuż ulicy 3 Maja w Rzeszowie. W skład wchodzi m.in. kolegium, kościół oraz klasztor. Kościół i klasztor wybudowano w połowie XVII wieku. Obecnie swoją pierwotną funkcję zachował jedynie kościół. W południowym skrzydle znajduje się dziś siedziba Muzeum Okręgowego, natomiast w północnym – I Liceum Ogólnokształcące im. St. Konarskiego. Wiele osób uważa, że dawny klasztor, kościół i szkoła pijarów powinny być symbolem Rzeszowa, nie tylko ze względu na rangę artystyczną tych budowli, ale rolę, jaką odegrali zakonnicy w historii miasta.

D jak dewiza

Dewiza, to krótkie zdanie definiujące ogólną zasadę postępowania. Dewizę posiada szereg miast, w tym również i Rzeszów. „Concordia res parvae crescunt” to dewiza Rzeszowa i tłumaczy się ją następująco: „Zgodą małe rzeczy rosną. Jest to cytat z Wojny z Jugurtą Salustiusza i stanowi, obok herbu, wizytówkę charakteryzującą rzeszowską społeczność.

E jak Everest na frytkach

Szukając, pytając i czytając o tym – co i gdzie warto zjeść w Rzeszowie, natrafiłem na iście ciekawą rekomendacje jedzenia poimprezowego. Wiele polecanych knajp znajduje się w Rzeszowie na tamtejszym Rynku lub w jego okolicy. Znajdziemy tu zarówno modne i stylowe knajpy, jak i bary z kebabami, w tym te robione przez rodowitych Turków, ale i np. Chińczyków, co dość mocno nas zaintrygowało. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie spróbowali tej ekstremalnej opcji numer dwa, szczególnie po przezabawnej rekomendacji. Nigdy wcześniej nie słyszałem o frytkach z posypką z Everestu, czyli ścinkami mięsa z kebaba, które są polane sosem, którego składu lepiej nie poznać… podobnie z resztą jak i składu ów mięsa, przy założeniu, że z mięsem ma to cokolwiek wspólnego. Co się jednak okazało – to danie było lepsze niż ambrozja! Wystarczyło tylko wcześniej wypić dużo mocniejszych trunków w celu znieczulenia! Danie to, po kilku głębszych, smakuje wyjątkowo, niczym nektar greckich, starożytnych bogów. Słynne Frytki i ich posypka, nie są jednak jedyną smakową atrakcją w regionie…. Może to i dobrze, jednakże o tutejszym jedzeniu i przysmakach jeszcze napiszemy poniżej.

F jak fontanny multimedialne

Otwarte zostały w 2013 roku, są więc nową atrakcją dla mieszkańców, czy turystów w Rzeszowie.  Zlokalizowane są na placu przy al. Lubomirskich, obok zamku. Jak wyczytać można w sieci, jest to trzecia co do wielkości budowla tego typu w Polsce, choć już dziś mamy wątpliwości, pewnie zależy wszystko od rodzaju kryteriów, jakie zostały przyjęte. Nie zgłębiając się jednak w szczegóły, w naszym mniemaniu całość składa się z pięciu niewielkich fontann kwiatów, jednej fontanny w kształcie koła oraz najważniejszej – fontanny multimedialnej. Bez najmniejszych wątpliwości za dnia nie wzbudzi ona tyle zachwytu co w nocy, szczególnie podczas multimedialnych pokazów specjalnych. Nam niestety tym razem nie było dane ich nocną porą obejrzeć, ale może i dobrze. Dzięki temu będzie jeszcze po co wracać do Rzeszowa. Stąd też nasz brak zachwytu tym miejscem może okazać się mocno subiektywny i nieuzasadniony.

G jak Galeria Rzeszów

Jest to jedna z najbardziej popularnych galerii w Rzeszowie. Fani tzw. shoppingu świetnie odnajdą się właśnie tu, przy ul. Piłsudskiego 44, gdyż tu mieści się ów centrum handlowe. Rzeszów należy do miast o najwyższym wskaźniku nasycenia powierzchni handlowej na każde 1000 mieszkańców. Miasto świetnie wykorzystuje swój biznesowy potencjał, ponieważ w dużej mierze nastawia się na partnerów biznesowych oraz kupujących, głównie zza wschodniej granicy. Sporą grupę docelową stanowią mieszkańcy, przedsiębiorcy z mniejszych miast województwa, zaopatrujący się w Rzeszowie ze względu na dużą podaż – w porównaniu z pozostałymi miastami Podkarpacia. Osobną, ale i ważną rolę odgrywa także spora ilość tutejszych studentów, którzy bądź co bądź, też gdzieś muszą się ubierać, imprezować czy jeść. Jeśli wszystkie te potrzeby mogą zaspokoić w jednym miejscu, tym więcej czasu zaoszczędzają na….. naukę oczywiście.

H jak herb Rzeszowa

Herb Rzeszowa to wizerunek srebrnego krzyża kawalerskiego na błękitnym tle. Jest on jednym z ważniejszych symboli miejskich Rzeszowa. Na przestrzeni lat jego wygląd zmieniał się niejednokrotnie. Ostatecznie od roku 1975 tło herbu Rzeszowa jest niebieskie, a krzyż kawalerski ma kolor biały. Widnieje on na wielu budynkach miasta, dlatego będąc w Rzeszowie nie sposób go choć raz nie zauważyć.

I jak infrastruktura komunikacyjna

W Rzeszowie krzyżują się międzynarodowe trasy: E-40 – z Drezna do Lwowa i Kijowa, E-371 – z Gdańska przez Warszawę, na Słowację i południe Europy, a także drogi krajowe nr 9 i nr 19, łączące kraje skandynawskie i nadbałtyckie z państwami Europy środkowo-wschodniej oraz magistrala kolejowa E-30. Drogi dojazdowe są bardzo dobre, dzięki czemu miasto może prężniej się rozwijać i łatwiej jest mu pozyskiwać potencjalnych inwestorów. Widać, że nie małe środki zostały włożone w rozwój infrastruktury komunikacyjnej, a co więcej, włodarze nie spoczywają na laurach i widać, że powstają nowe  drogi, a ponadto rozwija się komunikacja powietrzna, na co wskazuje np. rozbudowanie i zmodernizowanie m.in. międzynarodowego portu lotniczego „Rzeszów-Jasionka”.

J jak Jan Pakosławic 

Jan Pakosławic ze Strożyska, to postać z czasów dawnej historii. Trzeba przenieść się aż do roku 1374, ponieważ wówczas wtedy żył  dyplomata i rycerz, którego pomnik znajdziemy dziś w Rzeszowie. Zastanowiło nas, co uczynił ten człowiek, że dziś stawia mu się pomniki? Czy wystarczył fakt, że przyjął nazwisko Rzeszowski, że miał tzw. mocne plecy, gdyż był założycielem rodu Półkoziców Rzeszowskich, którzy władali miastem do 1583 roku? Czy może fakt, że był bardzo majętny, gdyż był właścicielem dóbr Strożyska? Wydaje nam się, że to wszystko po trochu, ale chyba głównie wpłynął na to Kazimierz Wielki, który nadał mu miasto Rzeszów z okolicą po Dąbrowę na północy, Czudec na zachodzie i wieś Leżajsk na wschodzie. Około 1360 Jan Pakosławic wystawił kościół w Rzeszowie na Staromieściu. Więc głupio by chyba było ze strony obecnych mieszkańców miasta, gdyby tak kluczowej postaci w historii miasta nie upamiętniono.

K jak kino Zorza

Kino to powstało w 1956 roku. Jest najstarszym kinem w Rzeszowie i niedawno obchodziło swoje 60-lecie istnienia. Zorza położona została w samym centrum miasta i jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych kin w województwie. Tego typu kina mają swoją unikatową atmosferę, coś czego nie da się podrobić i zastąpić w nowoczesnych kinach. Ducha tego miejsca nie da się zastąpić, nawet najlepszym repertuarem i najkorzystniejszymi cenami. Kino to posiada jedną z największych sal kinowych w regionie, liczącą ponad pół tysiąca miejsc. Co też ważne, kino nie zatrzymało się w czasie i co więcej, rozwija się z swym leciwym wiekiem. Można w nim m.in. obejrzeć filmy w technologii 3D, co nie zawsze jest takie oczywiste w tego typu miejscach.

 

L jak Letni Pałac Lubomirskich

Letni Pałac Lubomirskich w Rzeszowie jest jednym z najcenniejszych obiektów architektonicznych w całym mieście, oczywiście z pośród tych zachowanych do dnia dzisiejszego. Powstał w latach 90. XVII wieku. Znajdziemy go zaraz w bliskim sąsiedztwie z Zamkiem Lubomirskich. Niestety, nie zachował swej pierwotnej szaty architektonicznej, gdyż przebudowywano go wielokrotnie. Podobny los spotkał także barokowe ogrody, które rozpościerały się dookoła. Mimo, że w dniu naszego zwiedzania pogoda nie sprzyjała robieniu zdjęć, staraliśmy się uwiecznić wyjątkowość tego obiektu. Obecnym właścicielem budowli jest Okręgowa Izba Lekarska.

M jak Muzeum Dobranocek

Muzeum Dobranocek w Rzeszowie mieści się w centrum miasta, w pobliżu rzeszowskiego rynku. Pobyt w tym miejscu zapewni sentymentalną podróż do świata dzieciństwa, skupionego wokół świata bajek. Miejsce to jest na swój sposób niesztampowe i wyjątkowe. Pozwala przenieść się do krainy wspomnień, wzruszeń i dobrych emocji. Można tu choć przez moment ponownie poczuć się jak dziecko, i nie jest to jedyny argument, dla którego warto właśnie tam zawitać.

 

N jak Niebieskie Migdały

W Rzeszowie jest mnóstwo restauracji, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Rzeszowianie często polecali mi udać się do Niebieskich Migdałów na ulicy 3-ego maja. Serwują tam różne słodkie i słone dania, a miejsce to cechuje miła obsługa i fajny wystrój. Fanom burgerów poleca się tu udać do Bobby Burger, który jest knajpą w stylu akermańskim. Duże i smaczne burgery można kupić tu również w Hokus Pokus. Kiedy się już tam dotrze i smacznie zje, to będzie także świetna okazja, by sobie pograć w kultowe gry np. Mario. Rzeszów ma również ofertę dla vegan czy vegetarian. Jednymi z propozycji jest Vegus bar, czy Magiczne Smaki. Natomiast jedne z najlepszych lodów, to lody z Myszki. Jakkolwiek to wybrzmiewa – warto było zaryzykować. Ów Myszkę znajdziemy obok starego kina Zorza. Głodnym zatem z Rzeszowa nie wyjedziemy.

O jak Ogrody Bernardyńskie

Pamiętajcie o ogrodach… można powiedzieć, gdy tylko będziecie chcieli chwilę odpocząć od zwiedzania miasta. Ogrody Bernardyńskie zostały oficjalnie oddane do użytku mieszkańców w 2013 roku. Wykonanie ogrodów, trzeba przyznać, jest estetyczne, choć też nie budzi w nas podziwu, być może to przez lokalizację… Całą naszą uwagę skupiał bardziej pomnik położony tuż obok nich, a niżeli one same, ale o ów pomniku później. Trzeba przyznać, że bardzo praktycznym rozwiązaniem jest za to samo ich usytuowanie bezpośrednio nad parkingiem, co świadczy o utylitarnym zagospodarowaniu przestrzeni miejskiej. Musicie jednak pamiętać, że w tych ogrodach obowiązuje całkowity zakaz wstępu zwierząt. Psy, koty, wróble, gołębie i wrony, nie są tam mile widziane.

P jak Pomnik Chwały Żołnierzy AK

Pomnik ten znajduje się na Skwerze przy Alei Pod Kasztanami oraz Alei Lubomirskich. Jest on podarunkiem od społeczeństwa w hołdzie niezłomnym żołnierzom AK, którzy oddali życie za Polskę na polach bitew w czasie II wojny światowej, a także doznali nieludzkich tortur oraz poniżeń w kaźniach gestapo, NKWD i UB. Monument odsłonięto w 2001 roku. Mając na względzie, słowa Zbigniewa Herberta: „historia jest dziełem człowieka, a nie sił przyrody, nieubłaganej dialektyki, ducha dziejów czy czegoś podobnego. Historia jest w ręku człowieka, który jest wyprostowany, odzyskał honor i swoją godność, nie da się poniżyć”, trzeba docenić ten gest społeczności lokalnej.

R jak Ratusz Rzeszowski

Ratusz to budynek magistratu miejskiego, który mieści się na tamtejszym miejskim rynku. Został wybudowany, podobnie jak zamek, przez Mikołaja Spytka Ligęzę, najprawdopodobniej przed końcem XVI wieku. Dzisiejszą formę przyjął pod koniec XIX wieku. Obecnie mieści się tu siedziba Urzędu Miasta i Prezydenta, a o każdej pełnej godzinie rozbrzmiewa z niego hejnał miasta. Nasze obiektywy uznały, że jest on najokazalszą budowlą na całym Rynku Starego Miasta, w którego otoczeniu działa wiele sklepów, restauracji i kawiarni, a na samym placu odbywają się na różne wydarzenia kulturalne. Na Starym Mieście oprócz Ratusza znajduje się również Podziemna Trasa Turystyczna, która jest jedną w ważniejszych atrakcji turystycznych miasta. Warto jest więc pamiętać, że rzeszowski rynek skrywa prawdziwe atrakcje pod swoją powierzchnią.

S jak Stare Miasto

Pierwsze co mi przychodzi na myśl to to, że Rzeszów jest bardzo czystym i zadbanym miastem, w którym widać, że władze Rzeszowa przykładają bardzo dużą wagę do estetyk. Wszystkie kamienice na rynku rzeszowskim zostały odrestaurowane. Zauważyłem też ostatnio, że wiele bloków mieszkalnych jest remontowanych i odnawianych. Na ulicach jest czysto, nie ma porozrzucanych śmieci nawet po koncertach i innych imprezach.

 

T jak Tadeusz Kościuszko

Na rzeszowskim rynku, w pobliżu ratusza stoi wzniesiony w 1980 roku pomnik Tadeusza Kościuszki. Obecny pomnik jest repliką poprzedniego monumentu wystawionego w 1897 roku i zburzonego w 1940 roku przez Niemców. Co ciekawe, jest to replika jednego z najstarszych rzeszowskich monumentów. Ciekawostką jest, że pewien nagi mężczyzna wszedł w 2012 roku na pomnik Kościuszki. Ciekawe, co dziś na to powiedziałby sam Kościuszko, gdyby wiedział, że pewnego dnia skończy w objęciach nagiego mieszkańca Podkarpacia.

 

U jak uczelnie

W mieście znajdują się dwie duże uczelnie państwowe, mianowicie, Uniwersytet Rzeszowski i Politechnika Rzeszowska, oraz kilka niepublicznych: m.in. Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Ekonomiczna, WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa i Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania. Można więc śmiało przyznać, że jest to silny ośrodek akademicki na mapie Polski. A wiadomo – gdzie studenci, tam i imprezy!  Rzeszów jest jednym z największych ośrodków akademickim, nie tylko w Polsce, ale i w Unii Europejskiej. Jednak, czy przekłada się to na największe, na europejskim poziomie, imprezy kulturalne? Tu mamy pewne wątpliwości…

 

W jak Wielka Cipa

Różnie się o nim mawia: „jeden z pomników, których nie powinny oglądać dzieci”, czy „najbardziej obciachowy pomnik w Polsce”. Przeciwnicy tego wulgarnego określenia pomnika uznają, że nie jest to tak naprawdę Wielka Cipa, tylko uszy zakopanego zająca. Bądź co bądź o Wielkiej powstały nawet wiersze:

W Polsce południowej, po jej wschodniej stronie
Tam gdzie Wisłok toczy swe brunatne tonie
Niezbyt czyste, a w bukiet zapachów bogate
Miasto stoi… sześćsetletnią mające już datę.Ł
atwo je poznasz, bowiem w samym środku grodu

Tam gdzie krzyżują się drogi z północy i wschodu
A po ich czarnych wstęgach przez dzień cały wali
Ryczący potok smrodu, benzyny i stali…Pomnik stoi… Z kształtu wielce osobliwy Lecz mieszkańców miasta chór głosów zgodliwy
Orzekł, że ten kształt obły co się w górę wspina
Na metrów dwadzieścia, w środku jest szczelina To nie kicz żaden, ani żadna lipa
Lecz największa na świecie – betonowa cipa”

Fakty są jednak niepodważalne – to socrealistyczny monument, którego pomysłodawcą był Władysław Kruczek. Prace zaczęły się w 1967 roku, a budowlę odsłonięto w 1974 roku. W istocie pomnik ten nosi nazwę „Pomnik Walk Rewolucyjnych”. Jednak kształt tego kolosalnego monumentu sprawił, że mieszkańcy Rzeszowa ochrzcili go Wielką Cipą. Monument świetnie wpisał się w życie miasta i stał się dla wielu miejscem spotkań. Być może na ten stan rzeczy ma również fakt, że mieści się praktycznie w samym centrum Rzeszowa. Paradoksem jest to, że ów pomnik znajduje się na ziemi należącej obecnie do zakonu oo. Bernardynów. Wrzawę podnosiły powstające pomysły, zburzenia Pomnika Walk Rewolucyjnych. Na szczęście Wielka ma licznych fanów i stoi po dziś dzień cała i piękna. Trzeba jej przyznać, że wpisała się już na tyle w krajobraz Rzeszowa i stała się jego nieodłączną częścią i symbolem, na tyle silnym i ważnym, że wielu mieszkańców nie wyobrażałoby sobie Rzeszowa bez niej.

 

 

Z jak Zamek w Rzeszowie

Zamek w Rzeszowie jest jednym z głównych zabytków miasta. Wybudowano go w latach 1902–1906 na miejscu dawnego zamku Lubomirskich. Jest ulokowany pomiędzy aleją Pod Kasztanami, o której pisaliśmy na początku, a aleją Lubomirskich, ulicą Chopina i placem Śreniawitów oraz ulicą płk. Lisa-Kuli. Aktualnie mieści się tam Sąd Okręgowy, co uważamy za mało trafny pomysł. Natomiast w latach PRL-u, a zwłaszcza w okresie stalinizmu, dochodziło w Zamku także do tortur i egzekucji członków ruchu oporu i działaczy antykomunistycznych, a do 1981 roku znajdowało się w nim także więzienie, co również naszym zdaniem nie było dobrym rozwiązaniem. Warto również zaznaczyć, że w historycznej formie do czasów współczesnych zachowano jedynie wieżę bramną i bastionowe fortyfikacje.

 

Ż jak żaba

Z żabą ściśle związana jest legenda o powstaniu Rzeszowa. Dawno, dawno temu… jak to na początek każdej legendy przystało, w miejscu gdzie dziś znajduje się miasto Rzeszów, były błotniste, rozległe tereny. Ziemie te należały do pewnego księcia, który miał wizualnie interesującą, lecz osobowościowo, już mniej atrakcyjną córkę. Księżniczka ta była wiecznie naburmuszona i zachowywała się jak rozpieszczona córeczka tatusia. Miała jedno mało ambitne hobby, a mianowicie polowała na okoliczną zwierzynę. Pośrodku bagien była niewielka górka na której wybudował sobie chatkę pewien samotny starszy mędrzec, którego nigdy nie odwiedzano, gdyż powiadano, że zna się na czarach. Jego towarzyszami w życiu były tamtejsze bagienne zwierzęta, które traktował jak swych przyjaciół. Często gdy były chore przychodziły do niego po pomoc, a on je uleczał i wypuszczał na wolność. Od kiedy księżniczka zaczęła przyjeżdżać w te strony na polowania, zranionych zwierząt było coraz więcej. Na jej czyny mędrzec patrzył z gniewem. Codziennie zastanawiał się jakby tu ukarać księżniczkę.

Pewnego dnia, gdy księżniczka znowu przyjechała na polowanie, udało jej się postrzelić kilka zwierząt z łuku, a później zaciekawiona gdzie kryją się przed nią zwierzęta, pobiegła za uciekającymi ptakami, aż dotarła do chatki mędrca. Księżniczka zaczęła się złościć i coraz głośniej krzyczeć. Zdenerwowany starzec wypowiedział kilka magicznych słów i córka króla zmieniła się z żabę. Mędrzec wziął ropuchę i wyrzucił ją do bagien, a ona popłynęła wrzeszcząc tylko : RZESZ, RZESZ, RZESZ…

Na dworze daremnie szukano księżniczki. Władca kazał służbie przeszukać bagna. Dotarli w końcu do chaty starca. Mędrzec przyznał się do tego co uczynił. Za ten czyn król kazał go wtrącić do lochu, jednak w więzieniu starzec szybko umarł.

Władca był załamany. Sprowadzał mędrców z całego świata, aby znaleźli jego córkę i zdjęli zły czar, jednak nikomu się to nie udało. Często też władca przechadzał się po bagnach, wiedząc że gdzieś tam jest jego córka. Na tych właśnie mokradłach kazał wybudować zamek. Lubił codziennie przesiadywać na balkonie wsłuchując się w odgłosy wydawane przez żaby. Jeden głos był silniejszy od wszystkich: RZESZ, RZESZ, RZESZ… a echo odpowiadało w tedy: UW…UW…UW…

Władca już stracił nadzieje na odzyskanie córki, kiedy nagle pewnego dnia dano mu znać, że na dwór przybył ktoś, kto zna się na czarach.

Tego samego dnia gdy na zegarach wybiła północ, czarodziej wypłyną na środek jeziora i dzięki czarom przywołał wszystkie żaby i ropuchy. Wśród nich wybrał najbrzydszą, odprawił nad nią jakieś magiczne rytuały i w mgnieniu oka żaba zamieniła się w piękna księżniczkę.

W zamku nastała radość, a zachowanie księżniczki całkowicie się odmieniło. Stała się miła i uczynna. Postanowiła że już nigdy nie będzie krzywdzić zwierząt. Bycie ropuchą uświadomiło jej, że zwierzęta cierpią, tak samo jak ludzie.

Władca ucieszył się bardzo z przemiany córki i postanowił zapisać jej całe królestwo, gdyż wiedział, że będzie nim dobrze zarządzać. Młoda dziewczyna postanowiła osuszyć bagna i zbudować na nich miasto. Gdy zastanawiała się nad nazwą z pomocą przyszedł jej ojciec, któremu głęboko w sercu utkwiły słowa: RZESZ… i echo które odpowiadało: UW… Tak więc miasto zostało nazwane RZESZÓW i ta nazwa pozostała do dziś.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Co warto zobaczyć w Toledo – Rafał Podróżuje

Dziś zabierzemy Was po raz kolejny do Hiszpanii. Tym razem na naszej mapie podróżniczej znalazło się  Toledo. Miasto środkowej Hiszpanii, które leży na urokliwym wzgórzu, u którego podnóża znajduje się rzeka Tag.  Znane jest głównie jako ośrodek turystyczny oraz ważny punkt kultu religijnego, gdyż właśnie tu ma miejsce siedziba prymasów Hiszpanii. Miasto to uznawane jest za jeden z najcenniejszych klejnotów hiszpańskiej architektury. Do 1561 roku Toledo było stolicą Królestwa Kastylii. Toledo jest jednym z tych miast, które naprawdę warto odwiedzić i nie bez powodu określa się je mianem miasta trzech kultur. Liczne zabytki dają świadectwo wspaniałej przeszłości miasta, a kościoły, meczety czy synagogi przypominają o złożonej historii półwyspu. Jest to bez wątpienia jedno z najstarszych miast w Hiszpanii, lecz trudno doszukać się jednoznacznej daty jego powstania. Piękno miasta widać już dojeżdżając do niego, nie bez powodu przecież wpisane zostało na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a im bardziej w głąb tym tylko ciekawiej i piękniej, sami się przekonajcie poznając je od A do Z.

 

A jak  Alkazar

Alkazar to twierdza z XI wieku wzniesiona w najwyższym punkcie miasta, po ciągłych uszkodzeniach została ostatecznie odbudowywana. W trakcie oblężenia w 1936 r. całkowicie ją zniszczono. Udało się ją jednak odbudować zgodnie z planami z czasów Karola V, gdyż wybudowano ją jako siedzibę królów, lecz co ciekawe, królowie nigdy tu nie mieszkali. Wewnątrz muzeum znajdziemy m.in. pamiątki po wojnie domowej.

B jak Bisagra…  Puerta de Bisagra

Puerta de Bisagra to brama pochodzenia muzułmańskiego. Jego nazwa pochodzi od arabskiego słowa Bab-Shagra, co oznacza „drzwi święte”. Całkowicie została przebudowana za panowania Karola V i Filipa II i składa się z dwóch części oddzielonych placem. Brama stanowi główny wjazd do górnej części Toledo. 

C jak Castillo de San Servando

Castillo de San Servando to średniowieczny zamek znajdujący się w Toledo nad brzegami Tagu. Tę warownię zbudowano jeszcze w XI wieku. Miała spełniać funkcję była obrona przed zagrożeniem ze strony muzułmańskich okupantów. Zamek był na tyle malowniczy, że zainspirował się nim sam El Greco i uwiecznił go na obrazie „Widok Toledo”. 

D jak dworzec

Budynek dworca w Toledo otworzono w 1920 roku. Wyglądem przypomina bardziej arabski pałac niż dworzec. Warto jest w nim zwrócić uwagę na liczne detale i zdobienia w stylu arabskim. Uwagę zwracają przede wszyskim miniaturowe płytki na ścianach czy podłodze.

E jak El Arco de la Sangre

El Arco de la Sangre to brama zbudowana w X wieku za czasów arabskich rządów w Toledo. Jej oryginalna nazwa w języku arabskim brzmi „Bab-al-Yay”.

F jak Flan

Nie byłbym sobą, gdybym nie polecił czegoś słodkiego. Dziś czas na Flan, czyli wyjątkowy rodzaj hiszpańskiego puddingu. W smaku jest niebiańsko dobry. Wygląda elegancko, a sprawdzi się świetnie z owocami każdą porą roku.

G jak gazpacho

Gazpacho to typowa letnia, zimna zupa, która nie wymaga gotowania. Z jednej strony gasi pragnienie, ale i syci w trakcie upałów. Co ciekawe jest wiele odmian gazpacho. Najbardziej tradycyjne jest gazpacho pochodzi z południowej części Hiszpanii. Podstawą każdego gazpacho są oczywiście pomidory, ale dodaje się do niej również czosnek, oliwę z oliwek, biały chleb oraz ocet z sherry. Ta słynna hiszpańska zupa pomidorowa, serwowana na zimno warta jest polecenia nie tylko letnią porą.

H jak Hospital… Santa Cruz Hospital

Museo de Santa Cruz  to obecnie muzeum sztuki znajdujące w hiszpańskim Toledo. Muzeum to mieści się w XVI wiecznym budynku, w którym znajdował się pierwotnie szpital. Budynek wybudowano na początku XVI wieku, a zaadaptowano go jako muzeum dopiero w 1961 roku. Wystawy zawierają eksponaty pochodzących od czasów prehistorycznych do XX wieku. Znajdziemy tu zarówno narzędzia z kamieni, ceramikę z epoki brązu, rzeźby iberyjskiej, ale i islamskie epigrafiki czy średniowieczne meble. Nie brakuje tu również prac hiszpańskich malarzy, w tym El Greca.

I jak Infanteria

Academia de Infantería de Toledo to akademia piechoty założona w 1850 roku. Jest to wojskowy ośrodek szkoleniowy armii hiszpańskiej znajduje się w mieście Toledo. Centrum jest odpowiedzialny za zapewnienie podstawowego szkolenia, specjalizacji i szkolenia oficerów i podoficerów piechoty. Charakterystyczny budynek jest doskonale widoczny ze wzgórza i wpisuje się w piękny widok z najstarszej części miasta.

J jak Juan de Mariana…. Plaza del Padre Juan de Marian

Plaza del Padre Juan de Mariana to jeden z licznych placów w Toledo posiada niewielki park, przy którym stoi m.in. kościół San Ildefonso.  Plac ten został poświęcony na jego cześć Ojca Juan de Mariana, znanego również jako Ojca Mariana. Zasłynął m.in. z tego, że spisywał historię Hiszpanii.

K jak Katedra Najświętszej Marii Panny,

Uważa się, że po katedrze w Burgs, jest to najbardziej znacząca budowla gotycka w Hiszpanii. Budowana w latach 1227-1493 na miejscu pierwszej katedry, zamienionej w czasach władzy Maurów na meczet. Na fasadach widać wpływy francuskiego gotyku. Wieża południowa nieukończona, jedynie zamknięta barokową kopułą.; wieża północna o wysokości 90 metrów. Na zakrystii mieści się pinakoteka malarstwa hiszpańskiego i flamandzkiego. Są tu obrazy m.in. takich twórców, jak El Greco, Goya, Van Dyck, Caravaggio, Velásquez, Rubens czy Tycjan.

L jak La Mancha… Cortes de Castilla-La Mancha

W Cortes de Castilla-La Mancha mieści się organ ustawodawczy hiszpańskiej wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha. Siedziba tej instytucji znajduje się w dawnym klasztorze San Gil. Kastylii-La Mancha jest jednym z trzech organów, które tworzą rząd regionalny Castilla-La Mancha.

Ł jak łaźnie Tenerias

Banos de Tenerias  to stanowisko archeologiczne w Toledo. To dawne łaźnie arabskie, złożone z kilku pomieszczeń. Położone na prawym brzegu rzeki Tag, niedaleko kościoła San Sebastian de las Carreras. W skład łaźni wchodziły dawniej latryny, pomieszczenia do kąpieli zimnych, ciepłych i gorących, studnia i salonik oraz korytarze.

M jak Monasterio de San Juan de los Reyes

Monasterio de San Juan de los Reyes to kościół zbudowany jako mauzoleum dla rodziny królewskiej. Ostatecznie jednak monarchowie zmienili zdanie i spoczywają w innej katedrze. Wnętrze kościoła zaprojektowano z przepychem, tak by podkreślało wspaniałość rodziny królewskiej. Znajdują się tu liczne dekoracje.

N jak noche

Noche to po hiszpańsku noc. Warto jest podkreślić, że Toledo równie pięknie wygląda po zmroku. Urokliwe uliczki miasta zachęcają do dłuższych, wieczornych spacerów.

O jak okolice Toledo oraz oliwki

Warto zwrócić uwagę nie tylko na samo urokliwe miasto, ale i równie interesujące są okolice tej części Hiszpanii. Liczne pola uprawne oraz gaje oliwne nadają szczególnego uroku okolicznym terenom. Oliwki są bardzo popularne w Hiszpanii i nazywa się je „aceitunas”. Często podaje się je do potraw jako ozdobę lub jako przystawki.

P jak Puente de Alcantara

Puente de Alcantara to most zbudowany w stylu rzymskim. Poważnie ucierpiał i został odbudowany w X w., ale już bez trzech łuków. Wielokrotnie zostawał zniszczony i odbudowywany. Most uznano za zabytek dość późno, bo dopiero w 1921 roku.

R jak Reino de Castilla

Królestwo Kastylii, bo tak tłumaczy się powyższe hiszpańskie słowa, było jednym ze średniowiecznych królestw położonych na Półwyspie Iberyjskim. Sama nazwa Kastylia pochodzi od licznych zamków budowanych w tym rejonie, stad też w herbie nie mogło znaleźć się nic innego jak właśnie zamek. Do 1561 roku Toledo było stolicą Królestwa Kastylii.

S jak Seat Toledo

Ustawione tutaj jedna za drugą niewielkie kamieniczki tworzą malowniczy i dostojny labirynt ulic o wyjątkowej atmosferze. W wąskich uliczkach położonego w zakolu Tagu starego miasta łatwo można się zgubić, na pocieszenie dodam, że błądzenie po Toledo to sama przyjemność i jeśli ma się tylko na to czas można spokojnie zwiedzać je bez mapy. Uważam, że jest to miejsce niezwykle eleganckie i wyrafinowane, charakteryzujące się dostojną finezją – nie bez powodu sedan SEAT-a zawdzięcza swą nazwę właśnie temu miastu.

T jak Tag

Tag  to najdłuższa na Półwyspie Iberyjskim, płynąca zarówno przez Hiszpanię jak i Portugalię. Nad Tagiem leżą następujące miasta – wspomniane już Toledo, ale i Aranjuez, Talavera de la Reina, Cáceres, Alcántara, Abrantes, Santarém oraz Lizbona. Ma długość 1007 km, z czego większość przepływa na terenie w Hiszpanii.  W okolicach Toledo płynie w malowniczym wąwozie, otoczonymi wzgórzami, tworząc zakole wokół starej części miasta.

U jak UNESCO

UNESCO to organizacja wyspecjalizowana ONZ, której podstawowym celem jest wspieranie współpracy międzynarodowej w dziedzinie kultury, sztuki i nauki, a także wzbudzanie szacunku dla praw człowieka. W ramach działań na rzecz rozwoju nauki i kultury wpisała Toledo na tzw. Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co tylko podkreśla prestiż miasta oraz jest dowodem, że warto tu dotrzeć.

V jak vista

Vista to nic innego jak po hiszpańsku widok. Tu trzeba przyznać, widok na panoramę miasta zapiera dech w piersiach. Przepięknie prezentuje się nie tylko katedra z wysoką wierzą, ale i pozostałe zabytkowe budynki.

W jak Wycieczkowa Toledo Card

Toledo Card to ciekawa opcja dla wszystkich turystów. Karta ta oferuje bezpłatny wstęp do muzeów, katedry w Toledo, przejazd pociągiem z Madrytu albo wycieczkę do miejsca, z którego obserwuje się panoramę miasta. Dostępna jest w kilku różnych wariantach cenowych, które obejmują różne atrakcje. Cena są zróżnicowane i kształtują się od kilkunastu euro. Za najtańszą opcję zapłacimy około 18 euro, a za najdroższą nawet 65 euro. Karty dostępne są również w sprzedaży w stolicy Hiszpanii, co ułatwia turystom podróżowanie po kraju.

Y jak głoska y

Ciekawostką jest, że w Hiszpanii „y” wymawia się jak nasze polskie „j” na przykład słowo mayor (co oznacza starszy lub większy)  wymawiamy w następujący sposób major.

Z jak Zocodover… Plaza de Zocodover
 
Plaza de Zocodover centralny plac w mieście Toledo, który był dawniej uznawany za centrum miasta i jednocześnie główny plac tej miejscowości. Obok Plaza de Zocodover znajduje się pomnik pisarza Cervantesa, przy którym turyści wykonują sobie często pamiątkowe zdjęcia. W przeszłości plac Zocodover pełnił wiele funkcji – były tu walki byków, egzekucje oraz sądy. Obecnie przy placu mieszczą się liczne kawiarnie, restauracje i sklepy.  
 

 

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

Co warto zobaczyć w Madrycie – Rafał Podróżuje

Buenos días! Na dzień dobry startujemy z podróżniczymi radami. Postaramy się subiektywnie pokazać co warto zwiedzić i obiektywnie zobaczyć. Mówiąc wprost – opiszę Wam mój pierwszy raz, naturalnie w kontakcie ze stolicą Hiszpanii. Od A do Z poznacie Madryt oraz moje pierwsze wrażenia, pierwsze fotografie i pierwsze podróżnicze porady z tej części Europy. Reasumując – to stolica Hiszpanii rozpocznie cykl podróżniczych podpowiedzi z pod kryptonimu Rafał Podróżuje, o którym wspominałem już wcześniej tutaj. Życzę miłej lektury i tym, którzy zdecydują się tam wybrać, udanego pobytu w tym wyjątkowym kraju. Aby dowiedzieć się na czym owa wyjątkowość polega i skąd tyle we mnie podekscytowania, polecam doczytać ten wpis do końca. Wytrwałym już teraz gratuluję i zachęcam do dzielenia się sugestiami i Waszymi spostrzeżeniami w komentarzach na FB. Wróćmy jednak teraz do tematu, czyli jednej z gorętszych stolic Europy i to nie tylko ze względu na panujące tam temperatury….

A jak Atocha

Na takim dworcu jeszcze nigdy nie byłem. Jego magia i niezwykłość nie wiąże się jednak z faktem, że jest to, najstarszy dworzec w Madrycie. Jego unikatowość tkwi w czym innym. Znaczną część zaadaptowano bowiem tu na ogród tropikalny z palmiarnią. Poza palmami znajdziemy tu około 400 gatunków roślin oraz ogromną liczbę żółwi, które spokojnie przesiadują wraz z gołębiami w tamtejszej sadzawce. Niesamowity klimat tego miejsca rozpoczyna moją alfabetyczną przygodę z Madrytem. Wybaczcie tylko, że fotograficznie zaczynam od żółwiej d…. strony, ale widok naprawdę jest niecodzienny, szczególnie, że nie jest to zoo czy ogród botaniczny, a dworzec – sami przyznajcie?

B jak Bernabéu… Estadio Santiago Bernabéu

Estadio Santiago Bernabéu, to obowiązkowy punkt zwiedzania dla każdego kibica, nie tylko Realu Madryt. Mecze rozgrywa na nim także m.in. reprezentacja Hiszpanii. Odbywały się tu różne ważne rozgrywki, w tym finały Ligi Mistrzów UEFA. Zwiedzanie stadionu pozwoli szerzej poznać historię Realu Madryt, obejrzeć szatnie piłkarzy, czy pomieszczenia z trofeami i pucharami zdobytymi przez klub, jak również przejść się wkoło murawy i poczuć na własnej skórze atmosferę stadionu.

C jak churrosy

W związku z tym, że bardziej niż hiszpańskie tapasy, na które polecam udać się do Marketu San Miguel’a, lubię słodycze, to większą uwagę skupiły na mnie churrosy z gorącą czekoladą. To słodki tradycyjny przysmak, który obowiązkowo należy zjeść będąc w Hiszpanii. W Madrycie polecam udać się do chocolaterii San Gines lub Las Farolas.
 

D jak Debod… Świątynia Debod

Świątynia Debod – starożytna, przepiękna egipska świątynia z II wieku p.n.e., która jest podarunkiem Egiptu dla Hiszpanii. Jest to obowiązkowy przystanek dla fanów hieroglifów. Co ważne, wyjątkowość tego miejsca podkreśla wschód oraz zachód słońca. Miło jest również oglądać ją po zmroku. Świątynia ma obecnie ponad 2200 lat. Jej nazwa pochodzi od egipskiej miejscowości Debod znad Nilu. Ze świątyni rozciąga się również widok na Casa de Campo, czyli największy park miejski Madrytu, ale o parkach będzie nieco później.

E jak España… Plaza de España

Plaza de España jest jednym z najbardziej znanych placów w Madrycie. Na placu znajduje się m.in. pomnik Miguela Cervantesa, autora Don Kichot, a także sylwetki głównych bohaterów jego najsłynniejszej powieści. Zaraz przy tym placu znajdują się dwa charakterystyczne budynki. Pierwszy z nich to Edificio de Espana – zbudowany w 1948 roku wieżowiec (107 metrów). Drugi natomiast to Torre de Madrid – powstały w 1957 roku wieżowiec, który aż do 1988 był najwyższym budynkiem stolicy Hiszpanii (142 metry).

F jak flamenco 

Szukając miejsc, gdzie można obejrzeć najlepsze w Madrycie flamenco, ilość „tablaos”, czyli miejsc w których można zobaczyć te pokazy, może przysporzyć o zawrót głowy. Jednak czytając recenzje, dojdziemy do jednego wniosku,  znalezienie wyjątkowego miejsca z profesjonalnymi pokazami  nie jest już takie łatwe. Dotarcie na klasyczny pokaz flamenco w Madrycie nie jest trudne. Znalezienie tablao z wyjątkowym klimatem, który oddaje kameralność imprezy nie należy już do najłatwiejszych, ale i nie jest niemożliwe. Uniknąć ścisku gości oraz obejrzeć piękny pokaz przy smacznych przekąskach  można w Café de Chinitas.

G jak Gran Vía

Gran Vía, to jedna z głównych ulic stolicy Hiszpanii. Uważa się ją za najbardziej reprezentacyjną ulicę miasta. W jej okolicy znaleźć można zarówno wiele sklepów, kin, teatrów, jak i restauracje oraz hotele. Obecnie Gran Vía, wraz z jej charakterystyczną zabudową, jest architektoniczną wizytówką Madrytu, na której bywa dość tłoczno. Boczne uliczki odchodzące od Gran Via prowadzą m.in. do placu Puerta del Sol, o którym wspomnę jeszcze później.

H jak herb

Jedna z teorii dotyczących pochodzenia nazwy „Madryt” wyjaśnia, że ze względu na dużą liczbę niedźwiedzi nazywaną ją „Ursaria”, , Niedźwiedzie spotykano głównie w sąsiednich lasach. Stąd też wraz z drzewkiem truskawkowym to właśnie niedźwiedź stał się głównym bohaterem w herbie tego miasta. Zwierze to znalazło się również na 4-metrowej rzeźbie, która znajduje sie w samym sercu miasta – Bramie Słońca.

I jak Independencia … Plaza de la Independencia

Plaza de la Independencia to madrycki Plac Niepodległości, na którym znajduje się Puerta de Alcalá, piękny klasycystyczny pomnik w kształcie bramy. Pomnik ten znajduje się w centrum miasta i zaledwie kilkanaście metrów od wejścia do Parku Retiro. Puerta de Alcalá była niegdyś wschodnią bramą miasta, a jej budowę ukończono  w 1778 roku,

J jak Jardines de Descubrimiento

Jardines de Descubrimiento,  to tzw. Ogrody Odkrycia mieszczące się w pobliżu Placu Kolumba, na którym wznosi się potężna neogotycka kolumna z posągiem odkrywcy Ameryki. W pobliżu ma swoją siedzibę Centrum Kulturalne Madrytu. Niedaleko znajduje się tu także gmach Biblioteki Narodowej oraz Muzeum Archeologiczne.

K jak Katedra Almudena

To jedyna katedra w Madrycie, dlatego w mnogości wielu kościołów, moim zdaniem warto do niej zawitać. Została zbudowana w stylu neoklasycznym, głównie ze względu na sąsiadujący z nią Pałac Królewski, natomiast wnętrze katedry jest urządzone w stylu neogotyckim, zaś krypta w stylu neoromańskim. Wspomniany Pałac Królewski w Madrycie zaprojektowany został w stylu barokowym przez włoskiego architekta Filippo Juvarę. Wnętrza i otoczenie utrzymane są w stylu rokoko i klasycystycznym. Obecnie jest on oficjalną rezydencją króla Hiszpanii, chociaż ani król, ani jego rodzina w praktyce nie mieszkają w tym pałacu. Co ciekawe, ma on około 2800 pomieszczeń, a część z nich jest udostępniona dla turystów. Wracając jednak do naszej Katedry Almudena – została poświęcona przez papieża Jana Pawła II 15 czerwca 1993 roku. Dlatego też Jego pomnik znajduje się na terenie katedry przy Calle de Bailen.

L jak linie metra i lotnisko

Metro w Madrycie jest trzecią w Europie oraz jedną z największych tego typu budowli na świecie. Madryt posiada kilkanaście linii metra, oraz kilka linii tramwajowych, które naturalnie powiązane i zsynchronizowane są z metrem. Przyznać należy że tamtejsze metro jest jednym z najbardziej rozbudowanych i najszybciej rozwijających się sieci metra na świecie, ma wiele dogodnych stacji przesiadkowych i połączeń z dworcami autobusowymi czy kolejowymi oraz oczywiście z samym lotniskiem Barajas, który jest największym portem lotniczym. Z lotniska Barajas do centrum Madrytu można dostać się metrem – linia nr 8, co zajmuje tylko około 15 minut, samochodem natomiast podróż ta może zająć około 2 razy dłużej. 

Ł jak łakocie

Po słodycze, ale i inne smakołyki warto wybrać się Marketu San Miguel’a, wspomniane wcześniej churrosy nie są jedynym słodkim przysmakiem z madryckich sklepów. Niestety trzeba często liczyć się z tłumem klientów, którzy mogą być równie głodni i niecierpliwi. Dlatego warto uzbroić się nie tylko w cierpliwość, ale i zasobny portfel, gdyż mimo nienajniższych cen, na brak klientów lokalni sprzedawcy tu nie narzekają.

M jak Mayor… Plaza Mayor

Plaza Mayor jest jednym z najbardziej znanych placów w Madrycie, przez wielu uznawanych za tamtejszą „starówkę”. Odbywały się tam zarówno koronacje królów, jak i celebrowano wiele ważnych uroczystości, a także wystawiano sztuki teatralne oraz odbywały się tu corridy i egzekucje skazańców. W każdą niedzielę na placu ma miejsce targ kolekcjonerski, na którym można zdobyć stare hiszpańskie znaczki, monety, czasopisma, zdjęcia i widokówki. Dla numizmatyków czy filatelistów, to istny raj na ziemi. Liczne restauracje i sklepy, które możemy spotkać na placu, są miejscami, gdzie warto zatrzymać się chociażby na zimną sangrię.  Na placu nie mogło również zabraknąć pomnika, na tym akurat spotkamy dawnego władcę Hiszpanii – Filipa III Habsburga.

N jak naj…

Madryt to największe miasto Hiszpanii, które pełni funkcję głównego ośrodka kulturalnego i naukowego, jest też najważniejszym ośrodkiem przemysłowym kraju. Jest to też Jedno z największych centrów finansowych Europy i świata oraz największe centrum finansowe Hiszpanii.  To w stolicy Hiszpanii mieści się największy w kraju uniwersytet. W Madrycie znajduje się też największa w Hiszpanii arena, na której odbywają się walki byków – Las Ventas. Mieści ona niemal 25 tys. widzów i jest to największa arena w całej Hiszpanii oraz jedna z najważniejszych na świecie. Port lotniczy Madryt-Barajas położony jest nie tylko głównym lotniskiem w Hiszpanii, ale i  jednym z największych tego typu obiektów w Europie i na świecie. Tych naj można mnożyć i mnożyć, ale najlepiej jest się tu wybrać i samemu ocenić, czy to miasto nie ma sobie równych.

O jak Oriente…. Plaza de Oriente

Plaza de Oriente to plac, położony w bezpośrednim sąsiedztwie Palacio Real czyli wspomnianego wcześniej Pałacu Królewskiego. Zbudowany został w XIX w. Znajdują się tu ogrody w kształcie półkola. Pomiędzy krzewami i drzewami poprowadzono chodniki, z których jeden otaczają 44 posągi królów hiszpańskich z okresu Średniowiecza. Pierwotnie miały one zostać ustawione na fasadzie Pałacu Królewskiego, ale ze względu na ich wagę zmieniono pierwotne założenia. Na środku placu stoi duży konny pomnik Felipe IV. Nie brakuje tu również lokalnych grajków, którzy z różnym skutkiem starają się uprzyjemnić czas dla ucha licznych turystów.

 P jak Prado

Muzeum Prado to jedno z najważniejszych i najbogatszych muzeów, nie tylko w Europie, ale i na świecie. Utworzone zostało w 1819 roku, posiada aktualnie się ponad 7000 obrazów, około 1000 rzeźb i prawie 5000 miedziorytów oraz ponad 8000 rycin. Nie brakuje tam również rzeźb, elementów sztuki dekoracyjnej i dokumentów historycznych. To istny raj dla ludzi, którzy kochają obcować ze sztuką. Znaleźć tu można wiele arcydzieł Velazqueza, Goi, Boscha, Tycjana, Picassa, Rubensa, Dürera, van Dycka czy Rembrandta.

R jak Retiro

Park Retiro, to obok Casa de Campo, Parque del Oeste, Juan Carlos I, Madrid Rio, El Capricho, jeden z piękniejszych parków w Madrycie. Stolica Hiszpanii ma ponad 40 parków i ogrodów, więc przy sprzyjającej pogodzie, której w Madrycie zwykle nie brakuje, warto wybrać się na spacer właśnie w te miejsca. Cała powierzchnia samego Retiro zajmuje 120 hektarów i znajduje się niedaleko muzeów Prado i Thyssen-Bornemisza, więc jeżeli starczy Wam sił na dalsze spacery po wcześniejszym obejrzeniu muzeów, koniecznie wybierzcie się i tutaj. W przeszłości park pełnił funkcję królewskich ogrodów, a obecnie dostępny jest dla wszystkich. Rośnie tu ponad 18 tysięcy drzew i 7 tysięcy krzewów, więc świetnie odnajdą się tu miłośnicy natury. Obok olbrzymich sekwoji, sosen alepskich, czy pięknych perełkowców japońskich, warto przejść się pod sędziwy cypryśnik meksykański, który posadzono w 1633 roku i uważa się go za najstarsze drzewo w Madrycie. W parku tym znajdziemy też wiele fontann, a w tym Fuente del Ángel Caído, czyli Fontannę Upadłego Anioła, która jest dziełem Ricarda Bellvera z 1878 roku. Na terenie Parku Retiro znajduje się też Pałac Kryształowy, to piękna budowla wykonana niemalże w całości ze stali i szkła, skąd bierze swoją nazwę. Pałac jest wzorowany na londyńskim Crystal Palace. Wokół pałacu rozciąga się sztuczne jezioro, na środku którego znajduje się fontanna, a wokół porastają cyprysiki wodne, których korzenie znajdują się pod wodą.

 

S jak Sol…. Puerta del Sol,

Puerta del Sol, czyli brama słońca, to jeden z najważniejszych placów w Madrycie. Znajduje się w samym centrum miasta. Na placu odnaleźć możemy m.in. pomnik Karola III i posąg niedźwiedzia wspinającego się na drzewo truskawkowe. Figura ta stała się symbolem Madrytu. W tym miejscu znajduje się również urząd pocztowy oraz tzw. kilometr zerowy, punkt, od którego zaczyna się mierzyć odległości na drogach wychodzących z Madrytu w kierunku innych hiszpańskich miast. Na placu znajduje się także reklama – neon Tio Pepe, która jest jedną z najstarszych w mieście, wpisana do rejestru zabytków, oraz stacja metra Sol.

T jak Thyssen-Bornemisza Muzeum

Muzeum Thyssen-Bornemisza  muzeum sztuki w którym znajdziemy dzieła takich twórców jak Tycjan, Giambattista Pittoni, Francisco Goya czy też Vincent van Gogh. Co istotne, w zbiorach tego madryckiego muzeum, są reprezentowane niemal wszystkie kierunki artystyczne, także każdy znajdzie tu coś dla siebie. W samym muzeum roi się aż od fanów fotografowania. Na metr kwadratowy znajdziemy tu co najmniej kliku wielbicieli robienia zdjęć. Nie mniej jednak jest to jedno z najbardziej kameralnych, madryckich muzeów.

     

 

     

U jak Urząd Miasta Madryt

Urząd Miasta Madrytu przygotował dla turystów z zagranicy cztery karty ułatwiające  dostęp zarówno do wydarzeń kulturalnych, jak i zapewniające zniżki. Madrid Card – umożliwiająca różnorodne zniżki w tym także na komunikację miejską; Madrid Phone – umożliwiająca tańsze rozmowy krajowe i międzynarodowe; Madrid Card Promociones – umożliwiająca darmowe przejazdy środkami miejskiej komunikacji czy wejścia do muzeów oraz Madrid Card Congresos – skierowana jest do uczestników kongresów. Urząd również czyni ukłony względem uchodźców, co widać już od frontu budynku.

 

V jak Ventas… Las Ventas

Las Ventas, czy pełniej określając, Plaza de Toros de Las Ventas, to główna arena corridy w stolicy Hiszpanii. Arena zbudowana została w stylu pozostającym pod wpływami, zarówno kultury arabskiej, jak i chrześcijańskiej. Budowę areny ukończono w 1929 roku. Zewnętrzne mury prezentują styl mauretański – wykonane z czerwonej cegły w połączeniu z ceramicznymi kafelkami. W centralnej części budowli znajduje się miejsce dla prawie 24000 osób, dzięki czemu uznaje się ją za największą tego typu arenę w całej Hiszpanii.

W jak Wielki Masturbator

„Wielki masturbator” Salvadora Dalego w oryginale obejrzeć można w kolejnym ważnym madryckim muzeum. To następny niemalże obowiązkowy punkt do odwiedzenia na mapie Madrytu – Muzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii, znane też jako Muzeum Królowej Zofii. W kolekcji muzeum są też inne znane obrazy, a do jednego z ważniejszych należy Guernica Picassa. Muzeum to polecę szczególnie miłośnikom sztuki współczesnej.

X jak Xandau

Xandau to nazwa jednego z wielu licznych centrów handlowych w Madrycie. Nie sposób jest tu nie wymienić Primarka, do którego w sezonach wyprzedażowych potrafią ustawiać się kolejki do kolejek, ludzi którzy chcą się do niego dostać. Faktycznie na kilu kondygnacjach tego odzieżowego centrum każdy znaleźć może coś dla siebie w bardzo przystępnych cenach, które niestety spowodowane są m.in. bardzo niskimi kosztami produkcji. Idąc dalej w należy wspomnieć o hiszpańskich markach odzieżowych jak Bershka, Desigual, Factory Outlet, Inditex,  Joma, Kelme, Mango, Massimo Dutti, Oysho, Pull&Bear czy Zara. To dzięki nim hiszpańska odzież podbija nie tylko europejskie rynki.

Y jak „y el madroño”

El Oso y el madroño, czyli niedźwiadek i drzewko truskawkowe. Ta rzeźba jest bezwzględnym symbolem Madrytu, przy którym każdy musi sobie zrobić zdjęcie. Mieści się przy jednym z głównych placów miejskich i najbardziej popularnym miejscu spotkań, wspomnianym wcześniej – Puerta del Sol.

Z jak Zdecydowanie Polecam

Madryt to jeden z najlepszych pomysłów na spędzenie kilku dni w niesamowitej atmosferze. Stolica Hiszpanii kojarzyć będzie mi się z dużą dawką słońca, pozytywnych, uśmiechniętych ludzi, ogromną liczba pysznych sklepów ze słodkościami, ale i wyjątkowych restauracji i barów, w których zjesz smaczne tapasy i popijesz jeszcze lepszą sangriją. Jak wybierzecie się do tego największego miasta Hiszpanii, przekonacie się sami, że ono nigdy nie śpi. Zdecydowanie Wam je polecam, bo tu osobiście możecie doświadczyć, że nie bez powodu mawia się „życie jak w Madrycie”.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

#rafalbil #fotografia #travel #hiszpania #madryt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Rafał Podróżuje – czyli co i gdzie warto zwiedzić

Startujemy z cyklem porad podróżniczych, które być może mało ambitnie i dość ambiwalentnie, postanowiliśmy nazwać „Rafał Podróżuje”. W cyklu fotorelacji będziemy przybliżać Wam nasze fotografie z różnych stron świata, pokazując co w danym regionie czy mieście warto zobaczyć, powąchać czy skosztować. Przedstawimy Wam magiczne miejsca, zarówno w niedalekiej okolicy, jak i te znajdujące się setki, a także tysiące kilometrów od domu. Wszystko to pokażemy nie tylko naszym subiektywnym zdaniem, ale i obiektywnym obiektywem.

Mamy nadzieję, że cykl naszej podróżniczej fotografii przypadnie Wam do gustu i pomoże w przygotowaniu do realizacji Waszych podróży. Śledźcie nasze poczynania  i zdecydujcie sami, czy warto wybrać się w podróż naszymi śladami. Opis pierwszej podróży już niebawem na naszym blogu. Na razie powiemy tylko tyle, że na początek zabierzemy Was do jednego z trzech największych państw położonych na Półwyspie Iberyjskim. Pakujcie pomału walizki, bo w to miejsce warto wybrać się w ciemno. Do zobaczenia niebawem.

„Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki.”
Martyna Wojciechowska
 

linia

 Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Zajrzyj co u mnie na INSTAGRAMIE

 

 

kontakt#rafalbil  #fotografia #travel

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja Fotograficzno Szkoleniowa

Europejski Festiwal Smaku w Lublinie

logo_festiwal-smakowEuropejski Festiwal Smaku 2016 w Lublinie trwa, fotografa z naszej Agencji Fotograficzno-Szkoleniowej nie mogło tam zabraknąć. Festiwal rozpoczął się 3 września i trwać będzie aż do 11 września. Bogactwo smaków, kolorów i zapachów sprawiło, że musieliśmy tam być. Dziś postaramy się przybliżyć Wam, co nasze subiektywne obiektywy, widziały podczas tej imprezy.

festiwal smaków lublin

Tegoroczna edycja Festiwalu Smaku odbywa się pod znakiem Armenii, ale nie zabrakło smaków z innych zakątków Europy. To jeden z najważniejszych, jak nie najważniejszy, festiwal wielokulturowy w Polsce. W tym roku mamy okazję poznać wszystkie oblicza Armenii – od kultury, poprzez muzykę, aż do kuchni. W festiwalu tym chodzi o smak, dobry smak, ale nie tylko ten kulinarny. Przez cały okres trwania tej wielokulturowej imprezy, na ulicach Lublina znajdą się strefy koncertów, strefa duchowa, strefa kultury, na której będą wystawy czy spektakle teatralne oraz, co najważniejsze – strefa smaku, która prezentować będzie dziedzictwo kulinarne różnych narodów. Kulturalną podróż po smakach Armenii zapewnili nam przede wszystkim znani na całym świecie kucharze: Andrea Camastra z Włoch, Boris Marcell z Kolumbii oraz Përparim Babalija z Kosowa. Nie mogło też zabraknąć gościa specjalnego, Roberta Makłowicza.

festiwal smaków lublin

Po raz pierwszy w tym roku zostanie również wybrany „Najlepszy Smak Lubelszczyzny – 2016”. Konkurs ten ma na celu przede wszystkim wyszukiwanie najlepszych produktów lokalnych i regionalnych z regionu Lubelszczyzny, promowanie ich, oraz wspieranie ich producentów.

Ulice Lublina zamieniły się w jedną wielką kuchnię. Dlatego my zachęcamy do udziału w Festiwalu oraz namawiamy tych, którzy jeszcze tam nie byli, aby koniecznie wybrali się na małą podróż smaków. Nas zaskoczyły stoiska z produktami z konopi, ale i reklamy do skosztowania „starej kurwicy”, także każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

Ważne jest też to, że znalazło się podczas festiwalu nie tylko coś dla ciała, ale i dla ducha. Poza „tradycyjnym lubelskim oscypkiem”, którego nie brakowało też na jarmarku jagiellońskim, czy carnavalu sztukmistrzów, mogliśmy znaleźć też coś dla ducha.  Nas szczególnie zainteresowały koncerty zespołów HABIARJAN i Aidy. Ciekawą inicjatywą był również pokaz mody armeńskiej. Kolekcja projektantki Lilit Melikyan przybliżyła nam kulturę ubioru tamtej części świata.

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

festiwal smaków lublin

 #Agencja Fotograficzno-Szkoleniowa #Fotografia  #Lublin #fotoreportaż #fotografia lublin #festiwal smaku

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Dziś w Lublinie ruszył Jarmark Jagielloński

Za nami Carnaval Sztukmistrzów, a dziś rozpoczął się Jarmark Jagielloński, Jarmark-Jagiellońskidlatego też nas robiących tam zdjęcia nie może zabraknąć. Liczba osób przemieszczających się ulicami Starego Miasta jest zaskakująca. To tylko wskazuje na to, że organizatorzy i tym razem stanęli na wysokości zadania, przyciągając tym samym więcej zainteresowanych niż w poprzednich latach. Dopiero co rozpoczął się jarmark, a my już nie możemy się doczekać dalszych atrakcji. Czy zadziwią nas i tym razem? Co nas czeka przez kolejne dni? Na te pytania odpowiemy po udziale w całym wydarzeniu i szczegółowo zdamy relację z tych trzech dni.

jarmark jagielloński (13)

jarmark jagielloński (17)

jarmark jagielloński (3)

A tymczasem zapraszamy do odwiedzenia strony Jarmarku Jagiellońskiego i do zapoznania się z jego programem, do którego link znajdziecie tutaj. Pamiętajcie, aby wziąć udział w niektórych warsztatach konieczne są wcześniejsze zapisy, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona! Widzimy się na jarmarku. Do zobaczenia wkrótce!

jarmark jagielloński (4)

jarmark jagielloński (1)

jarmark jagielloński (7)

jarmark jagielloński (5)

jarmark jagielloński (8)

jarmark jagielloński (9)

jarmark jagielloński (10)

jarmark jagielloński (11)

jarmark jagielloński (12)

jarmark jagielloński (14)

jarmark jagielloński (2)

jarmark jagielloński (18)

jarmark jagielloński (19)

jarmark jagielloński (21)

jarmark jagielloński (22)

jarmark jagielloński (23)

jarmark jagielloński (24)

jarmark jagielloński (25)

jarmark jagielloński (27)

jarmark jagielloński (29)

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

#Jarmark Jagieloński #Lublin #Agencja Fotograficzno-Szkoleniowa #fotografia lublin