Archiwum kategorii: Podróże

FESTIWAL LEGEND LUBELSKICH

JAK WAM SIĘ PODOBAŁ FESTIWAL LEGEND LUBELSKICH?

 

Zakończył się pierwszy Festiwal Legend Lubelskich. Niesamowicie jestem ciekaw Waszych uwag i spostrzeżeń. Zastanawiam się czy stworzony w ostatnich dniach w Lublinie, iście magiczny Festiwal przypadł Wam do gustu? Spektakle, smoki, damy,  księżniczki, rycerze, instalacje sztuk wizualnych, spacery z przewodnikami, warsztaty tańca, pokazy mody, gry terenowe czy może inne atrakcje spodobały Wam się najbardziej. Być może macie zupełnie krytyczne zdanie na temat tej imprezy? Dziś komentarz na ten temat pozostawię wyłącznie Wam. Ja natomiast przygotowałem dla Was kilka subiektywnych kadrów z tej imprezy. Miłego oglądania i do zobaczenia przy kolejnych eventach.

 

 

     

,

#rafalbil #fotografia #festiwallegend #travel #polska #lublin #rafalporozuje

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na moje WYPRAWY
Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

,

 

Festiwal Legend Lubelskich

PIERWSZY FESTIWAL LEGEND LUBELSKICH

 

Dziś mała zapowiedź tego, co będzie się działo w najbliższe dni w Lublinie. To tu powinni się stawić wszyscy miłośnicy fantastyki oraz legend. Pierwszy Festiwal Legend Lubelskich to wielkie oczekiwania i wielkie wyzwanie, gdyż trzeba będzie zmierzyć się z silnymi „festiwalowymi konkurentami”, jak Noc Kultury czy Carnaval Sztukmistrzów, a rywale nie są z pierwszej łapanki. Mieszkańcy Lublina też już niejedno widzieli, tym trudniej jest ich zaskoczyć, ale liczę na inwencję twórczą organizatorów, szczególnie po tym, gdy zobaczyłem dziś budynek Trybunału Koronnego w Lublinie. Daje on fantastyczny przedsmak tego co w Lublinie wydarzyć się może w najbliższe dni. Impreza potrwa od piątku 14 czerwca do soboty 15 czerwca, także pakujcie walizki i widzimy się w Lublinie.

Stare Miasto w Lublinie stanie się więc jednym wielkim teatrem, gdzie nie zabraknie też spacerów z przewodnikiem w unikatowych strojach, warsztatów dla dzieci czy gier terenowych. Ja nie ukrywam, że liczę na sztuki wizualne i mój obiektyw ma chęć na ciekawe instalacje artystyczne.  Dokładny program imprezy znajdziecie tutaj. Program zapowiada się magicznie i jestem ciekaw co dziać się będzie przy kamieniu nieszczęścia, oraz kogo dotknie czarcia łapa. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest darmowy, lecz na niektóre wydarzenia obowiązują zapisy. Niemniej jednak jestem niesamowicie ciekawy jakie wyroki wydadzą diabły nad tym nowym festiwalem. Jak zawsze też mile widziane będą i Wasze opinie, a teraz za sprawą magicznego abrakadabra znikam…

#rafalbil #fotografia #festiwallegend #travel #polska #lublin #rafalporozuje

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na moje WYPRAWY
Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

,

 

Pożar w Lublinie

Wielki pożar w Lublinie?

Wczoraj – drugiego czerwca na Starym Mieście w Lublinie miał miejsce pożar. Bez obaw, był to tylko korowód i inscenizacja, która  przypomnieć miała dawny pożar miasta. Blisko trzysta lat temu ogień strawił część zabudowań, w tym dzielnicę żydowską. Upamiętniono w ten sposób to ważne wydarzenie, które miało tu miejsce drugiego czerwca 1719 roku. Inscenizacja procesji – organizowana już od kilku lat – ma służyć popularyzowaniu wiedzy o Lublinie i zainteresowaniu mieszkańców historią miasta.

#rafalbil #fotografia #travel #polska #lublin #fotograflublin

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na moje WYPRAWY
Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

,

Noc Kultury 2019

Jak Wam się podobała tegoroczna Noc Kultury w Lublinie?

 

Za nami kolejna Noc Kultury. Dziś zastanawiam się nad jakością instalacji artystycznych, koncertów, spektakli, pokazów i wystaw, których w ciągu tej nocy, jednej osobie, nie uda się zobaczyć. Ta gorączka sobotniej nocy ogarnęła cały kulturalny Lublin. Istotnym w tym roku było hasło: „MiastOpowieść”, które miało stać się wspólnym mianownikiem dla artystów współtworzących tą najbogatszą w kulturę noc. Ciekaw jestem Waszych opinii i wrażeń z tegorocznej Nocy Kultury, a i ja podzielę się kilkoma spostrzeżeniami. Gotowi na moje ABC z najsłynniejszej lubelskiej nocy?

 

A jak Adamiec

Facebook i instagram rozgrzały się  do czerwoności, gdyż możliwości dla fanów fotografowania i chwalenia się zdjęciami na  portalach społecznościowych było w noc z 1 na 2 czerwca  bardzo dużo. Gdy spytacie co mi spodobało się najbardziej? Ciężko jest wybrać jednego faworyta, ponieważ kilka instalacji zwróciło szczególnie moją uwagę, w tym Trzy alfabety nad ul. Olejną, instalacja z ulicy Złotej, którą wykonali studenci UMCS pod opieką dr. Jarosława Koziary czy kwiat jednej nocy na placu Po Farze – autorstwa Agnieszki Adamiec. Szczególnie do gustu przypadła mi też wystawa fotograficzna Pawła Adamca, której strzegła „Patronka” oraz kwiaty z probówki. Kwiaty, które zdominowały Stare Miasto wybrałem za jednego z faworytów nie bez powodu. Trzeba pamiętać, że instalacja ta może mieć również symboliczny wymiar i nawiązywać do konieczności wypełnienia miasta zielenią, której niestety w wielu miejscach w Lublinie brakuje. Ta ciekawa instalacja, to dzieło zespołu florystów SPPSS pod kierunkiem znów Pawła Adamca. Stąd to od tego nazwiska zacznę subiektywną ocenę tegorocznej Nocy Kultury.

B jak Browar Perły

W tym roku również tereny Browaru Perła otworzyły się na Noc Kultury. To tu miała miejsce klimatyczna sjesta na zakończenie Nocy Kultury. To również tu posileni mieszkańcy i turyści strawą dla ducha mogli  zaspokoić swój głód ciała. Inwazja food trucków pozwalała, by każdy znalazł coś smacznego dla siebie. Noc Kultury stała się również świetnym pretekstem do zwiedzania zabytkowej warzelni czy podziemi browaru. Na koniec to właśnie tu odbyło afterparty i wszystkiemu temu przyświecały chmielowe lampiony.

C jak czy Wam się podobało?

Na koniec jestem strasznie ciekawy, co Wy sądzicie o tegorocznej Nocy Kultury? Czy ta noc z soboty na niedzielę zaspokoiła w pełni Wasze apetyty na kulturę? Czy Waszym faworytem były, podobnie jak dla mnie, sztuki wizualne w przestrzeni miasta, a może stawiacie na muzykę i koncerty? Czy wg Was było tak magicznie i tym razem oraz czy Lublin tego roku również Was oczarował? Być może pozostał jakiś niedosyt lub niesmak? Podpuszczonych troli, hejterów, ale i fanów najsłynniejszej lubelskiej nocy pozdrawiam i zachęcam do komentowania. Ciekaw jestem Waszej opowieści o nocy i oczywiście o mieście. Twórzmy wspólnie „Miasto Powieści”.

#rafalbil #fotografia #travel #polska #lublin #rafalporozuje

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

,

Zamek w Chęcinach

Zamki, księżniczki, smoki, legendy, lochy – kto tego nie lubi? Dziś czas na podbój jednego z nich – Zamek Królewski w Chęcinach, bo o nim mowa, pochodzi z przełomu XIII i XIV wieku, góruje nad miasteczkiem Chęciny niedaleko Kielc. To tej jednej z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych województwa świętokrzyskiego przygotowałem dla Was ABC tego co i za ile warto tu zobaczyć.
 
Ruszam po schodach na dziedziniec zamkowy i jestem bardzo ciekawy co zastanę w środku. Trzeba wiedzieć, że w latach 1655-1657 zamek ten został doszczętnie zniszczony, najpierw przez Szwedów, a następnie przez szturm oddziałów Rakoczego. Dzieło zniszczenia dokończyła w 1707 roku kolejna okupacja szwedzka. Podczas I wojny światowej ucierpiała środkowa wieża zamku, zatem z każdym kolejny krokiem zastanawiam się czy cokolwiek w tych ruinach się ostało? Wy też jesteście ciekawi – to zobaczmy. Obiecuję Wam bez księżniczki pod pachą i bez głowy smoka w rękach, nie wracam.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
A jak atrakcje
 
Gdy już jesteśmy w środku widać, że zabudowań zamkowych pozostały tylko trzy wieże i fragmenty murów. Nie ma więcej śladów świetności tej średniowiecznej warowni. Nie mniej jednak trzeba wyeksplorować, to co pozostało, zatem ruszamy w poszukiwaniu tutejszych atrakcji. W środku natrafiamy m.in. na skarbiec, stragany z gadżetami dla dzieci, a no i lochy. Wszystko to współtworzy klimat miejsca i nadaje mu odpowiedni charakter. To tu m.in. poznać można historię zamku, postrzelać z łuku, wybić monety – denary lub srebrniki, wykonać zdjęcia na atrapie konia czy zakuć się w dyby. Niestety księżniczki, ani smoka na razie nie widać.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

W takich miejscach jak to nie brakuje oczywiście legend. Rozpowszechniono wśród mieszkańców Chęcin m.in. historię królowej Bony. Wyjeżdżając z tych terenów królowa zabierała wiele złotych i srebrnych precjozów. Wozy w orszaku Bony musiały być pełne skarbów wywożonych do Włoch, skoro – jak społeczność okoliczna utrzymuje – przy przeprawie przez rzekę Nidę most załamał się pod ciężarem tych kosztowności. Przypadek ten tłumaczy nazwę pobliskiej wsi – Mosty. Do dziś nie brakuje poszukiwaczy skarbów, które popłynęły z nurtem rzeki. Mówi się również, że czasem pojawia się królowa Bona, która ponoć od wieków bezskutecznie poszukuje swych skarbów strasząc w zamku i okolicznych lasach. Kiedy znika duch królowej – słychać oddalający się w stronę wschodu stukot jej karety. Ja niestety ani Jej nie słyszałem, ani nie zobaczyłem, ale może ktoś inny będzie miał więcej szczęścia.

 
B jak bilety
 

Obowiązkowo podam jeszcze ceny biletów i kilka praktycznych informacji. Zacznę od miłego zaskoczenia. Gdy tylko podjedziecie na parking musicie wiedzieć, że jest bezpłatny, więc nie dajcie się oszukać ewentualnym naciągaczom. Z parkingu trzeba przespacerować się jeszcze około 300 metrów pieszo do samego zamku. Gdy już dotrzecie na szczyt do kasy przygotujcie pieniądze zależnie od sezonu w którym będziecie (od 1 kwietnia do 31 października) bilet normalny 13 zł, bilet ulgowy 9 zł (przysługuje uczniom i studentom do 26 roku życia, emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom oraz kombatantom.), bilet rodzinny (2+2) 35 zł, bilet lokalny dla mieszkańców Gminy Chęciny kosztuje tylko 1 zł. W pozostałych miesiącach bilet normalny wynosi 8 zł, bilet ulgowy 6 zł; dzieci do lat 5 natomiast wchodzą nieodpłatnie.

Zarezerwujcie sobie około godziny czasu, gdyż miej więcej tyle zająć Wam powinno zwiedzenie zamku. Istotną informacją jest ta o możliwości płatności kartą. Jeszcze, by nie pocałować zamkowej klamki, zerknijcie tylko na codzienne godziny otwarcia:

styczeń 9:00 – 15:00,
luty 9:00 – 16:00,
marzec 9:00 – 17:00,
kwiecień 9:00 – 18:30,
maj, czerwiec 9:00 – 19:00,
lipiec, sierpień 9:00 – 19:30,
wrzesień 9:00 – 19:00,
październik 9:00 – 18:00,
listopad 9:00 – 16:00,
grudzień 9:00 – 15:00,

 
C jak Chęciny
 
Chęciny są niewielkim, liczącym około 5 tys. mieszkańców miastem leżącym w południowej części Polski. Naturalnie całość znajduje się w województwie świętokrzyskim. Chęciny położone są około 100 km od Krakowa, a tylko 14 km od Kielc.  Te okolice są bardzo malowniczo położone na terenach Chęcińsko-Kieleckiego Parku Krajobrazowego i jego otuliny.  To te piękne tereny przyrodnicze, stanowiąc zarazem idealne miejsce do rozwoju turystyki. Ludzie są tu życzliwi i przyjaźnie nastawieni do turystów.
 
 
Sam Zamek w Chęcinach jest uważany, za jedno z najciekawszych miejsc do zobaczenia w województwie świętokrzyskim. Wizyta to swoista podróż do średniowiecza, a gdy spytacie czy warto odwiedzić zamek? Odwiedzić tak, ale czy wróciłbym tu ponownie, to raczej nie, choć przyznam, że sam zamek będzie ciekawy dla wykonania zdjęć o każdej porze roku. Doceniam też zaangażowanie pracowników  ubranych w średniowieczne stroje, muzykę która w tle tworzy klimat miejsca i oczywiście sam zamek. Jednak całość nie wywarła na mnie takiego wrażenia, bym chciał tu koniecznie wrócić, no chyba, że kolejnym razem będzie już księżniczka i smok. Pamiętajcie tylko, że to moje subiektywne odczucie, a Wam zamek ten może spodobać się tak bardzo, że nie będziecie chcieli go opuścić. To prawdopodobnie z myślą o tych właśnie osobach postawiono tam dyby.
 
Być może na ogólne odczucia i takie wrażenie miała też w dużej mierze pogoda. Brakowało mi dobrej widoczności z punktu widokowego na zamku, a podobno w ładnym słonecznym dniu widać tu nawet szczyty Tatr. Pewnie dodałoby to kilka punktów do ogólnej oceny zwiedzania. Poza tym nie dziwcie mi się…. smoka brak, księżniczki też więc nie mogę wracać w pełni usatysfakcjonowany. Czas zatem ruszać w podróż do kolejnego zamku.
grafika źródło: https://kwejk.pl/obrazek/918753/glowa-smoka-reka-ksiezniczki.html
 

#travel #polska #chęciny #warszawa #kielce #fotograflublin
#rafalbil  #fotografia #zamekchęciny  #fotografkielce #lublin

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

WIELKIE ODLICZANIE do Nocy Kultury

Jeszcze tylko kilka dni pozostało do kolejnej magicznej, wyjątkowej, lubelskiej Nocy Kultury. To z pierwszego na drugiego czerwca do Lublina przybywają setki tysięcy osób, które chcą uczestniczyć w tym unikatowym na skalę kraju wydarzeniu. Miasto tętniące nocą to coś, co ja osobiście lubię najbardziej. Obok tłumów ludzi i tym razem również nie zabraknie spektakli, niesamowitych instalacji i kolorowych artystów ulicznych. Już nie mogę się doczekać tego, co przyniesie kolejna edycja Nocy Kultury.

W programie imprezy znalazło się tradycyjnie mnóstwo zupełnie różnych wydarzeń artystycznych. Oczywiście nie da się ich wszystkich zobaczyć podczas jednej nocy, dlatego warto wybrać te, które interesują Was najbardziej. Tegoroczny program znajdziecie tutaj. Do zobaczenia w sobotę – widzimy się oczywiście w Lublinie. Poniżej kilka kadrów z zeszłorocznych edycji Nocy Kultury.

kontakt #nockultury #rafalbil #fotografia #lublin

 Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

 Zobacz też CO WARTO ZOBACZYĆ W INNYCH MIEJSCACH

Zajrzyj co u mnie na INSTAGRAMIE

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

ZLOTU FOOD TRUCKÓW w Lublinie

W weekend 26 – 27 maja odbywa się kolejna edycja ZLOTU FOOD TRUCKÓW w Lublinie. Wszystko to ma miejsce na parkingu obok galerii handlowej Atrium Felicity. To tu jeszcze dziś można zjeść m.in. kozackie burgery, pyszne frytki belgijskie, orientalne dania z woka, hiszpańskie churrosy, fantastyczne donuty, azjatyckie burgery bao, prawdziwy makaron ramen, wyjątkowe podpłomyki, tybetańskie pierogi na parze i napić się lemoniady molekularnej. Dodam tylko, że nie są to wszystkie atrakcje tego zlotu, a moim faworytem były tajskie lody. Smacznego Wam życzę podczas testowania ulicznych smaków z  różnych zakątków świata.

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na moje WYPRAWY
Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia

Lublin Noc Muzeów

Czy wiecie, że Noc Muzeów wywodzi się z Niemiec, a dokładnie z Berlina? To tam w 1997 roku odbyła się pierwsza Noc Muzeów. Minęło już kilkanaście lat, a ta impreza kulturalna, polegająca na udostępnianiu muzeów, galerii i instytucji kultury, w wybranym dniu, w nocnych godzinach, stała się tradycją w wielu szanujących się muzeach całej Europy. Tego dnia organizatorzy przygotowują także specjalne atrakcje m.in. koncerty, poczęstunki, warsztaty, zajęcia dla dzieci. Dziś pokażę Wam jak wyglądała Noc Muzeów w Lublinie, oczywiście subiektywnie i w podstawowym zakresie. Gotowi by poznać ABC z Nocy Muzeów w Lublinie? Zatem nie spać, zwiedzać ruszamy na nocny spacer w mieście inspiracji.

A jak atrakcje Nocy Muzeów

Dziś pokażę Wam kilka z wielu atrakcji, które przygotowano na sobotnią Noc Muzeów w Lublinie.  Poniżej lista miejsc, które m.in. mogliśmy odwiedzić:

  • Muzeum Historii Miasta Lublina 
  • Dworek Wincentego Pola 
  • Muzeum Józefa Czechowicza 
  • Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” 
  • Muzeum Bolesława Prusa 
  • Państwowe Muzeum na Majdanku 
  • Muzeum Stefana Żeromskiego 
  • Muzeum Wsi Lubelskiej
  • Muzeum KUL 
  • Galeria Labirynt 
  • Galeria Biała 
  • Kozłówka 
  • Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym
  • Muzeum Regionalne w Krasnymstawie

http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.pngW programie Bramy Krakowskiej – Muzeum Lubelskiego przygotowano m.in. warsztaty plastyczne dla dzieci w wieku 8-12 lat. To tu miał również miejsce wykład z pokazem multimedialnym o zespole 21 fałszywych groszy koronnych Zygmunta III Wazy, odkrytych w 1981 roku w Lublinie. Naturalnie można było też zwiedzać wystawy stałe w obiekcie.



Muzeum Martyrologii pod Zegarem można było wziąć udział w oprowadzaniu kuratorskim po wystawie czasowej „Maria Zofia Hiszpańska-Neumann”, prezentującej dokumenty z czasu pobytu artystki w obozie, m.in. listy, grypsy, wspomnienia. 

Dworku Wincentego Pola poznać można było „Opowieści wydobyte z mroków czasu i przestrzeni”. Przedstawiono tu historie zabytkowych przedmiotów, dowiedzieć się mogliśmy co nieco na temat skamieniałości z pradawnych mórz.

Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza oferowało oprowadzanie kuratorskiego po wystawie czasowej, gdzie zaprezentowano pamiątki związane z Józefem Łobodowskim. W programie również odtwarzane były fragmenty „Ballady lubelskiej”. 



Ogród Botaniczny UMCS przygotował dla Was spacer na temat do mitów i wierzeń związanych z królestwem roślin. Spotkanie zakończyło się ogniskiem we Wrzosowej Chatce.Żeby w nim uczestniczyć, należało się wcześniej zapisać.

Muzeum Wsi Lubelskiej przygotowało dla zwiedzających dwudniowy program. Można więc śmiało przyznać, że tu rozpoczęła się Noc Muzeów w Lublinie. Już 17 maja można było zapisać się na Nocne Bajania. Była to wieczorna wędrówka po skansenie, połączona z rozwiązaniem intrygującej zagadki. Mi niestety nie udało się dodzwonić, mimo wielokrotnych prób rezerwacji. Więc jak było – nie mam pojęcia. Natomiast w sobotę 18 maja, każdy miał możliwość wieczornego zwiedzania zabytkowych wnętrz i zakątków Muzeum. Skansen był czynny za darmo do godziny 20:00.

Noc Muzeów to również okazja by poznać „Muzeum od kuchni”. Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przygotowało oprowadzanie kuratorskie po wystawie. Tytuł wystawy również jest symboliczny, gdyż jak się okazało nawiązuje do historii miejsca, gdzie mieściła się stołówka akademicka.

Galeria Labirynt na niej skupiłem się przy literze C, wspomnę teraz tylko, że fajnie iż w Noc Muzeów dba się również o atrakcje dla dzieci. Właśnie tutaj można było brać udział w interaktywnej wystawie sztuki współczesnej dla dzieci pt. „Brzuchomówca i milczące obrazy”. Zobaczyć tam można było, jak wiele mają do powiedzenia, pozornie nieme dzieła sztuki. Wystawy można doświadczyć również wyłączając wzrok, a angażując zmysły słuchu i dotyku. Odbył się tam też  wykład dla dorosłych pt.  „Królikokaczki w starciu z faszyzmem. O użyteczności sztuki w ciężkich czasach.” Była to też możliwość obejrzenia wystawy:  „The empty room of night” oraz „Ruiny moich marzeń” oraz ale o tym więcej później.



Państwowym Muzeum na Majdanku przez cały dzień odbywał się kiermasz książek. Można było też uczestniczyć w spotkaniach: „Kim byli ludzie w pasiakach? Więźniowie KL Lublin w świetle prywatnych dokumentów”, „Historia Majdanka na kartach komiksu „Chleb wolnościowy””, „Zatrzymany czas. Konserwacja muzealiów historycznych ze zbiorów PMM”. Na prelekcje obowiązywała wcześniejsza rezerwacja miejsc.

W Noc Muzeów można było wybrać się poza Lublin. Muzeum Zamoyskich w Kozłówce oferowało zwiedzanie w towarzystwie dam i kawalerów w strojach z epoki, przy akompaniamencie pianoli, skrzypiec i gramofonu. 

W Nałęczowie otwarte dla zwiedzających było Muzeum Stefana Żeromskiego. W nim  odbywało się wspólne czytanie fragmentów opowiadania „Wszystko i nic” Stefana Żeromskiego.

Muzeum Bolesława Prusa przygotowało Kino pod Chmurką, z krótkimi filmami i reportażami dotyczącymi Muzeum.

Subiektywnie uważam, że to Kaplica Świętej Trójcy i Baszta Zamkowa na Lubelskim Zamku były najciekawszymi atrakcjami na Nocy Muzeów i to pod Muzeum Lubelskim widziałem największe kolejki, gdy tylko otworzyło drzwi do wieczornego podziwiania Kaplicy Trójcy Świętej z unikatowymi freskami rusko-bizantyjskimi. Dla mnie osobiście była to również szansa na zobaczenie nocnej panoramy miasta z Wieży Zamkowej, ale o tym więcej  później.


http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.png

B jak Baszta Zamkowa

Wieża zamkowa w Lublinie zwana również basztą czy donżonem jest jedną z najstarszych budowli na Lubelszczyźnie. To  z niej widać piękną panoramę m.in. na Stare Miasto,  można też zobaczyć z niej dziedziniec zamku oraz zewnętrzną część kaplicy Świętej Trójcy. Ten lubelski zabytek sztuki romańskiej należący do kompleksu zamkowego można było nieodpłatnie zwiedzać podczas tegorocznej Nocy Muzeów już od godz. 18:00 do późnych godzin nocnych (w inne dni wejście tu jest biletowane i ceny kształtują się na poziomie 7 zł za bilet ulgowy oraz 9 zł. za bilet normalny). Trzeba pamiętać, że donżon jest częścią Muzeum Lubelskiego i od 2012 roku jest udostępniony do zwiedzania przez turystów. Wg mnie warto jednak poczekać w kolejce podczas Nocy Muzeów, by zobaczyć właśnie nocą widok na stare miasto. Dlaczego spytacie – gdyż na co dzień jest to niemożliwe, by wejść na donżon o północy.

W oczekiwaniu w kolejkach na dziedzińcu Zamku Lubelskiego można było również się zająć układaniem puzzli  obrazu „Unii Lubelskiej” Jana Matejki, co było fajną atrakcją dla znużonych czekaniem dzieci. Gdy już udało dostać się do środka, ze względu na przeszłość więzienną budowli i na pamięć o więźniach w dolnej kondygnacji utworzono mauzoleum poświęcone martyrologii więźniów Zamku Lubelskiego. Na wyższych kondygnacjach oglądać można zmodernizowaną w ramach projektu wystawę historyczną poświęconą więźniom Zamku, od czasów więzienia tu pierwszych bojowników o wolność i niepodległość Polski po Wiośnie Ludów, poprzez powstanie styczniowe 1863 r. drugą wojnę światową i lata 1944-1954.

http://mazurskiesluby.pl/wp-content/themes/mazurskie-sluby/assets/images/separator.png

C jak ceny

Noc Muzeów jest z zasady wydarzeniem bezpłatnym i to bez względu na miasto w którym się odbywa, choć w niektórych przypadkach konieczna była symboliczna opłata. Mi w niewielu przestrzeniach, przyszło zapłacić 1 zł.

Jednym z tych miejsc była Galeria Labirynt mieszcząca się przy ul. ks. J. Popiełuszki. Zobaczyłem tam Ruiny moich marzeń czyli instalację, która była pracą dyplomową obecnej absolwentki ASP w Łodzi, Marty Krześlak. Dziecięcy, dmuchany plac zabaw, z elementami z bajek Walt’a Disneya, jako przedmiot bezużyteczny został wyrzucony i został plastikowym odpadem. Artystka przywróciła go do życia, nadając mu nowe znaczenie, czy artystyczne, tego nie wiem. Najlepiej sami oceńcie, czy tego typu instalacja jest dla Was dziełem sztuki, które inspiruje, nakłania do przemyśleń czy zachwyca, lub w jakikolwiek inny sposób wzbudza Wasze emocje. Wystawa czynna będzie do 02.06.2019 roku. Poniżej kilka zdjęć z  różnych wystaw w Galerii Labirynt.


Wróćmy jednak do samej Nocy Muzeów. Nie wszędzie udało mi się dostać, gdyż były również zorganizowane atrakcje, na które obowiązywała wcześniejsza rezerwacja miejsc. Największą ceną jaką  wg mnie przypłacić musieli zwiedzający, to zainwestowany czas w kolejki m.in. w Lubelskim Zamku. Wg mnie jednak na rzeczy dobre, warto czasem poczekać i co więcej, nie wszystko można zobaczyć w jedną noc. Nie mogę doczekać się już kolejnej jeszcze bardziej wyjątkowej, czyli Nocy Kultury, która zbliża się do Lublina wielkimi krokami.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

Muzeum Azji i Pacyfiku

Dziś zabieram Was do Muzeum Azji i Pacyfiku im. Andrzeja Wawrzyniaka w Warszawie, które zostało założone już w 1973 roku. Często podkreśla się, że jest to jedyne w Polsce miejsce posiadające wyłącznie zbiory poświęcone kulturom krajów Azji, Oceanii oraz Australii. Dziś poznacie moje subiektywne ABC o tym właśnie miejscu ⛩ Gotowi na kolejną wyprawę? Jak tak, to zapraszam na warszawskie Powiśle, a dokładnie na ul. Solec 24, bo tu mieści się to muzeum. Dziś poznacie główne atrakcje, dowiecie się co zawiera tutejsza biblioteka oraz ile Was to będzie kosztowało – zatem zaczynamy zwiedzanie bez cenzury, której w sztuce być nie powinno. Choć sama wystawa nie jest ogromna, to nie o wielkość tu chodzi. Skrywa ona w sobie zdecydowanie wiele więcej innych, dużych i ciekawych atutów – przekonajcie się sami 3⃣2⃣1⃣…

A jak atrakcje 📯🎭🥁

Na początek zacznę od głównej moim zdaniem atrakcji, tej przestrzeni wystawienniczej i nie są to cycki powyższej rzeźby, która „kusi” przechodniów i niemalże wita nas zachęcając by wejść do muzeum. Subiektywnie uważam, że najciekawsza jest tu tzw. „Strefa dźwięków”. Znajdziemy w niej ponad sto różnych instrumentów muzycznych pochodzących z wielu krajów. Są to zarówno instrumenty o prostej konstrukcji, na których grywano po amatorsku, jak i prawdziwe dzieła sztuki, których używali zawodowi muzycy na dworach władców. Warto zaznaczyć, że sam kontekst kulturowy oraz ich funkcje przedstawione są za pomocą różnorodnych multimediów. Dają one możliwość poznania zarówno tradycyjnej roli instrumentu, jak i współczesnych przemian zachodzących w sferze muzyki pod wpływem wzajemnego przenikania się różnych kultur. Kapitalną sprawą jest to, że kilka instrumentów można namacalnie poznać i przekonać się jak grają dzięki nam. Natomiast te mniej dostępne, można lepiej poznać za pomocą stanowisk multimedialnych, które znajdziemy na wystawie.

Strefa dźwięków nie jest  jedyną atrakcją tego muzeum. Nie brakuje tu też dzieł artystów polskich, które są inspirowane Azją czy Pacyfikiem. Często odbywają się tu też różne wydarzenia np. opowiadane są azjatyckie bajki dla dzieci czy też organizowane jest oprowadzanie kuratorskie po wystawie. Interesującą sprawą są warsztaty muzyczne w których można się nauczyć chociażby gry na gamelanie. A dla mniej uzdolnionych muzycznie polecam udział w Koncertach, które są tu co jakiś czas organizowane. Inspirujące są tu też pokazy tańca kathak oraz otwarte rodzinne warsztaty plastyczne. Jeszcze przez kilka dni można podziwiać tu twórczość malarską Pani Olgi Wolniak. 🎨

B jak biblioteka 📚

Dodatkowo znajduje się tu też Biblioteka Azjatycka, która liczy ponad 14 tysięcy woluminów. Gromadzi głównie publikacje naukowe o kulturze materialnej i duchowej krajów Azji, Australii oraz Oceanii. Początek Bibliotece dał prywatny księgozbiór Pana Andrzeja Wawrzyniaka, założyciela i pierwszego dyrektora Muzeum. Najstarsze druki biblioteczne pochodzą z XIX wieku, wiele z nich jest bogato ilustrowanych. Biblioteka gromadzi publikacje krajowe i zagraniczne, zarówno o charakterze akademickim, jak i artystycznym i popularnym, w tym wiele dzieł unikatowych w zbiorach polskich. Istotne miejsce zajmują w niej katalogi muzealne, otrzymywane w ramach współpracy z muzeami z całego świata. W Bibliotece znaleźć również można liczne czasopisma specjalistyczne, słowniki i encyklopedie oraz katalogi aukcyjne sztuki azjatyckie. Przed wyprawą w te części świata warto jest tu przyjść i po prostu poczytać. Co istotne – ze zbiorów Biblioteki można korzystać nieodpłatnie na miejscu lub na zasadzie wypożyczeń międzybibliotecznych. Możliwe jest też  robienie własnoręcznych notatek lub dla leniwych odpłatne wykonywanie odbitek kserograficznych.

C jak cena 💰

Wejście na wystawę jest zupełnie darmowe, więcej jeżeli chcecie obejrzeć wspaniałą biała broń, bogate tkaniny, unikatowe lalki teatralne czy maski lub posłuchać jak brzmią instrumenty muzyczne z różnych stron świata, to zdecydowanie warto. Przyjdźcie tu i poczujcie odrobinę egzotyki, z krajów takich jak Mongolia, Indie, Nepal, Tybet, Wietnam, Birma, Laos, Chiny, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Kazachstan, Kirgistan, Afganistan, Papua Nowa Gwinea czy Vanuatu. 🗡🏺👂🎧

W ciągu prawie 50 lat  działalności Muzeum zorganizowało około tysiąc wystaw, nie licząc prezentowania własnych zbiorów. Pokazując twórczość współczesnych artystów oraz dorobek fotografików zasługuje ono na uznanie i rekomendację dla wszystkich, którzy tu jeszcze nie byli. Muzeum to jest równie ciekawe dla dorosłych jak i dla dzieci, to dlatego jest chętnie odwiedzane przez całe rodziny.  Poniżej kilka rad jak trafić do muzeum, a dla twórców tego miejsca słowa uznania, gdyż jest to cenny punkt na mapie turystycznej Warszawy  👏👏👏 

#rafalbil  #fotografia #muzeumazjiipacyfiku #najlepszyfotografwwarszawie #fotografwarszawa
#travel #polska #muzeumwarszawa #warszawa #fotografiawarszawy #fotograflublin

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

 

 

ABC o Korczakianum w Warszawie

Prawa człowieka zaczynają się od praw dziecka, tymi słowami wypada rozpocząć podróż do Korczakianum. Miejsce to budzi różne emocje, bo z jednej strony było enklawą dającą poczucie bezpieczeństwa dla sierot, a z drugiej strony to budynek, z którego później około 200 wychowanków zostało wywiezionych do obozu zagłady w Treblince. Dawniej Janusz Korczak dbał tam właśnie o poszanowanie prawa dziecka, walczył również o godność, szacunek i życie, szkoda, że finalnie walkę tę przegrał.

Dziś poznacie smutne historie pochodzące właśnie z Domu Sierot, bo tak określano to miejsce. Dom ten założony był przez Janusza Korczaka oraz Stefanię Wilczyńską już w 1912 roku i powołano go w szlachetnym celu. O ile sam budynek przetrwał wojnę (nigdy nie odbudowano tylko poddasza, na którym mieścił się pokój Korczaka, który uległ zniszczeniu), tak już jego wychowankowie nie mieli tyle szczęścia, ale m.in. o tym dowiecie się później z mojego dzisiejszego wpisu. 

Obecnie w dawnym budynku Korczaka mieści się m.in. oddział Muzeum Warszawy i właśnie tu Was dziś zabieram. Jest to dla mnie wyjątkowa wyprawa pod symboliczny pomnik pamięci o niewinnych dzieciach, które zabito tylko dlatego, że z pochodzenia były Żydami. Mam nadzieję, że i dla Was ta lekcja smutnej historii będzie jednym z wielu kroków do pozytywnej zmiany w nastawieniu do innych ludzi, czego sobie i Wam życzę. Tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka trzeba uczyć się każdego dnia.

A jak adres

Zacznijmy od tego jak dotrzeć do Korczakianum. Zazwyczaj nie trafia się tu przypadkiem. Turyści, którzy chcą zwiedzić to miejsce raczej wiedzą po co idą i dlaczego oraz co zastaną w środku. Rzadziej są to osoby przypadkowe. Często Muzeum to jest odwiedzane przez osoby przyjeżdżające z poza Warszawy, sami Warszawiacy omijają je moim zdaniem z uwagi na nietypowe dla muzeów godziny i dni otwarcia.

Musicie wiedzieć, że do tego miejsca nie wejdziecie w weekendy. Dostępne jest ono wyłącznie od wtorku do piątku i to w godzinach od 10.00 do 16.00, co znacznie zmniejsza ilość potencjalnych turystów. Ale żebym nie wyszedł na malkontenta – uważam, że jak ktoś chce to wygospodaruje tak czas, by prędzej czy później tu trafić, a dlaczego warto, o tym napiszę Wam za chwilę.

Najpierw wróćmy do tego co istotniejsze. Ustalmy gdzie znajduje się Korczakianum. Mam też dla Was poniżej mapkę i kilka cennych informacji, z których dowiecie się jak najłatwiej trafić do Muzeum Korczakianum w Warszawie. Budynek dawnego Domu Sierot to obecnie siedziba Ośrodka Dokumentacji i Badań Korczakianum, ale i Domu Dziecka Nr 2 im. Janusza Korczaka. Ośrodek Dokumentacji i Badań Korczakianum mieści się bowiem w historycznym budynku Domu Sierot. W 1957 roku, po gruntownej przebudowie, przeznaczony został na instytucję opiekuńczo-wychowawczą, która mieści się tu do dzisiaj. Warto wiedzieć, że adres przedwojenny to Krochmalna 92, a dziś Jaktorowska 6. Dokładne dane teleadresowe zamieszczam poniżej.

Ośrodek Dokumentacji i Badań Korczakianum w Warszawie
Oddział Muzeum Historycznego m. st. Warszawy
ul. Jaktorowska 6, 01-202 Warszawa
Tel/Fax: (+48 22) 632 30 27
Email: korczakianum@mhw.pl

B jak badania

Ośrodek Dokumentacji i Badań Korczakianum zajmuje się gromadzeniem i badaniem oraz udostępnianiem i popularyzują materiałów dokumentujących działalność Janusza Korczaka, a tak naprawdę Henryka Goldszmita, bo to jest jego pierwotne imię i nazwisko. To tutaj bada się Jego biografię, dorobek pisarski; dzieje instytucji, które współtworzył. Pracownicy tej placówki, zaangażowani są również w losy ludzi z najbliższego kręgu w tym sierot, którymi się opiekował. W zakres działalności tej placówki wchodzi też współpraca krajowa i międzynarodowa z osobami, instytucjami i środowiskami zainteresowanymi problematyką i osobą Janusza Korczaka. To właśnie dlatego wszyscy naukowcy zajmujący się prawami człowieka w kontekście praw dziecka, prędzej czy później trafią lub trafić powinni do tego miejsca.

C jak cena

Wstęp do pracowni jest bezpłatny dla gości indywidualnych. Natomiast istnieje również możliwość zwiedzania dla grup zorganizowanych (około 20-30 osobowych), wówczas obowiązują już bilety. Bilet grupowy to koszt rzędu 150 zł za bilet normalny lub 90 zł za bilet ulgowy. Więcej informacji na temat Korczakianum znajdziecie na stronie: www.korczakianum.mhw.pl

Gdy ktoś sarkastycznie zapyta czy muzeum jest warte swojej ceny? Odpowiem zdecydowanie, że tak, takie miejsce jak to nie tylko warto, ale należy odwiedzić. Ważne jest to, żeby nie zwiedzać go samemu. Ja miałem dużo szczęścia. Po muzeum oprowadziła mnie Pani  Marta Ciesielska, która tu pracuje. W mojej ocenie samo muzeum jest dość skromne jeśli chodzi o eksponaty, natomiast wiedza Pani Marty jest imponująca. Życzliwością oraz ciekawymi, ale i smutnymi opowieściami utwierdziła mnie w przekonaniu, że muzeum to samo ciało, które wymaga duszy i taką ciepłą duszą, bogatą w wiedzę i uprzejmość właśnie tu zastałem. 

Duch życzliwości Janusza Korczaka, który zginął z 200  podopiecznych mu dziećmi w komorze gazowej,  jest tu obecny do dziś. Dowiedziałem się, że hitlerowcy proponowali „Staremu Doktorowi”, jak nazwano go jeszcze przed wojną, wyłącznie Jemu uwolnienie i możliwość ratunku przed śmiercią. Janusz Korczak z pogardą odrzucił jednak tę propozycję i do końca swoich dni opiekował się sierotami, czuł się za nie odpowiedzialny jak prawdziwy ojciec. Dnia 5 sierpnia 1942 roku zostali wywiezieni z Warszawy do obozu koncentracyjnego w Treblince, gdzie zostali zamordowani w tamtejszych komorach gazowych. Pomimo, że finał tej historii wydaje się przygnębiający, należy wyszukać też te pozytywne aspekty z życia Janusza Korczaka, tak aby spuścizna po nim nigdy nie umarła. Wielkie słowa uznania dla pracowników tego miejsca, bo praca, którą wykonujecie jest wyjątkowa, o czym przekona się każdy, kto odwiedzi to unikatowe miejsce na mapie Warszawy.

,,,

#rafalbil  #fotografia #korczakianum #najlepszyfotografwwarszawie #fotografwarszawa
#travel #polska #muzeumwarszawa #warszawa #fotografiawarszawy #fotograflublin

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia Wizerunkowa  Indywidualne Sesje Zdjęciowe | Indywidualne Sesje Zdjęciowe | Fotografia Ceremonii Ślubnej | Fotografia Przygotowań do Ślubu | Fotografia Ceremonii Weselnej | Plener Poślubny | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia do dokumentów | Fotografia Dziecięca i Rodzinna | Sesje Ciążowe | Fotografia aktu i nagości zakrytej | Fotografia Sportowa | Fotografia Biznesowa | Fotografia Naukowa | Fotografia Kulinarna | Fotografia Zwierząt Domowych | Sesja Wizerunkowa | Fotografia Koncertowa | Fotografia Motoryzacyjna | Sesje Noworodkowe | Cyfrowa Renowacja i Retusz Zdjęć | Fotografia | Fotografia Podróżnicza | Travelling | Fotograf w podróży | Traveller | Blog Podrózniczy | Turystyka | Tourist | Polska | Świat | Travel Photography | Travel | Fotografia

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019