JAK WAM SIĘ PODOBAŁ FESTIWAL LEGEND LUBELSKICH?
Zakończył się pierwszy Festiwal Legend Lubelskich. Niesamowicie jestem ciekaw Waszych uwag i spostrzeżeń. Zastanawiam się czy stworzony w ostatnich dniach w Lublinie, iście magiczny Festiwal przypadł Wam do gustu? Spektakle, smoki, damy, księżniczki, rycerze, instalacje sztuk wizualnych, spacery z przewodnikami, warsztaty tańca, pokazy mody, gry terenowe czy może inne atrakcje spodobały Wam się najbardziej. Być może macie zupełnie krytyczne zdanie na temat tej imprezy? Dziś komentarz na ten temat pozostawię wyłącznie Wam. Ja natomiast przygotowałem dla Was kilka subiektywnych kadrów z tej imprezy. Miłego oglądania i do zobaczenia przy kolejnych eventach.








































, 




#rafalbil #fotografia #festiwallegend #travel #polska #lublin #rafalporozuje
Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Zapraszam na moje WYPRAWY
Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM
![]()
Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna | Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock | Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia
,







Wczoraj – drugiego czerwca na Starym Mieście w Lublinie miał miejsce pożar. Bez obaw, był to tylko korowód i inscenizacja, która przypomnieć miała dawny pożar miasta. Blisko trzysta lat temu ogień strawił część zabudowań, w tym dzielnicę żydowską. Upamiętniono w ten sposób to ważne wydarzenie, które miało tu miejsce drugiego czerwca 1719 roku. Inscenizacja procesji – organizowana już od kilku lat – ma służyć popularyzowaniu wiedzy o Lublinie i zainteresowaniu mieszkańców historią miasta.






































Obowiązkowo podam jeszcze ceny biletów i kilka praktycznych informacji. Zacznę od miłego zaskoczenia. Gdy tylko podjedziecie na parking musicie wiedzieć, że jest bezpłatny, więc nie dajcie się oszukać ewentualnym naciągaczom. Z parkingu trzeba przespacerować się jeszcze około 300 metrów pieszo do samego zamku. Gdy już dotrzecie na szczyt do kasy przygotujcie pieniądze zależnie od sezonu w którym będziecie (od 1 kwietnia do 31 października) bilet normalny 13 zł, bilet ulgowy 9 zł (przysługuje uczniom i studentom do 26 roku życia, emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom oraz kombatantom.), bilet rodzinny (2+2) 35 zł, bilet lokalny dla mieszkańców Gminy Chęciny kosztuje tylko 1 zł. W pozostałych miesiącach bilet normalny wynosi 8 zł, bilet ulgowy 6 zł; dzieci do lat 5 natomiast wchodzą nieodpłatnie.









W weekend 26 – 27 maja odbywa się kolejna edycja ZLOTU FOOD TRUCKÓW w Lublinie. Wszystko to ma miejsce na parkingu obok galerii handlowej Atrium Felicity. To tu jeszcze dziś można zjeść m.in. kozackie burgery, pyszne frytki belgijskie, orientalne dania z woka, hiszpańskie churrosy, fantastyczne donuty, azjatyckie burgery bao, prawdziwy makaron ramen, wyjątkowe podpłomyki, tybetańskie pierogi na parze i napić się lemoniady molekularnej. Dodam tylko, że nie są to wszystkie atrakcje tego zlotu, a moim faworytem były tajskie lody. Smacznego Wam życzę podczas testowania ulicznych smaków z różnych zakątków świata.






Czy wiecie, że Noc Muzeów wywodzi się z Niemiec, a dokładnie z Berlina? To tam w 1997 roku odbyła się pierwsza Noc Muzeów. Minęło już kilkanaście lat, a ta impreza kulturalna, polegająca na udostępnianiu muzeów, galerii i instytucji kultury, w wybranym dniu, w nocnych godzinach, stała się tradycją w wielu szanujących się muzeach całej Europy. Tego dnia organizatorzy przygotowują także specjalne atrakcje m.in. koncerty, poczęstunki, warsztaty, zajęcia dla dzieci. Dziś pokażę Wam jak wyglądała Noc Muzeów w Lublinie, oczywiście subiektywnie i w podstawowym zakresie. Gotowi by poznać ABC z Nocy Muzeów w Lublinie? Zatem nie spać, zwiedzać ruszamy na nocny spacer w mieście inspiracji.

W programie Bramy Krakowskiej – Muzeum Lubelskiego przygotowano m.in. warsztaty plastyczne dla dzieci w wieku 8-12 lat. To tu miał również miejsce wykład z pokazem multimedialnym o zespole 21 fałszywych groszy koronnych Zygmunta III Wazy, odkrytych w 1981 roku w Lublinie. Naturalnie można było też zwiedzać wystawy stałe w obiekcie.






































Strefa dźwięków nie jest jedyną atrakcją tego muzeum. Nie brakuje tu też dzieł artystów polskich, które są inspirowane Azją czy Pacyfikiem. Często odbywają się tu też różne wydarzenia np. opowiadane są azjatyckie bajki dla dzieci czy też organizowane jest oprowadzanie kuratorskie po wystawie. Interesującą sprawą są warsztaty muzyczne w których można się nauczyć chociażby gry na gamelanie. A dla mniej uzdolnionych muzycznie polecam udział w Koncertach, które są tu co jakiś czas organizowane. Inspirujące są tu też pokazy tańca kathak oraz otwarte rodzinne warsztaty plastyczne. Jeszcze przez kilka dni można podziwiać tu twórczość malarską Pani Olgi Wolniak. 🎨




Dodatkowo znajduje się tu też Biblioteka Azjatycka, która liczy ponad 14 tysięcy woluminów. Gromadzi głównie publikacje naukowe o kulturze materialnej i duchowej krajów Azji, Australii oraz Oceanii. Początek Bibliotece dał prywatny księgozbiór Pana Andrzeja Wawrzyniaka, założyciela i pierwszego dyrektora Muzeum. Najstarsze druki biblioteczne pochodzą z XIX wieku, wiele z nich jest bogato ilustrowanych. Biblioteka gromadzi publikacje krajowe i zagraniczne, zarówno o charakterze akademickim, jak i artystycznym i popularnym, w tym wiele dzieł unikatowych w zbiorach polskich. Istotne miejsce zajmują w niej katalogi muzealne, otrzymywane w ramach współpracy z muzeami z całego świata. W Bibliotece znaleźć również można liczne czasopisma specjalistyczne, słowniki i encyklopedie oraz katalogi aukcyjne sztuki azjatyckie. Przed wyprawą w te części świata warto jest tu przyjść i po prostu poczytać. Co istotne – ze zbiorów Biblioteki można korzystać nieodpłatnie na miejscu lub na zasadzie wypożyczeń międzybibliotecznych. Możliwe jest też robienie własnoręcznych notatek lub dla leniwych odpłatne wykonywanie odbitek kserograficznych.

















W ciągu prawie 50 lat działalności Muzeum zorganizowało około tysiąc wystaw, nie licząc prezentowania własnych zbiorów. Pokazując twórczość współczesnych artystów oraz dorobek fotografików zasługuje ono na uznanie i rekomendację dla wszystkich, którzy tu jeszcze nie byli. Muzeum to jest równie ciekawe dla dorosłych jak i dla dzieci, to dlatego jest chętnie odwiedzane przez całe rodziny. Poniżej kilka rad jak trafić do muzeum, a dla twórców tego miejsca słowa uznania, gdyż jest to cenny punkt na mapie turystycznej Warszawy 👏👏👏 









Najpierw wróćmy do tego co istotniejsze. Ustalmy gdzie znajduje się Korczakianum. Mam też dla Was poniżej mapkę i kilka cennych informacji, z których dowiecie się jak najłatwiej trafić do Muzeum Korczakianum w Warszawie. Budynek dawnego Domu Sierot to obecnie siedziba Ośrodka Dokumentacji i Badań Korczakianum, ale i Domu Dziecka Nr 2 im. Janusza Korczaka. Ośrodek Dokumentacji i Badań Korczakianum mieści się bowiem w historycznym budynku Domu Sierot. W 1957 roku, po gruntownej przebudowie, przeznaczony został na instytucję opiekuńczo-wychowawczą, która mieści się tu do dzisiaj. Warto wiedzieć, że adres przedwojenny to Krochmalna 92, a dziś Jaktorowska 6. Dokładne dane teleadresowe zamieszczam poniżej.
B jak badania
Gdy ktoś sarkastycznie zapyta czy muzeum jest warte swojej ceny? Odpowiem zdecydowanie, że tak, takie miejsce jak to nie tylko warto, ale należy odwiedzić. Ważne jest to, żeby nie zwiedzać go samemu. Ja miałem dużo szczęścia. Po muzeum oprowadziła mnie Pani Marta Ciesielska, która tu pracuje. W mojej ocenie samo muzeum jest dość skromne jeśli chodzi o eksponaty, natomiast wiedza Pani Marty jest imponująca. Życzliwością oraz ciekawymi, ale i smutnymi opowieściami utwierdziła mnie w przekonaniu, że muzeum to samo ciało, które wymaga duszy i taką ciepłą duszą, bogatą w wiedzę i uprzejmość właśnie tu zastałem. 


,,,


