23 kwietnia Dzień Ziemi
Tak jak Wam pisałem we wczorajszym wpisie, DZIEŃ ZIEMI jest codziennie, więc bez względu na datę, jeśli macie tylko czas i chęci zrobić coś dobrego dla planety to już dziś Was do tego zachęcam. Przekornie też napisałem więc, że i 23 kwietnia to Dzień Ziemi, bo to również świetny termin, by zrobić coś przydatnego z wolnym czasem, szczególnie, że pogoda w Lublinie sprzyjała. Opcji jeśli chodzi o działania na rzecz planety jest dużo, a o wielu z nich wspomniałem już tutaj, także jeżeli trafiasz na mój blog po raz pierwszy to rozgość się i czuj dobrze. Koniecznie zajrzyj też do części poświęconej podróżowaniu. W dobie pandemii faktycznie wyprawy w różne inspirujące miejsca są utrudnione, co wcale nie wyklucza podróżowania online, bo te jak nigdy dotąd chyba nie cieszyły się popularnością, niczym studenckie promocje paprykarzy w Biedronce. Poza tym sytuacja związana z COVID 19 uczy odkrywania wielu ciekawych miejsc, które są praktycznie na wyciągnięcie ręki.


Ja dość niedawno odkryłem niesamowity las w Lublinie, w którym znajdują się opuszczone magazyny – to istny raj dla fanów urbexu i obiecuję, że jeden z kolejnych wpisów, będzie właśnie z tego miejsca. Dziś wybrałem się właśnie tam nie tylko w eksploracyjnym celu. Otóż w ramach Dnia Ziemi postanowiłem posprzątać te tereny. Powiem Wam szczerze po kilku godzinach spaceru po lesie, kiedy widzę w środku lasu łóżko, pufy i ogromne ilości śmieci, to tracę wiarę w ludzi. Wydawać by się mogło, że w XXI wieku społeczeństwo jest na wyższym stopniu rozwoju, ale w takich momentach, mam wrażenie, że się myliłem. Co gorsze problem śmieci w lasach nadal jest bardzo powszechny na terenie całego kraju.

Pozostawiane odpady nie tylko szpecą leśny krajobraz, lecz także stanowią poważne zagrożenie dla środowiska przyrodniczego. Wiele z nich są bezpośrednią przyczyną pożarów. Szczególnie wiosną, kiedy drzewa nie mają jeszcze liści i korzenie pobierają dużo wody, ściółka jest bardzo sucha, co sprzyja ewentualnym pożarom. W połączeniu z np. szklanymi butelkami, słońcem i suchą ściółką o tragiczne konsekwencje nie trudno. Zanim wybierzesz się na leśną wędrówkę sprawdź czy Twoja obecność nie będzie stanowiła zagrożenia dla lasu. Zagrożenie pożarowe w łatwy sposób można sprawdzić na mapie, zamieszczonej tutaj.

Jedno jest też pewne – LAS ŚMIECI NIE PRODUKUJE, a zostawianie ich w lesie to skrajna nieodpowiedzialność. Dlatego jak tylko wybierasz się na spacer do lasu, zabierz swoje, a może i napotkane na trasie śmieci i nie pozwól im by pozostały w lesie. Wybrać się do lasu warto, chociażby by odpocząć od zgiełku miasta, czy by nacieszyć oczy takimi pięknymi zawilcami. Wiosna to piękna pora roku, w której wszystko budzi się do życia i kapitalnie jest się temu przyjrzeć z bliska.

Cieszą mnie działania podejmowane przez różne leśnictwa, np. jutro (sobota 24 kwietnia 2021) można wybrać się na wspólne sprzątanie tzw. Starego Gaju w Lublinie. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 10.00 i ma potrwać do 14.00. Posprzątany zostanie teren tamtejszego uroczyska. Dla wszystkich uczestników leśnicy przygotują worki na śmieci i rękawiczki jednorazowe. Także jeśli macie czas i chcecie zrobić coś dobrego, już dziś bardzo Was zachęcam do udziału w tej akcji. Podobne działania prowadzi również lubelskie PCK, dlatego jeśli chcecie zrobić coś dobrego i nie koniecznie tak, jak ja ostatnio tzn. na własną rękę, to odsyłam Was właśnie w te miejsca.
Jeśli natomiast wolicie zrobić to na włąsną rękę i w pojedynkę postanowicie sprzątać las, mam dla Was kilka protipów. Warto wcześniej skontaktować się z danym leśnictwem. Ja miałem sporo szczęścia, trafiłem na przemiłego leśniczego, który okazał się nie tylko bezproblemowy, ale i życzliwy. Umówiliśmy się na odbiór śmieci i bez najmniejszego problemu, mogłem realizować swój plan. Dzięki temu działaniu unikniecie ewentualnych podejrzeń, że wnosicie, a nie wynosicie śmieci z lasu. Dodatkowo jak traficie na równie miłego leśniczego jak ja, to nie będziecie musieli się martwić samą wywózką. Dlatego z tego miejsca dla leśniczego Pana Jacka i podleśniczego Pana Pawła, WIELKIE DZIĘKI za pomoc.

![]()
Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:
AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek, Tygrysek od Puchatka
oraz nowy anonimowy Patron.
DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZE WSPARCIE
![]()
Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje WYPRAWY
Zajrzyj po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM
Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM
#dzieńziemi #earthday #blog
#rafalbil #fotografia #podroze #patronite

✈ Blog podróżniczy | Dzień Ziemi | Lublin | Earth Day| Fotografia | Patronite | Blog Podróżniczy | Bloger | Polska | Blogi 🗺
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021





Wierzę, że idea troski o planetę powinna łączyć ludzi niezależnie od narodowości, wyznania, zawodu, wieku czy innych kategorii różnicujących. Tegoroczny Światowy Dzień Ziemi obchodzony jest pod hasłem „Przywróć naszą Ziemię”. Zachęcam do celebrowania tego święta na różne sposoby. To Ty zdecyduj, które z tych opcji są dla Ciebie najbardziej realne i interesujące. Łącz je w dowolny sposób i korzystaj dobrowolnie z poniższej listy i pamiętajcie podany niżej katalog nie jest zamknięty i nie obowiązuje tylko dziś. Miej na uwadze, że to tylko moje sugestie, z której możesz śmiało korzystać:









































Na samym Placu Katedralnym spotkacie niestety naciągaczy, którzy za założenie Ci na rękę bransoletki ze sznurka każą za chwilę zapłacić od kilku do kilkunastu euro. Starym sposobem na ściąganie pieniędzy z turystów jest wręczanie im karmy dla gołębi na dłoń po to, by za chwilę pobrać wygórowaną należność. Ci którzy łatwo dają się skusić na zdjęcie z gołębiem na dłoni na tle katedry potem stawiani są w niezręcznej sytuacji i wymusza się na nich wygórowane opłaty. Dlatego nie warto psuć sobie humoru i od razu stanowczo powiedzieć, że nie jest się zainteresowanym tymi propozycjami. Nie wiem jak Was, ale mnie asertywność już nie raz uratowała od różnych nieprzyjemności.






Jedno jest natomiast pewne Mediolan może Cię zaskoczyć, więc warto włączyć to miasto do swojej check listy obowiązkowych miejsc do zobaczenia. Dla mnie osobiście Mediolan jest inspiracją, jest natchnieniem, jest też przestrzenią do tworzenia, w której spotkałem wyjątkowych otwartych ludzi, zasmakowałem pysznych potraw oraz nawąchałem się pięknych zapachów, czego i Wam z całego serducha życzę. Wybierzecie się tu i doświadczajcie. Tym optymistycznym akcentem będę kończył dzisiejszą wyprawę. Trzymajcie się zdrowo i do następnego razu, CIAO!
















Żeby nie uciekać od głównego tematu, zostawmy może na moment politykę na boku, rozsiądźmy się wygodnie za monitorami i zapnijmy pasy bo Lublin wzywa. Wasz skryba Koń Anonim Rafał już zdaje Wam relację, co zaobserwował i wynotował na miejscu. Nie wiem też jak Wy, ale ja już się jaram, jakbym gasił pożar benzyną.
Odważnym krokiem wkraczam więc do wnętrza budynku, by zobaczyć zmiany, które tu zaszły. Płonę niczym Rzym za Nerona i to nie tylko z gorąca od zimowej kurtki i wysokich temperatur wewnątrz, ale i z ciekawości, na co wydano tu 34 153 641,96 PLN – bo taką kwotę dotacji na te zamkowe rewolucje otrzymało Muzeum. Czuję się teraz trochę niczym Rudy 102, gdy wjeżdżał pod Berlin, ale bez obaw, nie zamierzam tu nic dewastować, gdyż w progu wita mnie dzielny rycerz, tzn. pan ochroniarz, który serdecznym, ale stanowczym głosem rzecze: „kurtka do szatni”. Pokornie oddaję więc swą pluszową zbroję i ruszam z cichą nadzieją, że jak nie księżniczkę, to spotkam tu chociaż poszukiwaną przeze mnie od dawna krowę, szczególnie, że przy tym dofinansowaniu, byłaby to nieźle nadziana jałówka. Dla niewtajemniczonych lub zapominalskich o co chodzi z tym poszukiwaniami krowy, link zostawiam Wam 

































































Lasy Państwowe udostępniły w każdym z ponad 400 nadleśnictw w kraju specjalne obszary leśne, gdzie można przenocować i to bez obaw o naruszenie prawa w tym ustawy o lasach, ale wszystko to może się dziać, pod kilkoma warunkami. Dodatkowo od 1 maja 2021 roku pojawią się nowe miejsca, które będą do dyspozycji miłośników nocnej jedności człowieka z naturą. Wszystko to brzmi zbyt pięknie, aby mogło być możliwe? Przypomnijcie sobie lepiej, gdzie macie pochowane namioty i przekonajcie się sami, jak to wygląda w praktyce oraz gdzie jest gwiazdka w tej umowie między ludźmi lasu, a nim samym. Nadszedł czas na dobre wieści dla ludzi zainteresowanych bushcraftem i survivalem.



























Z Hiszpanii ruszamy do Wielkiej Brytanii. Nie każdy wie, że British Museum było pierwszym publicznym muzeum narodowym na świecie. Eksponaty zebrane w potężnym muzealnym gmachu przedstawiają blisko 2 miliony lat dziejów ludzkości. Stała kolekcja liczy około 8 milionów dzieł, podzielonych na kilka kategorii: Starożytny Egipt i Sudan, Grecja i Rzym, Bliski Wschód, Prehistoria i Europa, Azja, Afryka, Oceania i obie Ameryki, Rysunek i grafika, Monety i medale, Zabytki i skarby ruchome. Także jeśli chcesz zobaczyć na własne oczy m.in. 


Muzeum Fryderyka Chopina to miejsce biograficzne poświęcone Fryderykowi Chopinowi, będąc w Warszawie warto zawitać do znajdującej się w Zamku Ostrogskich placówki, która jest częścią Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. 

Muzeum położone w jest w pobliżu Knesetu w Jerozolimie. Moim zdaniem miejsce to ma status światowej, najwyższej klasy instytucji muzealnej, prezentującej zbiory archeologii od najstarszych do współczesnych czasów. Proponuje szeroką ofertę wystaw, prezentacji, publikacji i programów edukacyjnych. W środku znajdziemy cztery tematyczne działy, a każdy z nich to praktycznie inna i niesamowita podróż w czasie. Warto było tu przyjechać i na pewno jeszcze tu wrócę. Na prośbę wszystkich tych, którzy twierdzą, że jest za mało zdjęć z moim udziałem na blogu, dodaję klasyczne foto w lustrze, jak na porządnego blogera przystało.
Jeśli chcesz zobaczyć jak niepozornie wyglądało zło człowieka względem drugiego człowieka, jak sukcesywnie kiełkuje nienawiść i jak okrutne owoce zbiera, to powinieneś/powinnaś choć raz w życiu wybrać się do Jad Waszem. Jest to część Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu, która mną osobiście bardzo mocno wstrząsnęła. Być może do tego tematu podchodzę bardzo osobiście i emocjonalnie z uwagi na moją rodzinną sytuację, ale nie raz podkreślałem, że subiektywizm bloga, jest jego immanentną częścią. Podkreślę Wam tylko, że byłem wcześniej w różnych obozach koncentracyjnych czy muzeach o tej tematyce w Polsce i sporo wiem o ofiarach i kwestii Holokaustu, dlatego moje rozemocjonowanie nie wynika z pierwszego kontaktu z tym trudnym tematem. Nie mniej zlokalizowane na Wzgórzu Herzla Muzeum otwiera oczy jeszcze szerzej, a na twarzach wielu zwiedzających widziałem łzy w oczach, co nie powinno nikogo dziwić, a na pewno nie tego, kto ma w sobie choć odrobinę empatii.
Z Warszawy przenosimy się do Paryża. Po prostu to paryskie muzeum musiało się tu znaleźć. Jeśli chcesz zobaczyć obraz Leonarda da Vinci pt. Mona Lisa, to dobrze trafiłeś. Warto jest tu czekać w sporej kolejce do kasy biletowej dla chociażby samej Nike z Samotraki czy Wenus z Milo, ale możesz też tu zachwycić się ponad 35 tys. innymi obrazami czy dziełami sztuki. 







Prosto z Warszawy ruszamy do Amsterdamu do Museum
Jeśli mowa o Watykanie, to oczywiście należy zwiedzić Muzea Watykańskie. Należą one w końcu do jednych z najważniejszych i najbogatszych muzeów na świecie i mam nieodparte wrażenie, że skrywają w swych murach wiele tajemnic. Jedno jest pewne, że warto jest zarezerwować sobie na ich zwiedzanie minimum kilka godzin i dodać do tego kilka kolejnych na oczekiwanie w kolejkach do tego miejsca. Absolutnie wyjątkowa jest tamtejsza Kaplica Sykstyńska i znajdujące się tam freski. To miejsce po prostu trzeba zobaczyć, poczuć, doświadczyć.


