Cześć,
witajcie w moim blogowym królestwie. Dziś zabieram Was w unikatową podróż do świata wielokulturowości, a wszystko to za sprawą jednego niesamowitego festiwalu. Trzymajcie się mocno, bo w tym wpisie jest taki ogień, że styrta z Lipinek Łużyckich złożyła mi osobiście słowa uznania. Dziś czeka Was wpis dla prawdziwych podróżników, miłośników kultury oraz przygody i dobrze Wam radzę, czas wyjąć z szafy swoje najbardziej kolorowe ubrania i przygotować się na prawdziwą eksplozję dźwięków, tańca i kolorów! Lublin po raz kolejny zamienia się w multikulturowy tygiel, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam Was na XXXVIII Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne im. Ignacego Wachowiaka, które rozpoczęły się w dniu dzisiejszym i potrwają do 14 lipca 2024 roku. Jeżeli jeszcze nie ma Was w Lublinie, pakujcie się i wyruszajcie w podróż do Miasta Inspiracji. Mój zmysł przewidywania o sukcesie tego wydarzenia jest tak dobry, że mógłbym zarabiać na życie jako wróżka telefoniczna, albo chociaż online.

A jak Atrakcje


• 18:00 – Inauguracja festiwalu w Ogrodzie Saskim, a wieczorem koncert kapel na Starym Mieście.

• 17:00 – Kiermasz sztuki ludowej i rękodzieła w Ogrodzie Saskim. Idealne miejsce na upolowanie unikalnych pamiątek i rozmowę z twórcami!

















![]()
Wpis powstał dzięki wsparciu Patronów:
AMBA team, anonimowemu Patronowi oraz Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Lubelskiego.
DZIĘKUJĘ WAM
![]()
Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje WYPRAWY
Zajrzyj po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM
Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u
Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

✈ Blog podróżniczy | Patronite| Travel| Fotografia | Polska |Lublin |Województwo Lubelskie































































Współczesny Budapeszt to rozległa metropolia obfitująca w znane i ciekawe zabytki, której nie sposób zwiedzić w jeden dzień. Znajdziecie tu również wiele skarbów z nieutartego turystycznie szlaku, które są równie interesujące, jak te popularne atrakcje. Budapeszt to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Europie. Zachwyci Was zarówno za dnia jak i w nocy. Daję Wam pewność, że wybranie się tu na długi majowy weekend czy jeszcze dłuższy urlop będzie doskonałym wyborem. 













































Jestem Wam jeszcze dłużny informacje na temat opłat. Zacznę od cen lotów do Budapesztu, które mogą być zróżnicowane w zależności od różnych czynników, takich jak miejsce wylotu, sezon podróży, daty rezerwacji, dostępność promocji i wiele innych. Jednak tanie linie lotnicze często oferują konkurencyjne ceny lotów do Budapesztu, co może pomóc w oszczędności pieniędzy. Ja za swój bilet w obie strony zapłaciłem około 100 zł.











Spacerując ulicami Budapesztu, co chwilę można natknąć się na zabytki, muzea i cudowne widoki. Gdy opadniecie z sił z pewnością tuż za rogiem będzie piękny park, czy pobliskie termy w których będziecie mogli się zregenerować przed kolejnym zwiedzaniem. Nie bez powodu miasto to od lat zalicza się do najchętniej odwiedzanych europejskich stolic. Co ważne Węgrzy są bardzo przyjaznym narodem, a ich dobre nastawienie do Polaków sprawia, że wyjazd do stolicy Węgier powinien być niezwykle przyjemnym doświadczeniem. 






































































































Jare Gody to nie tylko świętowanie wiosny, to prawdziwa orgia radości, zabawy i magii! To moment, gdy przyroda budzi się do życia, a ludzie celebrują ją w najlepszy możliwy sposób. Czyż to nie brzmi jak idealny pretekst do szaleństwa i odkrywania nowych kultur? Dla mnie uczestnictwo w tym wydarzeniu było ciekawym doświadczeniem i powiem Wam dokładnie jak wtedy kiedy zjadłem pierwszy raz w życiu cały tort bezowy na raz – NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ!!! NICZEGO!!!

Jak co roku, kiedy nadszedł czas Równonocy Wiosennej i Jarego Święta, Fundacja Korowód zorganizowała huczne „odprawienie Marzany – Śmiercichy przez Bystrzycę aż za Sine Morze, tak aby Jarowit szukał jej po całym świecie sprowadzając nań płodność i bujność”! Tak przynajmniej tłumaczą to Słowianie wierząc, że bez tego obrzędu nie pożegna się zimy. To właśnie dlatego podpalona kukła została wyrzucona z Mostu Kultury prosto do lubelskiej rzeki. Marzanna ta była stworzona w całości z ekologicznych materiałów. Także nie ma powodów dla robienia hałasu, że ktoś zanieczyścił dziś Bystrzycę.
























































Na koniec, warto wspomnieć o konkursie na „BRODACZA ROKU”, który odbywa się w Sławatyczach. To okazja do uhonorowania tych, którzy w szczególny sposób przyczynili się do utrzymania tej wyjątkowej tradycji. Stroje, maski, i kapelusze robią mieszkańcy własnoręcznie, co dodaje wyjątkowego charakteru temu świątecznemu widowisku. 
































































































































Dziś zabieram Was w unikatową podróż do Bazyliki pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika. Jest to bez wątpienia jedna z ważniejszych atrakcji na turystycznej mapie Lublina. Dzięki uprzejmości Ojca Krzysztofa Modrasa, pokażę Wam najskrytsze zakamarki i niedostępne dla wielu turystów czy wiernych zakątki kościoła i klasztoru, które skrywane są tu na przestrzeni 700 lat. Już na starcie serdecznie chciałem podziękować Ojcu Krzysztofowi za życzliwość i uchylenie rąbka tajemnic z klasztornych murów dla czytelników mojego podróżniczego bloga.





























































































Sam budynek Muzeum wybudowany został w latach 1910-1930 i stanowi dominującą część Wyspy Muzeów w samym sercu stolicy. Zespół tutejszych Muzeów składa się aż z pięciu historycznych budynków, a od 1999 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO ze względu na swoje szczególne znaczenie.















Za chwilę zrobi się smutno jak w wesołym miasteczku na lockdownie. Jeśli planujecie wizytę w Muzeum Pergamońskim, muszę Wam przekazać kilka niepokojących informacji na temat biletów. Od wielu tygodni Muzeum jest mocno oblegane przez turystów. Pojawiły się informacje z napisami przy wejściu do Muzeum „Wir haben keine Tickets mehr für das Pergamon Museum im Angebot” co oznacza, że nie ma już w ofercie biletów do Muzeum Pergamońskiego. Choć dotychczasowe wolne terminy są już od dawna zajęte, to i tak przed budynkiem Muzeum codziennie tworzą się kolejki. 
































\




































W programie wydarzeń znajdziecie zarówno coś dla ciała, jak i dla duszy! Mnie najbardziej przekonują przysmaki regionalne, ale i te z różnych stron Europy, m.in. z Grecji, Węgier, Armenii, Turcji czy Włoch. Oprócz tego, w programie Festiwalu znalazło się mnóstwo spotkań, wystaw, a nawet pokazy filmowe czy pokazy mody renesansowej. Tradycyjnie już piętnasta edycja Europejskiego Festiwalu Smaku jest więc połączeniem przysmaków, sztuki, literatury i muzyki. Kulinarnym bohaterem Festiwalu jest lubelska wieprzowina, dokładnie świnka rasy puławskiej. Jednym słowem to najbardziej sprośna impreza na jakiej ostatnio mogliście być.




















Już na starcie zdradzę Wam, że nie jest to moja pierwsza przygoda z tą cykliczną imprezą, która odbywa się w Lublinie już od 2007 roku. To m.in. dlatego na wstępie wiedziałem, że czeka mnie wyjątkowa uczta dla oczu oraz podniebienia i nawet zmiana nazwy tego Festiwalu, nie będzie w stanie tego powstrzymać. Warto wspomnieć, że obecnie Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński, bo taką nazwę ma od niedawna, zawiera w sobie ideę łączenia czasów, światów i funkcji. Jak wyjaśniają na swojej stronie Organizatorzy: „To odpowiedź współczesnego odbiorcy, obserwatora, ale także artysty i twórcy kultury na dziedzictwo, którym dysponujemy i z którego bogactwa czerpiemy. To kontynuacja, ale też budowanie własnych dróg i środków wyrazu”. Ważne jest moim zdaniem, jednak to, że nazwa Jarmark Jagielloński nie znikła całkowicie. Pod tym szyldem dalej odbywają się i będą odbywać znane wszystkim targi rzemiosła ludowego, czyli to co ja osobiście lubię najbardziej i nie robię tego dla jaj.





















Moje drogie podróżnicze dusze, Jarmark Jagielloński w Lublinie 2023 to naprawdę niesamowite przeżycie i szkoda, że tak szybko dobiegł końca. Nie od dziś wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy. Ważne, że wspomnienia i fotografie zostaną na dłużej, podobnie jak posmak cebularza, zjedzonego w trakcie Jarmarku, on też tak łatwo nie znika. Na zawsze zapamiętam, że właśnie tu spotkała mnie duża porcja tworząca niezapomnianą mieszankę humoru, kultury i tradycji, ale i to, że cebularz serwowany na ciepło z żółtym serem potrafi nadać tej bułce pszennej z makiem i cebulą zupełnie inny wymiar. Moim zdaniem ten smak był bardziej wyjątkowy niż widok jednorożca grającego w pokera z elfami. 




