ARKADI

KRETA – ABC O KLASZTORZE MONI ARKADIOU

 

Dziś zabieram Was do jednego z najbardziej znanych klasztorów znajdujących się na greckiej wyspie Krecie. Moni Arkadiou lub jak wolicie Arkadi, bo o nim będzie mowa, to nie tylko piękny klasztor, ale dla Kreteńczyków to symbol, położony między gajami oliwnymi. Jest to bez wątpienia iście magiczne miejsce, którego niesamowitą atmosferę odczuwa się od momentu przekroczenia bramy klasztornej. Ogromne wrażenie zrobił na mnie dziedziniec, na którym nie brakuje wypoczywających rozleniwionych kotów. Dlaczego jest to symbol spytacie? Dla Greków, ale przede wszystkim dla Kreteńczyków, jest pomnikiem męczeństwa i walki o niepodległość oraz miejsce pamięci narodowej. Ale do tej historii jeszcze później wrócimy. Zasiądźcie wygodnie przed monitorami, czas na ABC o Arkadi. Dziś postaram się przekazać Wam choć namiastkę tego, co powinniście zobaczyć na własne oczy przed śmiercią. To co gotowi? Zorbę i naszą grecką przygodę, czas wreszcie rozpocząć.

A jak Arkadi 

Wyprawę do Arkadi, planowałem od dawna. Klasztor ten wpisałem na listę miejsc, które chcę koniecznie zobaczyć. Ta historyczna budowla położona jest na 500-metrowym wzniesieniu w odległości około 25 km na południowy wschód od miasta Rethymno w południowo-wschodniej części Krety. Choć sama data powstania klasztoru, nie jest dokładnie znana, istnienie tego miejsca poświadczone jest co najmniej od średniowiecza. Zabudowania w obecnej postaci pochodzą głównie z XVI stulecia, co nie wyklucza istnienia tam klasztoru już dużo wcześniej (niektóre źródła podają, że powstał prawdopodobnie w X-XI wieku). Nie to jest dla mnie dziś najważniejsze, bo nie o daty w podróżach mi przede wszystkim chodzi. Ja bardziej staram się poczuć klimat przestrzeni w której się znajduję i bez wątpienia to miejsce ma wyjątkową atmosferę. Ten Barokowy klasztor jest też (niestety) częstym celem pielgrzymek, dlatego uchwycenie kadrów bez obecności ludzi, nie zawsze jest takie oczywiste i czasem wymaga cierpliwości i sprytu. Naturalnie i sami turyści nie zawsze potrafią się zachować, przez co potrafią psuć klimat i podniosłość miejsca. Ta urokliwa przestrzeń jest ku mojemu zdziwieniu pełna świetnie zachowanych eksponatów. Fantastycznie utrzymany jest również sam zabytek z licznymi freskami, ikonami i malowidłami z czasów świetności tego obiektu, choć na kościelnej fasadzie wciąż można dostrzec ślady walki z 1866 roku. Urzekać może jeszcze coś innego, jeśli Wam się poszczęści i nie będzie zbyt wielu turystów, spotkacie w środku totalny spokój dla którego warto odwiedzić tę perłę Krety. Jednak nie zawsze w niej było tak spokojnie i warto zdawać sobie jednak sprawę, że nie zawsze było to miejsce oazy, wypoczynku czy modlitwy.

B jak brutalna historia

W listopadzie 1866 roku armia turecka licząca około 15 tysięcy żołnierzy zaatakowała klasztor, w którym ukrywało się 700 kobiet i dzieci oraz kilkuset powstańców. Po krótkim oblężeniu monasteru Turcy wdarli się przez wyłom w murach. Kobiety i dzieci ukryły się w prochowni, gdzie pozostali w sytuacji bez wyjścia i zdecydowano wówczas o wysadzeniu się w powietrze. Zginęli wtedy niemalże wszyscy ukrywający się wraz z licznymi atakującymi ich żołnierzami tureckimi. Dzisiaj można wejść do pozbawionej dachu krypty, w której rozegrała się ta ogromna tragedia. W tamtych latach o tym wydarzeniu dość głośno było w całej Europie. Wydarzenie to miało duży wpływa na powstanie Republiki Krety w roku 1898. To m.in. dlatego dla mieszkańców Krety, ale i wszystkich Greków stanowi dziś miejsce pamięci narodowej, będąc pomnikiem męczeństwa i walk niepodległościowych. Jest dla wielu synonimem walki o wolność i wyrazem buntu wobec tureckiej okupacji. Po dziś dzień szczątki ofiar spoczywają w mauzoleum usytuowanym przed klasztorem, a w jego muzeum przechowywane są pamiątki o tej powstańczej tragedii. Nigdy nie ogarniam swoim umysłem, dlaczego musi dochodzić do takich okrucieństw. Choć wiem, że kto się świnią urodził, to kanarkiem nie umrze, to i tak zrozumieć motywów działań wojennych do dziś nie potrafię, ale i tu podjęcia decyzji o wysadzeniu się w powietrze, też do końca zrozumieć nie umiem.

C jak cenne informacje i ceny

Ile kosztuje bilet?

Bilet wstępu na teren klasztoru kosztuje 3 €, cena wg mnie nie jest wygórowana i będąc na Krecie warto jest odwiedzić to miejsce. Moim zdaniem być na Krecie i tu nie dotrzeć, to grzech i to ciężki, za który powinno się chłostać (pozdrowienia dla wszystkich członków radzieckiego klubu BDSM).

Czy trzeba mieć odpowiedni strój?

Warto też pamiętać o tym, że jest to klasztor, więc zadbajcie o odpowiedni strój. Tutejsi mnisi nie są może tak rygorystyczni, jak w innych klasztorach, mimo to wg mnie wypada zachować się stosownie do tego miejsca, szczególnie mając na względzie, jego tragiczną historię. Gdybyście jednak zapomnieli w upale o stosownym ubraniu, bez obaw – zaraz przy wejściu była możliwość wypożyczenia zwiewnych chust, którymi można się okryć. Napisałem była, gdyż nie wiem jednak, czy obecnie w czasach postępującej pandemii, nie wycofano możliwości wypożyczania tych wierzchnich okryć.

Jak dojechać do klasztoru?

Zdecydowanie najlepszy i najwygodniejszy dojazd jest wypożyczonym samochodem, a jeśli chodzi o komunikację miejską, to oczywiście dojeżdża też autobus do klasztoru, cena biletu wynosi kilka euro. Kurs wyrusza z dworca głównego w Rethymno. Jeśli chodzi natomiast o taksówki, jest to drogi interes, ale jeśli ktoś nie wypożycza auta i nie lubi komunikacji zbiorowej, wówczas można i tak. Kto bogatemu zabroni?

Czy na miejscu jest parking?

Pewnie zastanawiacie się też, czy jest gdzie zaparkować w pobliżu? Tak obok klasztoru znajdziecie żwirowy parking, a znajduje się on dosłownie przed klasztornymi murami. Dodatkowo podkreślę, że parking był bezpłatny.

Czy można kupić tam pamiątki?

Lokalny sklepik oferuje różne pamiątki oraz miody z własnej pasieki, a do biletu przy wejściu otrzymać możecie broszurę z informacjami o historii klasztoru i tym co za jego murami warto jest zwiedzić. Ceny są przystępne, dlatego warto się zainteresować.

Ile czasu poświęcić trzeba na zwiedzanie?

Trzeba sobie na to miejsce przeznaczyć od jednej do około dwóch lub nawet więcej godzin. Jeśli oprócz zwiedzania chcecie tam po prostu przysiąść na chwilę, by pokontemplować, lub traficie na tłumy, a uznacie, że koniecznie chcecie mieć zdjęcia bez turystów, wówczas warto zarezerwować sobie nieco więcej czasu na to miejsce.

Jakie są godziny otwarcia obiektu?

Na stronie obiektu podane są następujące godziny, w których można go zwiedzać:

kwiecień – maj 09:00 do 19:00

czerwiec – sierpień 09:00 do 20:00

wrzesień październik 09:00 do 19:00

listopad 09:00 do 17:00

grudzień – marzec 09:00 do 16:00

(warto jest się też upewnić i sprawdzić, czy godziny otwarcia nie uległy zmianom, dla pewności podam ich stronę: www.arkadimonastery.gr)

Czy wolno tam fotografować?

Nie ma chyba nic gorszego niż kupno biletu, po czym otrzymanie informacji, że w danym miejscu nie wolno fotografować. Tutaj nie musicie się obawiać, bo co do zasady wolno robić zdjęcia, ale w kilku miejscach obowiązuje zakaz fotografowania, o czym informują stosowne tabliczki.

Co ciekawego można jeszcze zobaczyć w okolicy?

Region Arkadian jest bogaty w żyzne gleby i znajdują się tam winnice oraz gaje oliwne. Nie brakuje tu pięknych drzewostanów sosny, dębu czy cyprysów. Sam płaskowyż, na którym spoczywa klasztor jest otoczony przez wzgórza. Po zachodniej stronie płaskowyżu znajdują się wąwozowy o bogatej szacie roślinnej. Warto też wybrać się do pobliskiego miasta Rethymnonu, ale o tym więcej będzie w kolejnych wpisach z moich podróży.

Podsumowanie

Podsumuję tę wyprawę krótko, miejsce te potrafi oczarować, a życzliwi mnisi, którzy chcieli mi oddać kota, który pokochał mnie od pierwszego wejrzenia, zaskoczyli mnie swoją otwartością, zarówno na turystów, jak i na nowe technologie. Sam klasztor jest miejscem pięknym oraz niezwykłym i choć dla wielu brzmi to banalnie, to zrozumie się to dopiero, gdy przekroczy się jego progi i poczuje ten unikatowy klimat. Dawno nikt nie tchnął we mnie tyle spokoju co to miejsce, a zapach tamtejszych róż, pozostanie ze mną w pamięci już na zawsze. Bez wątpienia ten wenecki monastyr Krety wzbudził też mój szacunek i zmusił do refleksji na temat heroicznego poświęcenia, patriotyzmu i dążeniu do wolności nawet za cenę życia. Nie będę też ukrywał, że moim zdaniem jest jedną z najpiękniejszych weneckich budowli na całej wyspie i strasznie się cieszę, że mogę już odhaczyć to miejsce z listy obowiązkowych punktów do zobaczenia przed śmiercią. Na koniec przypomnę Wam, o różnych formach wsparcia mojego bloga: możecie np. udostępnić wpis na swojej facebookowej tablicy, wysłać mi nudeski na priv, lub wesprzeć na Patronite, do którego link znajdziecie tutaj (mile widziana będzie jedna z 3 opcji do wyboru). Z góry WIELKIE DZIĘKI za Wasze wsparcie 🙂

Ten wpis powstał dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team oraz Kubuś Puchatek.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#Crete #Grecja #Lublin #Blog Podróżniczy
 #Patronite #Arkadi Monastery

✈ Blog podróżniczy | Fotograf Lublin | Warszawa | Lublin | Fotografia Podróżnicza |  Fotografia | Travel | Fotograf Kreta | Grecja | Fotograf Grecja  | Fotografowanie |  Fotograf Gąbin | Fotograf Czechy | Fotograf Toledo | Fotograf Bałtów | Fotograf Granada | Fotograf Kijów  | Fotograf Zaanse Schans | Fotograf Czarnobyl | Fotograf Rzeszów | Fotograf Madryt | Lubelski Festiwal Kultury Żydowskiej | Fotograf Izrael | Fotograf Warszawa | Fotograf Ukraina | Fotograf  Hiszpania | Fotograf Polska | Fotograf Holandia | Fotograf Płock | Bloger |  Zwiedzaj online | Polska| Kryłów| Blog podróżniczy| Podróżowanie| Fotograf Kryłów | Co warto zobaczyć w Grecji |  zwiedzanie Grecji| Zwiedzanie Krety | Grecja zwiedzanie | Kreta atrakcje | Kreta co zobaczyć | Lublin zwiedzanie | Kreta atrakcje | Atrakcje Lublin | Arkadi Monastery | Co warto zobaczyć na Krecie | Zwiedzanie Polski | Wycieczki po Krecie | Traveler | Wycieczki po świecie | Grecja w weekend | Kreta atrakcje turystyczne |Grecja  | Crete🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2020 

Lubliner Festiwal

ABC o pierwszym Festiwalu Kultury Żydowskiej w Lublinie

A jak afirmacja kulturą żydowską

Jesteśmy na półmetku pierwszej edycji nowego wydarzenia w przestrzeni kulturalnej miasta. Festiwal Kultury Żydowskiej – Lubliner Festival to unikatowy projekt. Przybliży turystom i mieszkańcom miasta kulturę żydowską, a wszystko za sprawą wielu koncertów, spektakli, spotkań i działań edukacyjnych. Jedno jest pewne organizatorzy zagwarantowali różnorodny program festiwalu. Dziś np. można było zadać pytania rabinowi, dzięki spotkaniu z Naczelnym Rabinem Polski Michaelem Schudrichem. Choć organizatorzy planowali spotkanie twarzą twarz z rabinem, finalnie zapytać można Go było tylko online. Na żywo za to wieczorem można było posłuchać dziś muzyki na Placu po Farze, gdzie miał miejsce koncert zespołu Kroke oraz zespołu Symcha Keller. 

B jak brawo dla organizatorów

Słowa uznania należą się Pani Etel Szyc,  która jest nie tylko pomysłodawczynią, ale i jednocześnie dyrektor artystyczno-programową Festiwalu. Jak sama podkreśla: “starała się, aby w programie festiwalu było wszystkiego po troszku, tak jak w keksie, aby dać najpiękniejsze rodzynki, orzechy i migdały” i choć dopiero jesteśmy w połowie tego wydarzenia, już dziś należą się Jej gratulacje za tę inicjatywę. Pani Etel gdyby, kiedyś trafiła Pani na mój skromny blog chcę napisać jedno Mazzal tow. Warto zaznaczyć w tym miejscu, że Festiwal ten potrwa jeszcze do niedzieli 13 września i choć nie cieszy mnie fakt, że zmierza ku końcowi, tak poprawia nastrój fakt, że organizatorzy planują, kontynuację Festiwalu co rok. Trzymam za to kciuki i trzymam oczywiście za słowo.

 

C jak co jeszcze będzie się działo?

Jedno jest jeszcze pewne, warto skorzystać z tego co jeszcze przed nami. Poniżej zamieszczam Wam program na kolejne dni Festiwalu. Warto jest znaleźć coś dla siebie. Częstujcie się:

Dzień 4, 11.09 – piątek

godz. 12.00, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12, Sala Widowiskowa
Szklane negatywy – pokaz filmu dokumentalnego oraz spotkanie z reżyserem Janem Borowcem
(pokaz zamknięty)
godz. 16.00, on-line, www.lublinerfestival.pl, Facebook/ Festiwal Kultury Żydowskiej w Lublinie
Sensacje w lubelskiej prasie w języku jidysz – spotkanie z dr hab. Adamem Kopciowskim
godz. 19.00, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12, Wirydarz
Roth/Zimpel/Zemler – koncert Alexa Rotha Alex Roth Music, Wacław Zimpela i Huberta Zemlera
Wydarzenie we współpracy z FestivALT

Dzień 5 – 12.09, sobota
godz. 17.00, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12, Sala Widowiskowa
Z nadzieją przez życie – recital Alony Szostak
godz. 20.30, Jesziwa, ul. Lubartowska 85
Hawdala i Melawe Malka – Chasydzka celebracja zakończenia szabatu, spotkanie muzyczne z Symchą Kellerem

Dzień 6 – 13.09 – niedziela
godz. 11.00, cmentarz żydowski, ul. Kalinowszczyzna
Zwiedzanie starego cmentarza żydowskiego – z przewodnikiem dr hab. Andrzejem Trzcińskim
godz. 12.00, start – cmentarz żydowski, ul. Kalinowszczyzna
Spacer po żydowskim Lublinie – z przewodniczką Joanną Krauze
godz. 18.00, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12, Sala Widowiskowa
także on-line, www.lublinerfestival.pl, Facebook/ Festiwal Kultury Żydowskiej w Lublinie
Nasz żydowski Lublin – panel dyskusyjny z udziałem Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Symchy Kellera, dr hab. Adama Kopciowskiego oraz Piotra Nazaruka

Pamiętajcie też, że wstęp na wszystkie wydarzenia w ramach Festiwalu jest wolny, ale organizowane są one zgodnie z reżimem sanitarnym. Ilość miejsc ograniczona, decyduje więc kolejność przybycia, nie zapominajcie również o maseczkach i wypełnieniu niezbędnej dokumentacji, którą przygotowali organizatorzy. Konieczna będzie też dezynfekcja rąk przed wejściem na teren wydarzeń oraz utrzymywanie dystansu społecznego. Więcej na temat samego festwialu znajdziecie na stronie www.lublinerfestival.pl – serdecznie polecam.

Ten wpis powstał dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team oraz Kubuś Puchatek.

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#Lubliner Festiwal #lubelskie #rafalbil#Lublin #blog podróżniczy
 #patronite #Festiwalu Kultury Żydowskiej w Lublinie

✈ Blog podróżniczy | Fotograf Lublin | Warszawa | Lublin | Fotografia Podróżnicza |  Fotografia | Travel | Fotograf Emilcin | Neple | Fotograf Sieradz  | Fotografowanie |  Fotograf Gąbin | Fotograf Czechy | Fotograf Toledo | Fotograf Bałtów | Fotograf Granada | Fotograf Kijów  | Fotograf Zaanse Schans | Fotograf Czarnobyl | Fotograf Rzeszów | Fotograf Madryt | Lubelski Festiwal Kultury Żydowskiej | Fotograf Izrael | Fotograf Warszawa | Fotograf Ukraina | Fotograf  Hiszpania | Fotograf Polska | Fotograf Holandia | Fotograf Płock | Bloger |  Zwiedzaj online | Polska| Kryłów| Blog podróżniczy| Podróżowanie| Fotograf Kryłów | Co warto zobaczyć w Lublinie|  zwiedzanie Lublina| Zwiedzanie Lubelszczyzny | Lubelszczyzna Zwiedzanie | Lubelszczyzna atrakcje | Lubelszczyzna co zobaczyć | Lublin zwiedzanie | Lublin atrakcje | Atrakcje Lublin | Lubelskie | Co warto zobaczyć w województwie lubelskim | Atrakcje województwa lubelskiego | Polska | Lubelszczyzna | Województwo lubelskie | Wojsławice | Zwiedzanie Polski | Wycieczki po Polsce | Wycieczki po Lublinie | Wycieczki po Polsce | Polska w weekend | Lublin atrakcje turystyczne | Festiwalu Kultury Żydowskiej w Lublinie  | Lubliner Festiwal🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2020