Amelinowy wpis

Dziś środa – wiecie czego dzień, czas zatem na słów kilka ode mnie. Tak Kochani, żarty się skończyły i to już nie są ćwiczenia. Niczym ciotka Grażyna przy komunijnym stole rozwalę Was dziś pytaniem najtrudniejszym, wyciągniętym prosto spod wykrochmalonego, świątecznego obrusu, takim, którego nikt się nie spodziewał i spodziewać się nie powinien. Amelin – czy ja to pomaluję na blogu❓

 
Zdradzę Wam, że wyruszyłem w podróż po najpiękniejszych, najciekawszych i najdziwniejszych zakątkach województwa lubelskiego. Kolejne wpisy znajdziecie niebawem na moim podróżniczym blogu. Bogate opisy i biedne zdjęcia, wszystko kompleksowo i luksusowo znajdziecie w jednym miejscu i o różnym czasie, niezmiennie pod adresem: www.rafalbil.eu/podroze 🚙
 
Dziś przyznam się Wam bez bicia, że i ja też boję się, co tam zostanie zmalowane, a jeśli ktoś woli z biciem, to proszę się zapisywać. Sezon i wolne terminy na wiosenne batożenie uważam za otwarty. Wszelkie znaki na niebie i Ziemi wskazują, że teraz będzie tylko mocniej, więcej, głębiej i dalej. W powietrzu unosić się będzie zapach ziół i lawendy. Słonecznie promienie miziać będą wszystkie odważne krowy, które zdecydują się na wspólną podróż. Lubelskie jednorożce miarowo będą hasały po pięknych kolorach tęczy – czy może być jeszcze piękniej 🌈
 
Blog jest dla czytelników o mocnych nerwach i nie powinniście regulować rozruszników. Takiej egzotyki na dzikim wschodzie tego kraju, to jeszcze nie widzieliście. Oj będzie się działo. Te podróże to jak wczasy w Bułgarii, każdy by chciał…
 
Wyprawy te wspiera AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek, Kubuś Puchatek, Tygrysek od Puchatka oraz zupełnie nowy, anonimowy Patron. Dziękuję Wam za Patronat. Pewnie nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mocno to motywuje oraz jak bardzo to doceniam.
 
Jeśli macie odwagę oraz chcecie się przekonać osobiście, jakiego diabła w sobie skrywa Lubelszczyzna lub chcecie dołączyć do elitarnego grona Patronów to zapraszam Was jak najczęściej na mój blog.  Pamiętajcie bądźcie grzeszni oraz zaglądajcie od czasu do czasu na stronkę, bo zapowiada się ciekawie jak na konferencji premiera. Tu nigdy nie będzie wiadomo, czy to co tu zostanie powiedziane, będzie żartem, obietnicą czy groźbą. Trzymajcie się zdrowo i do następnego razu, cześć.
 
Wasz Sugar Daddy
Rafał 🍦🍧🍨
,,
 
 

linia

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek, Tygrysek od Puchatka
oraz anonimowy Patron.

DZIĘKUJĘ WAM

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#rafalbil #blog podróżniczy #fotografia #podróże #patronite

✈ Blog podróżniczy | Patronite| Lublin | Travel| Fotografia | Bloger | Polska | Lubelskie | Co warto zobaczyć na Lubelszczyźnie   🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

Lublin Dębówka

23 kwietnia Dzień Ziemi

Tak jak Wam pisałem we wczorajszym wpisie,  DZIEŃ ZIEMI jest codziennie, więc bez względu na datę, jeśli macie tylko czas i chęci zrobić coś dobrego dla planety to już dziś Was do tego zachęcam. Przekornie też napisałem więc, że i 23 kwietnia to Dzień Ziemi, bo to również świetny termin, by zrobić coś przydatnego z wolnym czasem, szczególnie, że pogoda w Lublinie sprzyjała. Opcji jeśli chodzi o działania na rzecz planety jest dużo, a o wielu z nich wspomniałem już tutaj, także jeżeli trafiasz na mój blog po raz pierwszy to rozgość się i czuj dobrze. Koniecznie zajrzyj też do części poświęconej podróżowaniu. W dobie pandemii faktycznie wyprawy w różne inspirujące miejsca są utrudnione, co wcale nie wyklucza podróżowania online, bo te jak nigdy dotąd chyba nie cieszyły się popularnością, niczym studenckie promocje paprykarzy w Biedronce. Poza tym sytuacja związana z COVID 19 uczy odkrywania wielu ciekawych miejsc, które są praktycznie na wyciągnięcie ręki.

Ja dość niedawno odkryłem niesamowity las w Lublinie, w którym znajdują się opuszczone magazyny – to istny raj dla fanów urbexu i obiecuję, że jeden z kolejnych wpisów, będzie właśnie z tego miejsca. Dziś wybrałem się właśnie tam nie tylko w eksploracyjnym celu. Otóż w ramach Dnia Ziemi postanowiłem posprzątać te tereny.  Powiem Wam szczerze po kilku godzinach spaceru po lesie, kiedy widzę w środku lasu łóżko, pufy i ogromne ilości śmieci, to tracę wiarę w ludzi. Wydawać by się mogło, że w XXI wieku społeczeństwo jest na wyższym stopniu rozwoju, ale w takich momentach, mam wrażenie, że się myliłem. Co gorsze problem śmieci w lasach nadal jest bardzo powszechny na terenie całego kraju.

Pozostawiane odpady nie tylko szpecą leśny krajobraz, lecz także stanowią poważne zagrożenie dla środowiska przyrodniczego. Wiele z nich są bezpośrednią przyczyną pożarów. Szczególnie wiosną, kiedy drzewa nie mają jeszcze liści i korzenie pobierają dużo wody, ściółka jest bardzo sucha, co sprzyja ewentualnym pożarom. W połączeniu z np. szklanymi butelkami, słońcem i suchą ściółką o tragiczne konsekwencje nie trudno. Zanim wybierzesz się na leśną wędrówkę sprawdź czy Twoja obecność nie będzie stanowiła zagrożenia dla lasu. Zagrożenie pożarowe w łatwy sposób można sprawdzić na mapie, zamieszczonej tutaj.

Jedno jest też pewne – LAS ŚMIECI NIE PRODUKUJE, a zostawianie ich w lesie to skrajna nieodpowiedzialność. Dlatego jak tylko wybierasz się na spacer do lasu, zabierz swoje, a może i napotkane na trasie śmieci i nie pozwól im by pozostały w lesie. Wybrać się do lasu warto, chociażby by odpocząć od zgiełku miasta, czy by nacieszyć oczy takimi pięknymi zawilcami. Wiosna to piękna pora roku, w której wszystko budzi się do życia i kapitalnie jest się temu przyjrzeć z bliska.

Cieszą mnie działania podejmowane przez różne leśnictwa, np. jutro (sobota 24 kwietnia 2021) można wybrać się na wspólne sprzątanie tzw. Starego Gaju w Lublinie. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 10.00 i ma potrwać do 14.00. Posprzątany zostanie teren tamtejszego uroczyska. Dla wszystkich uczestników leśnicy przygotują worki na śmieci i rękawiczki jednorazowe. Także jeśli macie czas i chcecie zrobić coś dobrego, już dziś bardzo Was zachęcam do udziału w tej akcji. Podobne działania prowadzi również lubelskie PCK, dlatego jeśli chcecie zrobić coś dobrego i nie koniecznie tak, jak ja ostatnio tzn. na własną rękę, to odsyłam Was właśnie w te miejsca.

Jeśli natomiast wolicie zrobić to na włąsną rękę i w pojedynkę postanowicie sprzątać las, mam dla Was kilka protipów. Warto wcześniej skontaktować się z danym leśnictwem. Ja miałem sporo szczęścia, trafiłem na przemiłego leśniczego, który okazał się nie tylko bezproblemowy, ale i życzliwy. Umówiliśmy się na odbiór śmieci i bez najmniejszego problemu, mogłem realizować swój plan. Dzięki temu działaniu unikniecie ewentualnych podejrzeń, że wnosicie, a nie wynosicie śmieci z lasu. Dodatkowo jak traficie na równie miłego leśniczego jak ja, to nie będziecie musieli się martwić samą wywózką. Dlatego z tego miejsca dla leśniczego Pana Jacka i podleśniczego Pana Pawła, WIELKIE DZIĘKI za pomoc.

linia

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek, Tygrysek od Puchatka
oraz nowy anonimowy Patron.

DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZE WSPARCIE

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#dzieńziemi #earthday #blog
#rafalbil #fotografia #podroze #patronite

✈ Blog podróżniczy | Dzień Ziemi | Lublin | Earth Day|  Fotografia | Patronite | Blog Podróżniczy  | Bloger | Polska | Blogi  🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

Dzień Ziemi

22 kwietnia Dzień Ziemi

Znany jest również jako Światowy Dzień Ziemi lub Międzynarodowy Dzień Ziemi. To dzień w którym szczególnie powinniśmy zastanowić się nad tym jak dbamy o naszą planetę. Ziemia, jest przecież naszym domem warto więc postawić sobie pytanie retoryczne, czy będziemy mieć kolejną i co się wydarzy, jeśli nie zadbamy o ekosystem naszej planety?

Dlaczego 22 kwietnia został wybrany na Dzień Ziemi? Przecież o planetę powinniśmy troszczyć się codziennie. Odpowiedź jest prosta, tak o planetę należy troszczyć się każdego dnia, a tę datę wybrano z uwagi na równonoc wiosenną, która w starożytnych kulturach rolniczych wiązała się ze świętem rodzącego się życia. Współcześnie podkreśla się, że jest to dzień swoistej równowagi mogącej pomóc w odrzuceniu wzajemnych różnic między ludźmi odmiennych ras i religii. Niezależnie przecież od wyznawanej wiary czy przynależności etnicznej, w końcu wszyscy ludzie dzielą między siebie tę samą planetę.

Wierzę, że idea troski o planetę powinna łączyć ludzi niezależnie od narodowości, wyznania, zawodu, wieku czy innych kategorii różnicujących. Tegoroczny Światowy Dzień Ziemi obchodzony jest pod hasłem “Przywróć naszą Ziemię”. Zachęcam do celebrowania tego święta na różne sposoby. To Ty zdecyduj, które z tych opcji są dla Ciebie najbardziej realne i interesujące. Łącz je w dowolny sposób i korzystaj dobrowolnie z poniższej listy i pamiętajcie podany niżej katalog nie jest zamknięty i nie obowiązuje tylko dziś. Miej na uwadze, że to tylko moje sugestie, z której możesz śmiało korzystać:

  • Wyjdź do przyrody, do lasu, na łąkę, do parku, po to by poświęcić jej uwagę. Daj sobie czas na obcowanie z naturą w tym dniu. Skłoń się na odrobinę refleksji, jak przyroda jest dla nas ważna, ale i jak jest fascynująca i inspirująca. Wielkie powodzie, gigantyczne pożary, degradacja lasów czy topniejące lodowce – to tylko kilka z bardzo wielu zagrożeń, które niemal każdego dnia narażają naszą planetę na niebezpieczeństwo. Pomyśl co jest ich przyczyną oraz co możesz zrobić, by choć w minimalnym procencie temu przeciwdziałać? 
  • Zabierz w tereny zielone swoich bliskich, niech poszukiwania i obserwacje również i dla nich staną się formą, zabawy i okazją do poznawania przyrody różnymi zmysłami. Pozwólcie swym dzieciom, rodzicom, dziadkom odkryć przyrodę na nowo i spędźcie wspólnie miło czas. A może pójdziecie o krok dalej i razem posprzątacie las czy inne zaśmiecone tereny. 
  • Zostaw czasem auto i jeśli nie ma takiej konieczności wybierz rower lub spacer. Naprawdę przemyśl, czy do osiedlowego sklepu trzeba podjeżdżać samochodem? 
  • Nie zapominaj o rzetelnej segregacji śmieci, a kupując produkty wybieraj te w opakowaniach podlegających recyklingowi lub najlepiej bierz te bez opakowań i pamiętaj warzywa czy owoce nie potrzebują dodatkowych plastikowych siatek. Gdy wybierasz się już na zakupy, nie zapomnij zabrać ze sobą toreb wielorazowego użytku. Koniecznie również kupuj świadomie. 
  • A może uda Ci się posadzić drzewo? Nikomu nie trzeba chyba wyjaśniać jak ważną rolę odgrywają na naszej planecie właśnie rośliny. To tak naprawdę dzięki nim jesteśmy, może w ramach podziękowań warto dać nowe zielone życie. Jeśli posadzenie drzewa nie wchodzi w grę, pomyśl o mniejszych sadzonkach albo nasionach innych mało wymagających, lokalnych roślin i posadź czy wysiej je. Nie chodzi o zakładanie całych ogródków, ale o drobne zazielenianie okolicy. Nie zapomnij później o podlewaniu. Sadzenie drzew czy innych roślin jest ważnym gestem pozwalającym celebrować Dzień Ziemi nie tylko jako intelektualną ideę, ale konkretne działanie, w które można zaangażować nie tylko umysł, ale również ręce i serce. 
  • Zepsuło Ci się coś, postaraj się to naprawić, zanim wyrzucisz i pójdziesz kupić nowe. Nie potrafisz zrobić tego sam, zdaj się na pomoc fachowców, a przy okazji poznasz nowych ciekawych ludzi. 
  • W kwestii wyrzucania pamiętaj, że sprawa ta również tyczy się jedzenia. Nie marnuj go, a na zakupy idź z gotową listą potrzebnych Ci produktów. Zaoszczędzisz dzięki temu również czas i pieniądze. 
  • Zrób coś dobrego dla zwierząt np. poidło dla pszczół czy karmnik dla ptaków. 
  • Pij wodę z kranu i unikaj jednorazowych opakowań, dziękuj za słomki do napojów, czy plastikowe sztućce w restauracjach. Oszczędzaj wodę i energię oraz dziel się z innymi wiedzą na temat ekologii i sposobów dbania o środowisko. Tak to jest ten moment, kiedy muszę to napisać – można,  a nawet trzeba udostępniać ten post.

Nie możesz zrobić nic z tej listy w dniu dzisiejszym, głowa do góry, bo Dzień Ziemi jest tak naprawdę każdego dnia! Międzynarodowa Sieć Earth Day Network liczy, że w tym roku w działania związane z Dniem Ziemi zaangażuje się nawet miliard ludzi. Dołącz do tej grupy i zadbaj o planetę. Nie bój się marzyć o czystej planecie, ale co najważniejsze spełniaj swoje marzenia i nie czekaj, aż ktoś zrobi to za Ciebie. Marzenia same nigdy się nie spełniają. Małymi krokami możesz osiągnąć wielkie cele, odkrywaj więc świat po swojemu nie zapominając, że bez przyrody nie istniejemy. Jeżeli tylko masz ochotę, zapraszam Cię na wpólne sprzątanie lubelskiego lasu. Jeśli tylko masz czas i chęci, skontaktuj się ze mną, a podam Ci szczegóły. 

linia

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek, Tygrysek od Puchatka
oraz nowy anonimowy Patron.

DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZE WSPARCIE

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#dzieńziemi #earthday #blog
#rafalbil #fotografia #podroze #patronite

✈ Blog podróżniczy | Dzień Ziemi | Lublin | Earth Day|  Fotografia | Patronite | Blog Podróżniczy  | Bloger | Polska | Blogi  🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

National Geographic Traveler

Dziś podzielę się z Wami dobrą wiadomością. W najnowszym (majowym) numerze National Geographic Traveler obok piętnastu sposobów na zbliżającą się majówkę, wypraw m.in. po Meksyku, Łotwie, Estonii, Litwie i oczywiście Polsce, znajdziecie również moją fotografię z Jezior Plitwickich w Chorwacji. W ramach Akademii Fotografii moje konkursowe zdjęcie znajdzie się w najbliższym numerze Travelera. Bardzo dziękuję za te konkursowe wyróżnienie i wybór mojej autorskiej fotografii jako zdjęcia miesiąca. Pozdrowienia dla całej załogi Travelera i Wydawnictwa Burda Media Polska. Dziękuję za miłe prezenty oraz przedpremierowy magazyn. Czytelnikom mojego bloga nie zdradzę co jeszcze znajdziecie w majowym numerze Travelera, ale z serducha polecam Wam ten kolejny numer. Będzie on dostępny już  niebawem m.in. w kioskach na terenie całego kraju. Trzymajcie się zdrowo i do następnego razu, cześć.

Poniżej moje konkursowe zdjęcie Jezior Plitwickich i powiem Wam, że jeżeli miałbym wyobrażać sobie raj, to byłby to właśnie taki widok. 

linia

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek oraz Tygrysek od Puchatka

DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZE WSPARCIE

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#nationalgeographic #traveler
#rafalbil #fotografia #podroze #blog#patronite

✈ Blog podróżniczy | National Geographic| Lublin | Traveler |  Fotografia | Patronite | Blog  | Bloger | Polska | Blogi  🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

RPO

W dniu dzisiejszym Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej wydał wyrok ws zgodności przedłużenia kadencji obecnego RPO z ustawą zasadniczą. W praktyce wyrok ten oznacza tyle, że za dokładnie trzy miesiące obecny Rzecznik Praw Obywatelskich Pan Adam Bodnar przestanie pełnić funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Zapytać czy to już autorytaryzm czy jeszcze demokracja to powiedzieć tyle co nic. Bez wątpienia w Polsce niezbędny jest człowiek taki jak Pan Adam Bodnar, zaangażowany i obecny zawsze tam, gdzie trzeba bronić najsłabszych i wykluczonych.

Dla Polski to kolejny ważny test z praw obywatelskich, istotna lekcja w kwestii podmiotowości i obywatelskości. Dziś zapytać warto, czy prześpimy ją na tzw. zdalnym nauczaniu? Nie wiem jak Wam, ale mi obserwując to co się dzieje z TK i generalnie w kraju, przypomina się teraz pewna bajka pt. “Kwartet” Iwana Kryłowa, w której skierowano następujące słowa do osła, kozła, małpy i niedźwiedzia: “Wy zaśjakkolwiek usiądziecieMuzykantami nie będziecie.”.

Ciekawe co by powiedział Monteskiusz na taki trójpodział władzy mając na uwadze kwestie nadzoru nad ustanawiananym obecnie w Polsce prawem? Czy nie zapytałby wprost Polaków, czy to jeszcze demokracja? Z tym pytaniem pozostawiam Was właśnie dziś.

Na koniec jeszcze napiszę jedno skromne lecz płynące z głębi serca słowo do Pana Rzecznika – DZIĘKUJĘ, również za to, że kiedy kończy się służba ratownika, a kolega spóźnia się  do pracy, to nie chce Pan opuszczać kąpieliska… w imieniu niepotrafiącego najlepiej pływać narodu proszę przyjąć moje słowa uznania, które tym dzisiejszym wpisem w Pana stronę kieruję.

linia

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek oraz Tygrysek od Puchatka

DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZE WSPARCIE

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM


#rzecznikprawobywatelskich 
#rpo #adambodnar #blog#patronite

 

✈ Blog podróżniczy | RPO | Lublin | Human Rights |  Fotografia | Prawa człowieka | Adam Bodnar| Blog  | Bloger | Polska | Blogi | Rzecznik Praw Obywatelskich 🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

Mediolan

ABC O MEDIOLANIE

Odpicowany jak kornik na otwarcie puszczy kampinoskiej zabieram Was dziś do świata wielkiej mody. Mediolan, bo o tym miejscu jest mowa to miasto nie tylko wielkiej sztuki, smacznych potraw, ale w końcu i wielkiej mody. To przecież właśnie tu, podobnie jak w Paryżu czy Londynie, dwa razy do roku odbywa się  znany na całym świecie Fashion Week. W tym czasie do Mediolanu zjeżdżają najlepsi projektanci, modelki, modele i fotografowie z całego świata. Ja tym razem do Mediolanu wybrałem się z innego, bardziej prozaicznego powodu. Znalazłem bilety lotnicze w bardzo okazyjnej cenie, także zachowałem się z kupnem biletu jak przedsiębiorca z dofinansowaniem rządowym z tzw. tarczy, była okazja to brałem, ale że załatwiało to całą sprawę, to nie powiem. Niektórzy nawet twierdzą, że jest jednym z najdroższych miast świata. Niestety ceny samych biletów lotniczych to nie wszystko, a Mediolan faktycznie do najtańszych miast w Europie nie należy, ale o kosztach będzie jeszcze później. Na start pokażę Wam kilka fajnych atrakcji stolicy regionu Lombardii, zresztą przekonajcie się sami co warto jest tu zobaczyć. Zdradzę Wam już na starcie, że warto tu przylecieć praktycznie o każdej porze roku. Jesteście ciekawi dlaczego? Nie ma co przedłużać.

Mediolan leży w północnych Włoszech, pomiędzy rzekami Ticino, Adda, Pad i Alpami. Nazwa miasta Mediolan pochodzi najprawdopodobniej od słowa “Midland”- położony pośrodku, wskazujący pozycję w centrum Europy, gdzie spotykają się różne kultury i faktycznie trzeba przyznać, że jest tu wielokulturowo, a widać to już na pierwszy rzut oka.

Jest jeszcze druga, bardziej sprośna teoria, która zakłada, że nazwa miasta pochodzi od najstarszego symbolu Mediolanu – wełnistej maciory. Tu trzeba by sięgać do łacińskiej etymologii słowa “Milano”, to “di medio lanae” co tłumaczy się jako wełna maciory, ale powiem Wam szczerze, nawet ja tak sprośny nie jestem, by drążyć ten temat.  Zatem zapinamy pasy i startujemy z moim subiektywnym ABC o Mediolanie.

A jak atrakcje

Czas rozpocząć rumakowanie – ruszamy w miasto zwiedzać, bo uwierzcie jest co, aż chce się krzyknąć z euforią niczym jedna początkująca wówczas modelka programu w Top Model „Jesteśmy w Mediolanie!!!”. Jest z czego się cieszyć, bo Mediolan jest miejscem bardzo wielu zabytków sakralnych i świeckich oraz muzeów, ale i świetnym miejscem na modowe zakupy. To tu znajduje się „Ostatnia Wieczerza” Leonarda da Vinci w klasztorze Dominikanów przy bazylice Santa Maria delle Grazie. Jeśli chcecie natomiast defraudować swoje środki ze złotych kart kredytowych, możecie odwiedzać butiki choćby takich marek jak Dolce&Gabbana, Ermenegildo Zegna, Moschino Gucci, Dior czy Chanel, a także w największym na świecie trzypiętrowym salonie Armani. Witryny tych sklepów często przypominają małe lub wielkie galerie z dziełami sztuki. Dla posiadaczy niższego budżetu wyjazdowego polecam zawitać do znanego irlandzkiego „domu mody” Primark Stores Limited, gdzie również poczujecie smak zagranicznego luksusu i prestiżu, tylko nieco inaczej odczuje je Wasza karta. Najważniejsze, jest według mnie to, że każdy w tym mieście może znaleźć coś dla siebie.

Jeśli nie przylatujecie tu jednak na zakupy, a chcecie rozpocząć zwiedzanie, warto zacząć z grubej rury i udać się na Plac Katedralny, gdzie mocno bije piękne serce Mediolanu. To na Piazza del Duomo znajduje się imponująca Katedra Narodzenia NMP, która jest architektonicznym symbolem miasta. W pobliżu znajdują się też inne słynne obiekty z Galerią Wiktora Emanuela II i operą Teatro alla Scala na czele. Moim zdaniem symbolem bogactwa i elegancji miasta jest właśnie dokładnie ta jego część. Zdradzę Wam, że uwielbiam patrzeć jak na mozaikowej posadzce, centralnej części Galerii Wiktora Emanuela II kręcą się ludzie na znajdującym się tam wizerunku byka. Mówi się, że obrót o 360 stopni w miejscu tamtejszych byczych genitaliów gwarantuje szczęście na całe życie. No jeśli wierzyć w to, że kręcenie się na jajach miało dawać powodzenie, to ja pokręcę się tu jeszcze trochę i to najlepiej po całym mieście. Jedno jest pewne ten elegancki, wielopiętrowy pasaż jest jednym z najstarszych centrów handlowych na świecie.

Przechodząc na pobliski Plac Katedralny łatwo można zauważyć, że ma kształt prostokąta, a ciekawostką jest to, że do czasów pandemii odwiedzało to miejsce co roku ponad 6 mln turystów. Nie ma co się dziwić, bo wspaniała Duomo Santa Maria Nascente di Milano jest dominującym punktem placu i jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków Mediolanu, Włoch, ale myślę, że i  naszej planety, który przyciąga ludzi z najdalszych zakątków świata. Jeśli więc jeszcze tego nie zrobiliście, to koniecznie dodajcie to miejsce do listy punktów obowiązkowych do zobaczenia na własne oczy przed śmiercią. Ech, zrobiło się przez moment funeralnie i zabawnie jednocześnie, niemalże jak w wesołym miasteczku na lockdownie. Lećmy więc dalej bo szkoda czasu na smutki i pamiętajmy, że życie jest jak alkohol wchodzi w krew, więc korzystać trzeba z niego nałogowo, a czasem używać bez opamiętania, bo drugiego prawdopodobnie mieć nie będziemy. A i zapomniałbym, będąc tutaj koniecznie wybierzcie się nie tylko do wnętrza katedry, ale i na jej dach, z którego zobaczyć można panoramę miasta.

Warto również wybrać się na spacer do najbardziej artystycznej dzielnicy Mediolanu, czyli do Pinacoteca di Brera. Znajduje się tu jedna z kilkunastu najważniejszych w Europie galerii sztuki, która gromadzi dzieła największych mistrzów malarstwa od XV do XX wieku. Moim zdaniem jest to  najbardziej artystyczno-hipsterska część miasta, która tętni życiem przez całą dobę. Nie brakuje tu stylowych knajp, kawiarni, galerii oraz sklepów z antykami.  Sama Pinacoteca di Brera znajduje się XVII-wiecznym pałacu jezuitów. Gromadzi dzieła takich artystów jak: Giovanni Bellini, El Greco, Rubens czy Rembrandt. Stojąc tam za każdym razem jaram sie niczym konopie na Jamajce. Na dziedzińcu stoi wykonany z brązu pomnik Napoleona Bonaparte pokazujący wszystkim swoje twarde jak głaz pośladki i tak sobie myślę, że może i dobrze, iż inne części ciała mu zakryto.

Jeśli myślicie, że to koniec uniesień, to mam dla Was dobrą lub złą wiadomość, zależnie od stanów wytrzymałości Waszych rozruszników w sercach. To nie koniec atrakcji, a Mediolan zachwycić może również imponującą fortecą – Zamkiem Sforzów, w którym mam wrażenie, że rządzą przesłodkie kociaki. Nie zapomnijcie też o spacerze znanymi i lubianymi mediolańskimi kanałami: Navigli di Milano.

Obok najbardziej okazałego zabytku świeckiego w Mediolanie znajduje się również elegancka fontanna, która jest idealnym miejscem do tzw. selfie. Pobliską Fortecę otacza okazały dziedziniec, a w dawnych budynkach mieszkalnych stworzono zespół muzeów (Musei di Castello Sforzesco) obejmujących wspaniałą kolekcję sztuki i archeologii. To tu znajduje się m.in. niedokończona rzeźba Michała Anioła – „Pieta”. Wejście na teren dziedzińca jest darmowe. Płacimy jedynie za wejście do środka Zamku oraz gdybyśmy zdecydowali się na odwiedzenie muzeów.

Teraz czas na kolejną atrakcję, a mianowicie przyszła kolej na pokazanie Wam Łuku Pokoju. Jest to łuk triumfalny, znajdujący się niedaleko Castello Sforzesco. Jego budowę rozpoczęto w czasach kiedy miasto znajdowało się pod rządami Napoleona. Moim zdaniem szczególnie ładnie wygląda nocą. Ciekawe czy równie fajnie wyjdzie ten w Tomaszowie Lubelskim, który obiecał narodowi wicepremier Sasin. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę doczekać realizacji tej inwestycji, bo wspomnieć że zapowiada się ciekawie, to jak nie powiedzieć nic. Myślę, że twórcy memów, również zacierają ręce i nie mogą się doczekać.

Mówiąc o atrakcjach warto powiedzieć o Mediolanie od kuchni. Pod względem gotowania i smaku Mediolan wyróżnia się spośród innych włoskich miast. Tutaj nie znajdziemy zamiłowania do tradycyjnej pizzy i potraw z makaronu. Mieszkańcy uwielbiają tu Risotto Milanese (ryż z szafranem), Ossobuko czy Cotolette alla Milanese (smażone kotlety wołowe). Warto też spróbować Linguine allo Scoglio – pysznej pasty z owocami morza. Nieskromnie przyznam się Wam, że jako znawcy owoców morza możecie mi zaufać. Wiecie bywało się na różnych działach z mrożonkami różnych hipermarketów. A tak całkiem serio warto też skosztować pieczonych kasztanów, bo chyba nie prawdą jest to, że najlepsze są na placu Pigalle w Paryżu, bo te Mediolańskie są równie doskonałe. Jedno jest pewne, warto poznać jak smakuje Mediolan. Po wielkim obżarstwie trzeba poruszyć jeszcze dwie kwestie, a mianowicie sprawy bezpieczeństwa i cen. Dlatego przez moment zrobi się poważnie jak po powrocie rodziców z wywiadówki.

B jak bezpieczeństwo

We Włoszech z wiadomych przyczyn obowiązuje stan wyjątkowy, który na dzień dzisiejszy został przedłużony. Obowiązują również obostrzenia w poruszaniu się po terytorium Włoch. Z czym to się wiążę? W kraju tym na dzień dzisiejszy jest obecnie zakaz przemieszczania się między regionami/prowincjami autonomicznymi, z wyłączeniem uwiarygodnionych potrzeb zawodowych, sytuacji wyższej konieczności, względów zdrowotnych, powrotu do miejsca zamieszkania. Niestety wciąż jest tu bardzo trudna sytuacja epidemiczna i nie jest wskazane podejmowanie turystycznych podróży. Ale pamiętajcie, że sytuacja związana z pandemią nie potrwa wiecznie. Dlatego zwiedzajcie online i przygotowujcie się pomału do Waszych eksploracji, tak by po otwarciu granicy wybrać najciekawsze dla Was kierunki podróży.

Do dziś na całym terytorium Włoch obowiązuje częściowy lockdown. Regiony mogą być zaklasyfikowane jedynie do strefy pomarańczowej lub czerwonej. Dodatkowo w czasie Świąt Wielkanocnych na całym terytorium Włoch obowiązywała strefa czerwona na podstawie rozporządzenia z mocą ustawy, którą wprowadził tamtejszy rząd.

Czy oznacza to, że przylot do Włoch jest zupełnie niemożliwy? Oczywiście nie. Osoby przyjeżdżające do Włoch z terytorium państw z Kategorii C (w tym z Polski) do 6 kwietnia mają obowiązek przedstawienia negatywnego wyniku testu wymazowego (molekularnego lub antygenowego), wykonanego w ciągu 48 godzin przed przekroczeniem granicy Włoch, a w razie braku testu nałożony zostanie na nas obowiązek poddania się 14-dniowej kwarantannie. Testu nie muszą wykonywać dzieci poniżej drugiego roku życia. Ponadto, trzeba też brać pod uwagę dodatkowe obostrzenia lokalne i regionalne wynikające z podziału Włoch na 4 strefy: białą, żółtą, pomarańczową i czerwoną. Jedno o czym należy pamiętać, to fakt, że Lombardia przoduje w ilości zarażonych. Aktualne dane statystyczne w sprawie pandemii znaleźć można klikając tutaj. Warto również śledzić w tej kwestii rządową stronę włoskiego ministerstwa zdrowia, gdyż tu znajdziecie bieżące informacje.

Warto też zwrócić uwagę na inne kwestie bezpieczeństwa. Moim zdaniem Mediolan jest bezpiecznym miastem, w którym co do zasady nic złego nie powinno nas spotkać. Naturalnie jak w każdym dużym mieście warto nie tracić czujności i należy uważać na kieszonkowców szczególnie w zatłoczonych miejscach. To co na pewno zauważycie, że nie brakuje tu tzw. mundurowych.

Na samym Placu Katedralnym spotkacie niestety naciągaczy, którzy za założenie Ci na rękę bransoletki ze sznurka każą za chwilę zapłacić od kilku do kilkunastu euro. Starym sposobem na ściąganie pieniędzy z turystów jest wręczanie im karmy dla gołębi na dłoń po to, by za chwilę pobrać wygórowaną należność. Ci którzy łatwo dają się skusić na zdjęcie z gołębiem na dłoni na tle katedry potem stawiani są w niezręcznej sytuacji i wymusza się na nich wygórowane opłaty. Dlatego nie warto psuć sobie humoru i od razu stanowczo powiedzieć, że nie jest się zainteresowanym tymi propozycjami. Nie wiem jak Was, ale mnie asertywność już nie raz uratowała od różnych nieprzyjemności.

Warto też szczególnie latem zwrócić uwagę na nasz ubiór. Do wielu kościołów w Mediolanie nie wejdziemy nieodpowiednio ubrani. W przypadku kobiet, spódnica lub spodnie powinny być niemal do kolan, a w przypadku obu płci ramiona powinny być zasłonięte w innym wypadku możemy zostać w mało uprzejmy sposób wyproszeni. Dla wielu mieszkańców Mediolanu moda jest nie tylko odzwierciedleniem nastroju w danym dniu, ale i świetnym pokazaniem przez strój wyczucia chwili i miejsca.

C jak ceny

Na terenie Mediolanu, a także całej Republiki Włoskiej obowiązującą walutą jest euro. Jedno Wam przyznam tutejsze jedzenie i widoki zachęcają, ale ceny mogą odstraszać. Naturalnie znajdziecie też tani street food czy noclegi w rozsądnej cenie, ale ceny eleganckich restauracji i hoteli mogą mocno uderzyć po kieszeni. Generalnie to od nas zależy czy wolimy ciąć koszty i zdecydować się na niskobudżetową podróż i robić zakupy np. w sklepach spożywczych czy nie ograniczać się również finansowo. Miejcie jednak na uwadze, że koszt życia w Mediolanie jest zdecydowanie wyższy niż w Warszawie, co widać porównując chociażby ceny żywności w supermarketach. Warto również odłożyć trochę oszczędności na mniej lub bardziej finezyjne pamiątki.

Podsumowanie

W ostatnich latach miejsce to cieszy się niesłabnącą popularnością. Niemałe znaczenie mają z pewnością tanie bilety lotnicze. Przy dobrej okazji, można wypatrzeć bilety nawet za 150 złotych w obie strony.  Także pozostaje czekać na otwarcie granic i można polować na dobre lotnicze okazje.

Pamiętajcie, że Mediolan to miasto mody, projektantów, modelek i modeli na których oko ma Chiara Ferragini, włoska bizneswoman modowa, dla niewtajemniczonych powiem, że jest to też wpływowa influenserka, która poprzez własny blog The Blonde Salad miesza i wpływa dzięki niemu na świat mody zarówno krajowej jak i zagranicznej. Znana jest w blogosferze, ale i rozpoznawalna jest w świecie muzyki, gdyż poślubiła jednego z moich ulubionych włoskich piosenkarzy Fedeza, którego obok Mahmood’a twórczość bardzo cenię. Dlatego można powiedzieć, że Mediolan to również miasto światowych influanserów, na których wielu polskich internetowych twórców może się wzorować.

Powiem Wam szczerze, że o miejscu tym można pisać i pisać, ale najlepiej jest przylecieć tu osobiście i poczuć się jakby luksusowo. Warto samemu doświadczyć i spotkać się z tym wszystkim, by później wyrazić własną opinię, gdyż mam świadomość, że mnie nie zawsze da się zrozumieć. Pocieszę się tym, że Miuccia Prada, mawiała, że kiedy nie może czegoś do końca zrozumieć, to znaczy, że kryje się tam coś interesującego i tak chyba jest trochę z Mediolanem i mam cichą nadzieję, że i z moim podróżniczym blogiem.

Jedno jest natomiast pewne Mediolan może Cię zaskoczyć, więc warto włączyć to miasto do swojej check listy obowiązkowych miejsc do zobaczenia. Dla mnie osobiście Mediolan jest inspiracją, jest natchnieniem, jest też przestrzenią do tworzenia, w której spotkałem wyjątkowych otwartych ludzi, zasmakowałem pysznych potraw oraz nawąchałem się pięknych zapachów, czego i Wam z całego serducha życzę. Wybierzecie się tu i doświadczajcie. Tym optymistycznym akcentem będę kończył dzisiejszą wyprawę. Trzymajcie się zdrowo i do następnego razu, CIAO!

linia

Ten wpis powstał dzięki wsparciu Patronów:

AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek oraz Tygrysek od Puchatka

DZIĘKUJĘ WAM ZA WASZĄ POMOC
WIELKIE DZIĘKI również za włoskie wsparcie od italo.polacco

Jeśli spodobał Ci się wpis zachęcam do polubienia, skomentowania lub udostępnienia.
Z resztą rób z nim co chcesz, a najlepiej różne brzydkie rzeczy.

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#mediolan #rafalbil #fotografia
#blog podróżniczy #patronite #podróże

✈ Blog podróżniczy | Fotograf Lublin | Lublin | Fotografia Podróżnicza |  Fotografia | Travel | Mediolan| Blog Podróżniczy | Fotograf Lublin | Bloger |  Zwiedzaj online | Polska | Włochy| Blogi podróżnicze| Podróżowanie| Co warto zobaczyć w Mediolanie 🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021

WIELKANOC 2021

WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

Z okazji Świąt Wielkanocnych życia z jajem, a do tego mazurków dwie tony, jajek dużych jak balony, kiełbasy z trzy pęta i czekolady bez limitu nie tylko na Święta. Zdrowych, smacznych i oczywiście wesołych Świąt Wam życzę. I pamiętajcie, że z uśmiechem na twarzy człowiek podwaja swoje możliwości, a okres świąteczny to czas nieograniczonych możliwości, nie tylko tych za stołem. Trzymajcie się więc smacznie i zdrowo 🙂

Ten blog powstaje dzięki wsparciu Patronów:
AMBA team, Halina Piórkowska-Karuś, Ryjek
Kubuś Puchatek oraz Tygrysek od Puchatka.
WIELKIE DZIĘKI 

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj blog i zostań moim PATRONEM

#Wesołych Świąt Wielkanocnych 
#rafalbil #blog podróżniczy #patronite

✈ Blog podróżniczy | Lublin | Warszawa | Lublin |  Fotografia | Travel | Wesołych Świąt Wielkanocnych| Fotograf Lublin | Fotograf Lubelskie |  Fotograf Gąbin | Bloger | Wielkanoc| Blog podróżniczy| Podróżowanie  🗺

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2021