SVIATOVID W LUBLINIE

Nie wiesz co zrobić dziś z wolnym czasem? Podpowiemy – masz ostatni dzień by zobaczyć wystawę w Centrum Spotkań Kultur w Lublinie zatytułowaną SVIATOVID. Jest to wyjątkowa opowieść przedstawiona za pomocą kolorów, dźwięków i światła, coś co na długo zostanie w Waszej pamięci. Dziś dzięki poznacie nasze subiektywne ABC o enigmatycznym projekcie pod tajemniczą nazwą SVIATOWID. Zastanówcie się może – po co przyjechała do Lublina, prosto z prezentacji w Amsterdamie (z największych targów audiowizualnych na świecie – Integrated Systems Europe), ta unikatowa instalacja? Zacznijmy jednak obiektywnie od początku, czyli tradycyjnie od litery A. 

A jak Akademia Projekcji Barta Kresy

Akademia zaoferuje absolwentom szkół artystycznych możliwość nauczenia się techniki video projection mappingu na warsztatach, prowadzonych przez samego Barta oraz jego współpracowników, a kim jest sam Bart dowiecie się za chwilę. Studio Barta specjalizuje się w tworzeniu unikalnych architektonicznych projekcji wideo na całym świecie. Misją studia jest wykorzystanie designu, światła i historii do stworzenia niezapomnianych przeżyć w zetknięciu z obrazem cyfrowym. Ta Akademia może nauczyć wyjątkowego kunsztu, nadać nowe, interesujące kierunki w sztuce, a za pomocą najlepszych w branży projektów i najwyższych standardów technicznych może przede wszystkim nauczyć tworzenia wspaniałych, wciągających spektakli wideo na budynkach czy innych obiektach.

     

B jak Bart Kresa

Gigantyczna rzeźba to dzieło właśnie Barta Kresy, który wspólnie ze swoim zespołem „ożywił ją” dzięki technice mappingu. Projekcja 360°  jest możliwa m.in. przy zastosowaniu czterech nowoczesnych projektorów laserowych umieszczonych w czterech stronach w Foyer Sali Operowej CSK w Lublinie. Musicie wiedzieć, że Bart Kresa to uznany na świecie projektant wielkoformatowych architektonicznych projekcji wideo. Urodził się w Polsce, ale mieszka w Stanach Zjednoczonych od prawie trzydziestu lat. Jest doświadczonym muzykiem,  fotografem, kompozytorem, ale i projektantem. Wszystkie te Jego talenty pozwoliły mu  stworzyć Sviatovida. Swiatovid to niemal pięciometrowa rzeźba projekcyjna, następca kultowego Shogyo Mujo, który zadebiutował na festiwalu Burning Man w Black Rock Desert w amerykańskim stanie Nevada w 2014 roku. Najnowsze dzieło Barta Kresy i jego zespołu gwarantuje odbiorcom unikatowe wrażenie wizualne, dzięki projekcji w trybie True 4K, a dzięki użyciu czterech wysokiej klasy projektorów laserowych możemy przenieść się do innego, wyjątkowego świata. Ile to wszystko kosztuje ustalimy pod literą C jak cena?

C jak cena

Wstęp na wystawę jest wolny, a unikalność rzeźby jest warta wg nas biletowania. Wystawa czynna jest do dziś w godzinach pracy budynku Centrum Spotkań Kultur czyli od 08:00 do 20:00. Wystarczy udać się na pierwsze piętro schodami lub wybierając przycisk Poziom +1 podjechać windą, aby przenieść się do oryginalnej rzeczywistości, takiej która na długo zostanie w pamięci. Jeżeli nie uda Wam się jej dziś zobaczyć, nie martwcie się – nie wszystko stracone. Od dnia 4 marca do 1 kwietnia 2019 roku zawita ona ponownie do CSK. Liczymy, że wtedy nie będzie już “dźwiękowej wystawy” na niższym piętrze, którą uwielbiają najmłodsi bywalcy CSK, ale która niestety zakłóca odbiór tego co w naszym odczuciu jest cenniejsze, czyli wystawy z udziałem multimedialnego bożka o czterech twarzach.

#csk #lublin #scenawbudowie #sviatovid #rafalbil #fotografia

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia

Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019

ABC po meczu Granollers z Azotami Puławy

Zawodnicy Azotów Puławy zagrali dziś kolejny mecz w lubelskiej hali Globus. Przeciwnikiem puławian w Pucharze EHF była drużyna z Hiszpanii  – Fraikin BM Granollers. Brązowi medaliści PGNiG Superligi dziś zapewnili nam wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, ale i negatywnych – obok momentów euforii, nie zabrakło też momentów rozczarowania, które pozostawiły niedosyt szczególnie w ostatnich sekundach meczu. Słaby był dla drużyny z Polski również początek meczu i szybko znalazł swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Na szczęście przewagę tą stopniowo zmniejszono, a potem przez większość meczu prowadziliśmy z Hiszpanami. Smutne jednak jest to, że na dwie i pół minuty przed końcem wygrywaliśmy czterema trafieniami, a ostatecznie zremisowaliśmy z ekipą z Katalonii i mecz zakończył się wynikiem 34:34. Dziś pokrótce, subiektywnie i obiektywnie postaramy się zastanowić, dlaczego tak się stało. Pomeczowe ABC pozwoli wyciągnąć wnioski na przyszłość. Szkoda, że to dziś Hiszpanie powiedzą, że prawdziwych mężczyzn poznajemy nie tylko po tym jak się rozpoczyna, ale  w jakim stylu się kończy spotkanie. Mimo wszystko za ogrom emocji, walkę i sportową postawę przez większą część meczu, dla drużyny z Puław WIELKIE DZIĘKI.

A jak ATAK MUSI BYĆ PRECYZYJNY

Podopieczni trenera Bartosza Jureckiego choć na początku zaczęli znajdować się na straconej pozycji, w kolejnych minutach meczu  zaczęli z powodzeniem walczyć o pierwszą wygraną w tych elitarnych rozgrywkach w sezonie 2019. Trzeba jednak pamiętać, że piłka ręczna to gra zespołowa i tu ciężko jest wygrać mecz w oparciu wyłącznie o indywidualne umiejętności zawodników, szczególnie w kontekście gry w ataku. Subiektywnie uważamy, że zabrakło tu właśnie gry zespołowej, a wiele ataków było nieprzemyślanych lub nieprecyzyjnych. Puławianie nie raz potrafili grać przemyślany atak pozycyjny, czego dowodem było ich chociażby ostatnie spotkanie z THW Kiel. To właśnie tego dziś w naszym odczuciu zabrakło. Jednak meczów też nie wygrywa się samym atakiem, ale i skutecznością obrony – dlatego teraz przejdźmy dalej… do obrony właśnie.

B jak BRONIĆ SIĘ NALEŻY SKUTECZNIEJ

Dzisiejszy rywal ekipy z Lubelszczyzny po 19. kolejkach znajduje się na trzecim miejscu w hiszpańskiej Lidze ASOBAL. Granollers wygrało jedenaście spotkań, a dwa dotychczas zakończyło remisem. Dziś szczególnie dużo uwagi w obronie poświęcić należało 30-letniemu obrotowemu, który jest drugim snajperem całej hiszpańskiej ligi. Jego zatrzymanie było sporym wyzwaniem dla puławskich kołowych. Wiedząc, że gra się na tyle, na ile przeciwnik pozwala, trzeba przyznać, że Puławianie walczyli bardzo dzielnie w obronie. Wiele cennych interwencji bramkarza oraz koncentracja drużyny pozwalały na dogonienie przeciwnika, a następnie odskoczenie z wynikiem. Szybko rozpoczynano też atak po straconej bramce i wiele razy wykorzystano błędy przeciwników w obronie, co mogło się podobać kibicom zasiadającym na trybunach. Z resztą o kibicach i kibicowaniu słów jeszcze kilka na koniec napiszemy… W kontekście samej obrony mamy nawet wrażenie, że to Hiszpanie często byli bierniejsi w obronie i mieli tu wiele mankamentów, ale to też nie było naszym zmartwieniem. Na długo w pamięci pozostanie nam też precyzyjny rzut do hiszpańskiej bramki przez długość praktycznie całego boiska.

C jak CENA MECZU MOŻE BYĆ WIELKA

Wiadomo, że łatwiej jest krytykować niż doceniać, ale jedno trzeba dziś przyznać, mimo rozczarowania wynikiem, gdyż kibice liczyli na wygraną. Naszym zdaniem dziś zobaczyliśmy kawał przyzwoitej piłki ręcznej w lubelskiej Hali Globus. Szkoda tylko, że przez łatwe straty, brak poszanowania czasu i piłki, niewykorzystany na początku meczu rzut karny uzyskaliśmy wyłącznie remis, pamiętać należy, że cena każdej akcji jest często na wagę zwycięstwa. Trzeba podkreślić, że bardzo budująca była w tym meczu gra indywidualna poszczególnych zawodników z drużyny, zarówno w defensywie, jak i akcjach w ataku pozycyjnym, co oczywiście wiele osób może potraktować jako zarzut. Wiele osób uzna, że dziś zawiodła gra zespołowa, a pamiętajmy, że piłka ręczna jest właśnie grą zespołową.

Dziś nie potrafimy rozsądnie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zremisowaliśmy, mając na uwadze, że nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu wygrywaliśmy z Fraikin BM Granollers czterema trafieniami. Piłka ręczna ma jednak w sobie tą wyjątkowość, że tu do końca nigdy nie wiadomo, co może się jeszcze wydarzyć. Szkoda, że ostatnie 150 sekund spowodowało, że goście odrobili straty i w trzecim meczu fazy grupowej Pucharu EHF zdobywamy zamiast trzech tylko, jeden punkt, szczególnie, że wygrana była tak blisko. Szkoda więc, że ten trzeci mecz dla ekipy z Puław w fazie grupowej Pucharu EHF nie pozwolił poczuć smaku zwycięstwa.

Warto też podkreślić, że apetyt kibica rośnie w miarę jedzenia. Miejmy jednak na uwadze, że Katalończycy są już znani Azotom, z zeszłego sezonu. Oba zespoły rywalizowały ze sobą także w fazie grupowej zeszłorocznego pucharu EHF. Brązowi medaliści mistrzostw Polski wyraźnie przegrali wówczas dwa spotkania. Najpierw na Półwyspie Iberyjskim 26:32 oraz w lubelskim Globusie 30:37. W zeszłym sezonie okazali się rywalem dużo lepszym, silniejszym i to oni byli też faworytem dzisiejszego meczu. Patrząc na skład tej drużyny w tym roku, uważamy, że był jeszcze mocniejszy. Także należało sobie zdać sprawę z tego, że to nie będzie łatwe spotkanie. Być może ta perspektywa zmieni punkt widzenia, gdyż dla nas też on zawsze jest związany z punktem siedzenia, a z tej perspektywy, nie możemy czuć się przegranymi, choć dziś zwycięstwo było zdecydowanie w zasięgu Puław. 

Na koniec jeszcze tylko jedna uwaga – szkoda, że na takim meczu mamy tak puste trybuny. Nie chcę ujmować, tym kibicom, którzy dziś wspierali drużynę z Puław, gdyż robili to wzorowo, szczególnie pod koniec meczu. Pamiętajmy, że kibice to 8 zawodnik drużyny, który daje wyjątkową moc i poczucie wsparcia sportowcom. Liczę, że liczniej spotkamy się za niecały miesiąc na wielkim widowisku w Lublinie, gdzie KS Azoty Puławy podejmie niemiecką potęgę piłki ręcznej THW Kiel. Mecz będzie rozegrany 30 marca o godz. 15:00. Drużyna z Puław będzie bardzo potrzebowała naszego wsparcia więc liczymy na to, że trybuny będą wypełnione po brzegi, a nie będzie tylu pustych miejsc, które ze smutkiem dziś mogliśmy zaobserwować. A i jeszcze jedna prośba – liczymy na nowe układy taneczne fantastycznych chirliderek, bo dziś oglądaliśmy przepiękne, ale niestety te same choreografie, co na ostatnim meczu Puław z GOG Svendborg.

Poniżej zamieszczamy Wam plan kolejnych spotkań Azotów w Pucharze EHF:
Fraikin BM Granollers – KS Azoty Puławy / 3 marca, godz. 19:30
GOG Svendborg – KS Azoty Puławy / 23 marca, godz. 18:45
KS Azoty Puławy – THW Kiel / 30 marca, godz. 15:00

 
 

#rafalbil # fotografia #pulawy #handball #fraikinbmgranollers #azotypulawy

Bądź na bieżąco, polub już dziś nasz profil na FACEBOOK’u
Poznaj moje WYPRAWY
Śledź nas na INSTAGRAMIE

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019 

GALERIA FIGUR STALOWYCH

Dziś pokażemy Wam ponad 20 rzeźb inspirowanych bohaterami filmów, komiksów oraz świata bajek. Wszystko to prezentowane było na wystawie “Galeria Figur Stalowych”, o której napiszemy Wam od nas kilka słów. Czeka Was więc takie tradycyjnie subiektywno-obiektywne od A do Z z wystawy, na której jakiś czas temu byliśmy.  Serdecznie więc zapraszamy do zobaczenia naszych zdjęć z Centrum Spotkań Kultur.

A jak Avatar

Avatar to wyczekiwany film Jamesa Camerona zrealizowany z wielkim rozmachem – szacowany budżet jego realizacji sięgał około 237 milionów dolarów. To dało mu trzecie miejsce pod tym względem w historii kina. “Avatar” opowiada historię sparaliżowanego byłego komandosa, który dostaje szansę odzyskania zdrowego ciała. Musi jednak wziąć udział w specjalnym programie militarnym o nazwie Avatar. Film został stworzony w technice trójwymiarowej. Światowa premiera odbyła się 18 grudnia 2009, na wystawie w Lublinie można było zobaczyć odwzorowane z dokładnością postacie właśnie z tego filmu.

B jak Batman

Batman to kolejna z postaci, która witała nas zaraz po wejściu na wystawę. On sam w odróżnieniu od wielu innych superbohaterów nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy. Ich rolę pełni wysoka inteligencja i znakomita kondycja fizyczna, znajomość psychologii, kryminalistyki, strategii, sztuk walki. Dodatkowo Batman zaczął posługiwać się gadżetami i wysoce zaawansowaną technologią. To wszystko brzmi imponująco i nie mniej wygląda w odwzorowaniu w skali 1:1 na wystawie.

C jak CSK

Ta wyjątkowa wystawa pozwala obudzić w sobie dziecko na nowo. Można ją obecnie oglądać zupełnie za darmo w CSK, czyli w Centrum Spotkań Kultur w Lublinie do dnia 27 lutego 2019 roku.  Naszym zdaniem, tę wystawę warto  zobaczyć i co więcej, jest ona w Lublinie bezpłatna i dedykowana jest nie tylko dla dzieci. 

D jak Druid Panoramix

Ze względu na to, że każda rzeźba powstaje wyłącznie ręcznie, proces jej tworzenia jest bardzo pracochłonny i czasochłonny. Okres budowy niektórych z nich, to nawet około 7000 roboczogodzin, kilkuosobowego zespołu. Jedną z tak długo powstających figur jest Druid Panoramix, którego mnogość elementów do zespawania i wykonania wymaga nie małej precyzji. Sam Druid Panoramix jest fikcyjną postacią z francuskiego komiksu o przygodach Asteriksa. Wielki mag oraz druid, sporządza Galom magiczny wywar dający nadludzką siłę, dzięki czemu są oni niepokonani w walkach z okupującymi Galię Rzymianami. 

 E jak Epoka lodowcowa

Na wystawie spotkaliśmy również Sida – leniwca z Epoki lodowcowej. Dobrze że ten leniwiec był stalowy, gdyż tego autentycznego z bajki charakteryzował okropny zapach. Sid choć nie należy do istot najinteligentniejszych, ma dobry charakter, przyjacielskie nastawienie do świata i uważa się za przystojnego leniwca, z tym ostatnim już można oczywiście polemizować, ale fakt faktem, warto go zobaczyć w stalowym wydaniu w skali 1:1.

F jak Ferrari LaFerrari

Samochód włoskiej firmy Ferrari produkowany od 2013 roku zaprezentowany podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie również w 2013 roku.  Auto powstało w liczbie 499 egzemplarzy. Unikatowy 500 zaparkowano obecnie w CSK.

G jak Gumisie

Z bajki o Gumisiach w CSK stawił się Toadie ogr należący do drużyny Księcia Igthorna, będący jego najbliższym sługą. W odróżnieniu od innych ogrów, jest karłowatego wzrostu, dziś mogliśmy się przekonać, że sięga do wysokości ludzkich nóg. Postać teoretycznie powinna być negatywna, jednak nam zawsze będzie miło się kojarzył. Z resztą sami na niego spójrzcie i oceńcie, czy nie jest pocieszny?

H jak He-Man

Film kinowy He-Man to opowieść o superbohaterze, który na co dzień jest księciem Adamem, synem króla planety Eternia, jednak gdy zachodzi taka potrzeba, po wypowiedzeniu słów Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Staje się herosem walczącym ze Szkieletorem, głównym wrogiem He-Mana. To właśnie figura Szkieletora dumnie stoi w korytarzach lubelskiego Centrum Spotkań Kultur.

I jak inspiracja

Gallery of Steel Figures inspirowana jest wg nas gabinetem Madame Tussauds, bez wątpienia można nazwać jedyną w swoim rodzaju galerią sztuki współczesnej i nowoczesnej. Wystawa rzeźb stalowych, która tu spotykamy, to atrakcja unikalna nie tylko w skali Polski, ale także Europy i całego świata. Słynne muzeum figur woskowych Madame Tussauds z Londynu wyróżnia się tym, że nie ma tam znanych z innych obiektów sznurów, oddzielających zwiedzających od eksponatów. Możesz dotknąć figur, zrobić sobie zdjęcie z nimi i podobna idea przyświeca wystawie w Lublinie.

J jak Jose Mariusz Olejnik

Jose Mariusz Olejnik, pomysłodawca jedynej na świecie Galerii Figur Stalowych, zaczął od stworzenia stolika ze złomu, a teraz jego zespół przygotowuje ogromne rzeźby samochodów sportowych czy postaci z filmów. Tak rodzi się sukces, gdy nawet ze śmieci można zrobić sztukę. Trzeba tylko mieć kapitalny pomysł, pasję do tworzenia i właściwych ludzi obok siebie.

K jak Kapitan Ameryka

Kapitan Ameryka to fikcyjna postać znana z licznych serii komiksowych wydawanych przez Marvel Comics, oraz różnych adaptacji, bazujących na komiksowych publikacjach. Zdecydowanie godna uwagi i zrobienia sobie u jego boku selfie.

L jak Liang Kuai

Liang Kuai  wcześniej znany jako Tundra, to kolejny wojownik z wystawy. Zwany jest wielkim mistrzem klanu Lin Kuei. Po śmierci swojego brata Bi-Hana, przyjął po nim tytuł Sub-Zero. W czasie procesu cybernetyzacji stał się cyborgiem o numerze LK-520. Ostatecznie Quan Chi odbudował jego ludzką formę niczym twórcy z wysypiska w Prószkowie.

M jak Mort

Madagaskar w Lublinie? Tak to możliwe, stalowy Mort z Madagaskaru zawitał również do korytarzy CSK. Warto też podkreślić, że są to pierwsze takie rzeźby na świecie, a ich odwzorowanie kształtuje się na bardzo wysokim poziomie. Nie oznacza to, że wszystkie są wielkie i przez monumentalność wzbudzają emocje. Dowodem na to jest właśnie Mort z “Madagaskaru”. Niewielki, ale uroczy,  lemur, który zrobi wszystko, żeby zadowolić Króla Juliana. Mort jest słodki, nieporadny i naiwny nawet w tym twardym wydaniu.

N jak nurek

Na wystawie pojawił się też tajemniczy nurek. Niestety nie wiemy z jakiej on jest bajki i jak tu przypłynął. Będziemy wdzięczni jak pomożecie nam to ustalić.

O jak obiektywnie jesteśmy na tak.

Nasze obiektywy pokochały tą wystawę. Nie wiemy jak Wy, ale my jesteśmy zdecydowanie na tak. Oby więcej takich inicjatyw w Lublinie. Doceniamy utylitaryzm, kreatywność, społeczną odpowiedzialność, pracowitość, pomysłowość, perfekcjonizm, a to wszystko znaleźliśmy właśnie na tej wystawie. Warta zobaczenia i godna polecenia. Dla fanów motoryzacji, zwierząt, bajek, dla dużych i małych. Śpieszcie się do CSK, puki jeszcze jest.

P jak Pies Idefix

Idefiks – postać fikcyjna, pies występujący w serii komiksów o Asteriksie i Obelixie. Idefix należał właśnie do Obelixa. Jest on jedyną postacią wśród głównych bohaterów, która jest zwierzęciem. Podążający zawsze i wszędzie, za swoim panem, mały kundelek wzbudza dziś sympatię mimo, że w CSK wygląda nieco sztywno.

R jak recykling

Imponujące jest to, że z elementów pochodzących z recyklingu można zrobić wyjątkową sztukę. Gallery of Steel Figures to niepowtarzalne miejsce na świecie, gdzie w jednym miejscu można spotkać rzeźby wykonane z elementów pochodzących bowiem właśnie z recyklingu stalowego. Jeżeli CSR łączy się ze sztuką, to bardzo prawdopodobnym jest, że będzie to nie tylko ładne, ale i dobre.

S jak Superman

Superman to kolejna fikcyjna postać  i superbohater, który dołączył do stalowej wystawy. Jest on obok Batmana i Spider-Mana najbardziej rozpoznawalną postacią komiksową. Jako przybysz z innej planety stanowi odzwierciedlenie przedstawiciela obcej kultury, imigranta, który zaaklimatyzował się w społeczeństwie. Superman obdarzony jest nadludzkimi zdolnościami, dzięki którym jest w stanie nieść pomoc ludzkości, stawać w obronie słabszych i uciśnionych. Na jego piersi widnieje charakterystyczny symbol – duża łacińska litera „S”, wpisana w przypominająca diament tarczę.

T jak tron z kultowej sagi “Gra o tron”.

Żelazny Tron to tron królów w Siedmiu Królestwach, symbol królewskiej władzy. Król siedząc na nim, udziela audiencji i wymierza sprawiedliwość. W czasie nieobecności króla, na tronie może go zastąpić namiestnik. Żelazny Tron sam w sobie jest zimny i twardy, z wieloma ostrymi krawędziami. Bez obaw można jednak na nim usiąść w Lublinie – przynajmniej jeszcze przez kilka dni. Można też zrobić sobie na nim zdjęcia i poczuć się jak władca z tego kultowego amerykańskiego serialu fantasy.

U jak Ukraina

“Galeria Figur Stalowych” zbiera recyclingowe propozycje z całego świata. Zobaczyć można m.in. projekty twórców m.in. z Ukrainy, Polski, czy odległych zakątków świata jak np. z wysp Indonezji. Na słowa uznania zasługuje  Ich twórczość, bo bez względu na pochodzenie uprawiają wyjątkową twórczość, która nie tylko jest niesztampowa, ale i godna podziwu chociażby w kontekście aspektów ekologicznych.

V jak Veneno.

Obok wielu postaci z filmów czy bajek na wystawie znalazły się również sportowe samochody wykonane ze stalowych drobnych elementów typu śrubki, blachy, druty, łożyska, koła zębate i wiele innych Jednym z nich jest piękne Lamborghini Veneno. Ten supersamochód marki Lamborghini zaprezentowany podczas Międzynarodowej Wystawy Samochodowej w Genewie 8 marca 2013 roku. Pojazd stworzono dla uczczenia 50-lecia istnienia marki. Nazwa Veneno w języku hiszpańskim oznacza jad, truciznę, ale auto prezentuje się smakowicie, nawet w wersji ze złomu.

 

W jak wędrowanie

Wystawa ta zawędrowała do Lublina, a wcześniej pokazywana była m.in. w Warszawie, Krakowie, Pradze, Pruszkowie czy Gliwicach. Wystawa pojawia się okresowo w różnych miastach Polski. Wypatrujcie jej więc w swoich okolicach, bo być może niebawem pojawi się w Waszych stronach.

Z jak złomowisko

Złomowisko jest kolebką, w której zrodził się pomysł powstania Gallery of Steel Figures. Właśnie w złomowisku w Pruszkowie miejscu powstała pierwsza rzeźba z tej wystawy. W ówczesnej dobie kryzysu, który pojawił się na rynku złomowym, należało znaleźć pomysł na poprawę funkcjonowania firmy. Mając dostęp do materiału jakim jest złom, warto było wykorzystać go w trochę inny sposób, a inspiracje znajdowały się wszędzie. Były to przede wszystkim wspomnienia oraz marzenia. Kolejne pomysły i inspiracje podsuwali już zwiedzający Galerię. Cała wystawa powstała z tysięcy elementów ze złomu: fragmentów zawieszeń samochodów, silników, przekładni wszelkiego rodzaju, skrzyń biegów etc.. Od „Skup Złomu przy Czołgu w Pruszkowie” i głów pełnych pomysłów, wszystko się zaczęło, a dziś wystawa podróżuje po kraju i poza jego granice i cieszy się wielką popularnością. Za pomysł, wykonanie i kreatywność chapeau bas dla jej twórców. Niesamowicie jesteśmy ciekawi Waszych opinii na temat tej wystawy. Śpieszcie się by ją zobaczyć, gdyż to ostatnie dni, kiedy można zobaczyć  ją na własne oczy w Lublinie, zanim odjedzie do innego miasta. Jak już z niej wrócicie napiszcie nam koniecznie w komentarzach, czy Wam się podobało?

 

linia

Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje  WYPRAWY

Zajrzyj  po więcej zdjęć do mnie na INSTAGRAM

Bądź na bieżąco, polub już dziś mój profil na FACEBOOK’u

Zostań moim PATRONEM

 

Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna |  Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock |  Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019