Jakiś czas temu pisałem o miejscu w którym zatrzymał się czas. Mowa o Czarnobylu, który opracowałem od A do Z. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj lub klikając w poniższy baner. Dziś mamy dobrą wiadomość dla wielbicieli murali – ogłoszono konkurs na projekt muralu, który ozdobi halę turbin czarnobylskiej elektrowni.
Do dnia 3 maja bieżącego roku można zgłaszać się do konkursu na projekt muralu, który ozdobi jedną ze ścian hali. Mowa o turbinie tuż przy części biurowej elektrowni jądrowej w Czarnobylu czyli tej najbardziej wyeksponowanej w stronę turystów odwiedzających to miejsce. Nagrody są kuszące – na zwycięzcę czeka dwudniowa wycieczka do elektrowni i Prypeci. To jednak nie wszystko, dodatkowo przewidziana jest też przez zarząd elektrowni także nagroda pieniężna. Co trzeba zrobić? Zadanie wydaje się dość proste – należy przygotować kolorowy szkic muralu i dodatkowo trzeba opracować swoją koncepcję w formie pisemnej. Projekt ma być dostosowany do wymiarów ściany hali turbin czyli 18,5 x 57,9 metrów – jest więc na czym się wykazać. Co więcej nie ogranicza Was też liczba projektów na jednego uczestnika konkursu. Więcej informacji oraz regulamin konkursu znajdziecie tutaj.


![]()
#chnpp #konkurs #mural #czarnobyl #rafalpodrozuje
#fotografia #ukraina #kijów #prypec#atom
#pripyat #chernobyl #ukraine #travel
#turystyka #co warto zobaczyć w Czarnobylu
Bądź na bieżąco, polub mnie na FACEBOOK’u
Poznaj moje różne WYPRAWY
Śledź mnie na INSTAGRAMIE
![]()
Fotograf Ślubny Lublin | Płock | Warszawa | Fotografia Ślubna | Fotografia | Podróże | Cała Polska | Zdjęcia Ślubne | Fotograf Lublin | Fotograf Warszawa | Fotograf Płock | Fotografia Ślubna Lublin | Fotografia Ślubna Warszawa | Fotografia Ślubna Płock | Fotografia Biznesowa | Fotografia Okolicznościowa | Fotografia Reklamowa | Fotografia Wnętrz i Budynków | Fotografia Dziecięca | Fotografia Rodzinna | Fotografia Aktu | Fotografia Koncertowa | Retusz Zdjęć | Renowacja Zdjęć | Fotografia
Wszelkie prawa zastrzeżone © Rafał Bil Fotografia 2019











Tuż obok łóżka spotkamy kolejny krzyż, generalnie trzeba przyznać, krzyży na tej wystawie nie brakuje. Czy krzyża obawia się sam Rychalski? Tego też nie wiem, ale warto byłoby Go kiedyś o to zapytać. Jest więc sporo pytań, które dziś pozostaną bez odpowiedzi. Jedno jest pewne, to właśnie z drzewa, na którym powiesiła się homoseksualna para. 



















































,

Dziś wybieram się z Wami w emocjonalną podróż, zupełnie inną niż wszystkie dotychczasowe, dlaczego – gdyż zabieram Was do miasta w którym spędziłem prawie połowę swojego życia. Postanowiłem wyeksplorować najciekawsze atrakcje oraz najskrytsze zakamarki Lublina, by udowodnić nie tylko Wam, ale i przede wszystkim sobie, że często cudze chwalicie, a swego nie znacie. Jesteście gotowi na kolejną wirtualną podróż po wyjątkowym mieście, tym razem mieście inspiracji? Tradycyjnie omówię co warto zobaczyć w Lublinie tak od A do Z. Nietradycyjnie natomiast postaram się Wam przybliżyć też kim jest brejdaczka, czym jest przejazdówka na której można się kajtnąć po mieście lub jak należy się rozbuwać z ciap lub co trzeba nadusić, gdy chce się gdzieś zadzwonić, bo jeśli to czytacie i nie wiecie o czym mowa to pewnie nie wiele wiecie o Lublinie. Te charakterystyczne zwroty dla lubelszczyzny współtworzą pewną wyjątkowość tego regionu. Przybliżę Wam choć trochę tej wschodniej wrażliwości, która jest zdecydowanie odmienna niż w innych regionach kraju. Oczywiście wszystko to niezmiennie subiektywnym zdaniem i obiektywnym obiektywem. Gotowi poznać kolory, smaki i zapachy Lublina? Zapraszam zatem na spacer po wielokulturowym mieście o niezwykłym kolorycie w którym spotyka się wschód z zachodem. Pamiętajcie, że Lublin choć jest największym miastem na wschód od Wisły diametralnie różni się od innych wielkich miast w Polsce. Dziś poznacie jego kontrasty. Zabieram Was do miasta piłki ręcznej, słynnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Bajmu czy Budki Suflera, piwa Perły oraz miasta w którym mój dziadek był jako młody chłopiec więziony w obozie koncentracyjnym na Majdanku. To tylko dlatego, że z niego uciekł dziś mogę Wam zdać relację, o tym co warto zobaczyć w Lublinie. Czas odkryć przed Wami magię Koziego Grodu – niech mapa tego wpisu będzie podpowiedzią, co warto tu zobaczyć. Specjalnie dla Was zebrałem crème de la crème atrakcji Lublina, który liczy ponad 700 lat.








































Teraz coś dla fanów łyżwiarstwa. Lodowisko Icemania to sezonowy raj dla fanów jazdy nie tylko figurowej na lodzie. Przy lodowisku działa wypożyczalnia sprzętu, co znacznie ułatwia życie fanom tej dyscypliny sportowej. Wymiary lodowiska to 30 x 60 metrów, dzięki czemu spełnia wszystkie wymogi, by można na nim było rozgrywać mecze hokeja. Płyta hali lodowej w okresie letnim się teoretycznie nie marnuje, przeznaczona jest na potrzeby Miasteczka Ruchu Drogowego, tzw. Akademia Małego Szofera oraz od niedawna jest tam rollmania gdzie można jeździć na wrotkach jak w amerykańskich filmach. Ja ani latem, ani zimą nie korzystam z tych atrakcji, bo znając życie zaraz połamałbym nogi, ale co odważniejszym polecam.






Lubelski koziołek znajdujący się na deptaku, nawiązuje do herbu Lublina, z którym wiąże się pewna legenda, a kto z Was nie lubi legend? Po najeździe tatarskim na gród lubelski, grupa dzieci schroniła się w wąwozie. Dzieci te ocalały dzięki temu, że koza wyżywiła je własnym mlekiem. Historia ta została przedstawiona Władysławowi Łokietkowi. Książę nadał miastu przywilej lokacyjny, czyniąc wówczas koziołka elementem herbu lubelskiego.




















Często, gdy wybieramy jakieś miasto, które chcemy zobaczyć, zastanawiamy się, kiedy je najlepiej odwiedzić. Jeśli mam Wam zasugerować, kiedy warto przyjechać do Lublina, to jednym z takich dni jest właściwie nie dzień, a noc i to NOC KULTURY. Wydarzenie to ma miejsce zwykle na początku czerwca i wtedy w Waszych kalendarzach rezerwować sobie czas na Lublin. Dlaczego spytacie? Bo wtedy ma miejsce jedno z największych wydarzeń kulturalnych odbywających się w Lublinie czyli magiczna noc, która nigdy nie powinna się kończyć. Rok rocznie jednej nocy mamy możliwość odwiedzenia wiele kulturalnych miejsc Lublina, takich jak Teatry, Zamek Lubelski itp. dodatkowo to czas setek różnych wydarzeń kulturalnych, które mają miejsce w przeciągu jednej nocy. Nie jest możliwym by to wszystko zobaczyć w jedną noc. Mimo to warto próbować, ja nieudolnie staram się to zrobić od wielu lat.















































































Zainspiruj się podróżniczo i zobacz moje 


































































Ta wyjątkowa wystawa pozwala obudzić w sobie dziecko na nowo. Można ją obecnie oglądać zupełnie za darmo w CSK, czyli w Centrum Spotkań Kultur w Lublinie do dnia 27 lutego 2019 roku. Naszym zdaniem, tę wystawę warto zobaczyć i co więcej, jest ona w Lublinie bezpłatna i dedykowana jest nie tylko dla dzieci. 


























Imponujące jest to, że z elementów pochodzących z recyklingu można zrobić wyjątkową sztukę. Gallery of Steel Figures to niepowtarzalne miejsce na świecie, gdzie w jednym miejscu można spotkać rzeźby wykonane z elementów pochodzących bowiem właśnie z recyklingu stalowego. Jeżeli CSR łączy się ze sztuką, to bardzo prawdopodobnym jest, że będzie to nie tylko ładne, ale i dobre.
Żelazny Tron to tron królów w Siedmiu Królestwach, symbol królewskiej władzy. Król siedząc na nim, udziela audiencji i wymierza sprawiedliwość. W czasie nieobecności króla, na tronie może go zastąpić namiestnik. Żelazny Tron sam w sobie jest zimny i twardy, z wieloma ostrymi krawędziami. Bez obaw można jednak na nim usiąść w Lublinie – przynajmniej jeszcze przez kilka dni. Można też zrobić sobie na nim zdjęcia i poczuć się jak władca z tego kultowego amerykańskiego serialu fantasy.
















Złomowisko jest kolebką, w której zrodził się pomysł powstania Gallery of Steel Figures. Właśnie w złomowisku w Pruszkowie miejscu powstała pierwsza rzeźba z tej wystawy. W ówczesnej dobie kryzysu, który pojawił się na rynku złomowym, należało znaleźć pomysł na poprawę funkcjonowania firmy. Mając dostęp do materiału jakim jest złom, warto było wykorzystać go w trochę inny sposób, a inspiracje znajdowały się wszędzie. Były to przede wszystkim wspomnienia oraz marzenia. Kolejne pomysły i inspiracje podsuwali już zwiedzający Galerię. Cała wystawa powstała z tysięcy elementów ze złomu: fragmentów zawieszeń samochodów, silników, przekładni wszelkiego rodzaju, skrzyń biegów etc.. Od „Skup Złomu przy Czołgu w Pruszkowie” i głów pełnych pomysłów, wszystko się zaczęło, a dziś wystawa podróżuje po kraju i poza jego granice i cieszy się wielką popularnością. Za pomysł, wykonanie i kreatywność chapeau bas dla jej twórców. Niesamowicie jesteśmy ciekawi Waszych opinii na temat tej wystawy. Śpieszcie się by ją zobaczyć, gdyż to ostatnie dni, kiedy można zobaczyć ją na własne oczy w Lublinie, zanim odjedzie do innego miasta. Jak już z niej wrócicie napiszcie nam koniecznie w komentarzach, czy Wam się podobało?


Wędrując po różnych zakątkach Izraela trafiliśmy też do Sądu Najwyższego, który jest najwyższą instancją systemu sądownictwa tego państwa. Jego siedziba znajduje się obecnie w Jerozolimie. Sąd Najwyższy swoim zasięgiem obejmuje cały kraj oraz terytoria okupowane przez Izrael. Budynek ten jest dziełem rodziny Rothschildów, kryje w sobie wiele tajemnic i zagadek na które dziś postaramy się znaleźć odpowiedzi. Mamy nadzieję, że podróż w to miejsce będzie dla Was intrygująca równie bardzo jak była dla Nas. Dziś zabieramy Was na spacer do pomieszczeń Sądu Najwyższego Izraela. Dowiecie się co skrywają w sobie sale sądowe oraz jakie symbole ukryto w całym budynku. Poznajcie tajemnicze korytarze tego miejsca. 
Podczas naszej wizyty w tym miejscu poznaliśmy szczegóły negocjacji Rothschildów z rządem Izraela. Pewnie nie wiecie, że zgoda na wykonanie budynku wiązało się z kilkoma warunkami, które jasno postawili hojni ofiarodawcy. Rothschildowie zastrzegli sobie, że to oni dokonają wyboru działki, będą korzystać z usług wyłącznie własnego architekta, któremu nikt w pracy nie będzie nic narzucał. Tajemnicą owiana została również cena budowy budynku, którą znali wyłącznie Rotshildowie. Istnieje też teoria, w której założono, że budynek Sądu Najwyższego jest świątynią masońskiej tajemnej religii i został zbudowany przez elity dla elit. Skąd takie hipotezy? Postaramy się dziś Wam na te pytanie odpowiedzieć, a wnioski wyciągniecie sami.

Powyżej znajduje się obraz z ustaleń szczegółów dotyczących budowy budynku Sądu Najwyższego – znajduje się na nim m.in. Nathaniel Charles Jacob Rothschild – brytyjski bankier inwestycyjny i członek rodziny bankierów Rothschild. Zacząć chyba powinniśmy od pewnych wyjaśnień – kim tak naprawdę są Ci Rotshildowie i czy to oni rządzą światem? Rodzina Rothschild jest międzynarodową dynastią żydowską pochodzenia niemieckiego. Uchodzą oni za twórców międzynarodowej bankowości. Potomstwo Mayera Rothschilda Amschela jest rozsiane po całej Europie. Poprzez bliskie powiązania z elitami wielu państw, Rothschildowie stali się ukrytą siłą w większości wydarzeń politycznych w ciągu ostatnich stuleci. Alternatywni historycy twierdzą, że są oni częścią niesławnych 13 rodów Illuminati, wraz z Rockefellerami i Dupontami. Bez wątpienia Rothschildowie są jednymi z twórców ruchu syjonistycznego i jednymi z najbardziej aktywnych uczestników w tworzeniu państwa Izrael. James A. de Rothschild sfinansował Kneset, główny polityczny budynek Izraela. Natomiast izraelski Sąd Najwyższy, podarowany został przez angielską filantropkę Dorothy de Rothschild, która była członkinią dynastii Rothschildów.












































